Nokaut

   
Autor:
Dodano: 2011/08/20 22:17    views 2236

Zapis konferencji prasowej po meczu Pogoń Siedlce – Świt Nowy Dwór Mazowiecki z udziałem trenerów obydwu drużyn.

 

Komentarze trenerów po spotkaniu Pogoń Siedlce – Świt Nowy Dwór Mazowiecki

Tomasz Reginis (trener Świtu Nowy Dwór Mazowiecki): Na pewno cieszą 3 punkty i gra zespołu. Wiedzieliśmy, że przyjeżdżamy na ciężki teren, gospodarze nie stracili do tej pory u siebie bramki, a strzelili pięć. Mój asystent był na meczu ze Stalą Rzeszów i zdał mi z niego relację, która się w 100 % potwierdziła. Cieszy, że miałem do dyspozycji prawie cały skład, zabrakło tylko Michał Strzałkowskiego, który też jest ważnym elementem jako młodzieżowiec. Wcześniejsze mecze grałem bez 6 graczy, później bez 2-3, w tej lidze było to niezwykle ciężkie przy naszej okrojonej kadrze. Dzisiaj miałem do dyspozycji praktycznie wszystkich i myślę, że to było widać na boisku. Rezultat trzech bramek jest zasłużony, mogliśmy nawet ich strzelić trochę więcej, aczkolwiek Pogoń też miał 1-2 klarowne sytuacje do strzelenia bramki. Na nasze szczęście im się nie udało, dlatego się cieszymy z tego wygranego meczu.

Grzegorz Wędzyński (trener MKP Pogoń Siedlce): Chciałbym pogratulować trenerowi Świtu zwycięstwa. Dzisiaj jako zespół zagraliśmy gorzej. Rozmawialiśmy wcześniej i uczulałem zespół, że możemy być wypunktowani jak bokser. Uczulałem też na napastnika Dariusza Zjawińskiego, który jest bardzo dobrym zawodnikiem, piłka go szuka w polu karnym. W moim odczuciu jest to zawodnik o umiejętnościach na Ekstraklasę. Zdawałem sobie sprawę, że środek pola będzie bardzo ważny. Wiedziałem, że kameruńsko-nigeryjski duet środkowych pomocników jest w bardzo dobrej formie i to oni będą motorem napędowym zespołu. Rodak, Paczkowski ze wsparciem od Czerkasa mieli porządkować grę, grać z pierwszej piłki i rozrzucać ją do boków skąd mieliśmy robić zamieszanie, ale tak się nie stało. W jakiś sposób mnie boli jako trenera i piłkarza, że zostaliśmy wypunktowani jak bokser. Zwycięstwo gości było zasłużone. Mam nadzieję, że porozmawiamy i przeanalizujemy pewne plusy i minusy. Chciałbym przypomnieć, że Świt Nowy Dwór Mazowiecki to nie jest przypadkowy zespół, w zeszłym sezonie niewiele im zabrakło do awansu do I ligi. Mają doświadczonych i ogranych zawodników, który w większości został utrzymany z zeszłego sezonu poza Czerkasem, Lendzionem i paroma młodymi zawodnikami. Jest to zespół, który z meczu na mecz będzie się rozwijał. Mam zastrzeżenia do poszczególnych zawodników za mniejsze zaangażowanie na boisku, ale nazwiska zachowam dla siebie i sam się nad tym wszystkim zastanowię i wyciągnę wnioski.

Jak pan ocenia grę Adama Czerkasa?

GW: Powiem szczerze, że rozmawiałem z nim przed meczem, czy nie lepiej by było gdyby zaczął mecz na ławce rezerwowych. Jest to zawodnik bardzo doświadczony, jednocześnie grał w zespole Świtu. Bałem się, żeby się nie spalił. Ci piłkarze, którzy grają przeciwko niemu znają go dobrze i odwrotnie. Była bardzo zdeterminowany i zależało mu na pokazaniu się z dobrej strony. Widziałem w treningu chęć osiągnięcia sukcesu w zdrowej rywalizacji na boisku. Dzisiaj wyszło trochę gorzej w jego wykonaniu, ale inni zawodnicy powinni być bardziej aktywni a przeszli koło meczu.

Wydawał się spięty na boisku. Piłka go szukała, ale nie słuchała.

GW: Być może. Czasami bywają takie mecze, ja grałem kiedyś w takich meczach, ale mnie to mobilizowało i starałem się nie myśleć o tym, a robić to co było na boisku. Bardziej pytanie powinno być zadane jemu niż mnie. Ja ubolewam, że zostaliśmy wypunktowani i jest to minus dla nas. Prawda jest taka, że każdy mecz jest inny. Dzisiaj jest tak a jutro może być inaczej.

Pan się bardzo nerwowo zachowywał na ławce?

TR: Ja mam taki charakter, jest adrenalina, są nerwy. Wie pan co, gorzej by było jakbym się teraz nerwowo zachowywał. Jakby nie było adrenaliny, to nie ma sensu pracować czy grać. Kibice muszą rozgraniczyć mecz i trening od czasu po meczu. Jak byłem zawodnikiem wolałem trenera, który podpowiadał i krzyczał z boku niż trenera, który siedział 90 minut bez ruchu. Chciałbym coś wtrącić jeśli chodzi o Adama Czerkasa, z przodu był waszym wyróżniającym zawodnikiem. Napastnik jest rozliczany z sytuacji, które ma do strzelenia bramki. Jak napastnik ma piłkę na30 metrze, to ciężko jest strzelić bramkę. Adam nie dostawał dziś piłek w polu karnym.

Drugi mecz z rzędu Pogoń nie jest w stanie strzelić żadnej bramki, z czego wynika ta niemoc mając do dyspozycji takich napastników jak Jacek Kosmalski czy Czerkas?

GW: Ci zawodnicy przyszli w innym okresie. Jacek Kosmalski nie jest tym zawodnikiem, który nas przyzwyczaił do łatwości w przemieszczaniu się na wolne pole i oddawania w pełnym biegu strzału na bramkę. Miał dzisiaj klarowną sytuację na14 metrze i powinien uderzać a on zaczął po swojemu szukać czegoś innego i ja tego nie rozumiem. Nie zgodzę się z trenerem Reginisem, który powiedział, że Czerkas nie miał sytuacji w polu karnym. Miał sytuację na linii pola karnego, gdzie od razu mógł huknąć z prawej nogi i szukał innego rozwiązania, w efekcie czego się przewrócił. Tych sytuacji parę było jeszcze w pierwszej połowie. Prawda jest taka, że zostaliśmy wypunktowani. Szkolny błąd przy bardzo ładnej bramce Obema. Tłumaczyłem Marcinowi Paczkowskiemu, który posiada pewne doświadczenie mimo młodego wieku, że zagrają dwa na jeden z boku i od tego jest prawy obrońca lub Robert Kwiatkowski, który powinien się ewentualnie przesunąć, a on miał zostać w tym miejscu skąd padła bramka. Staraliśmy się, walczyliśmy, były jakieś próby i sytuacje. Zespół chciał, ale zostaliśmy wypunktowani i dzisiaj górą jest Świt.

Czy kadra Pogoni jest już zamknięta? Czy możemy się spodziewać transferów last minute?

GW: Ja od dłuższego czasu rozmawiałem z zarządem o jakimś wsparciu, aby wzmocnić rywalizację w obronie, ewentualnie w pomocy. Są możliwości, żeby kogoś tam wziąć, ale decyzja będzie należała do osób, które dają dobrą energię zespołowi. Są takie osoby, które chciałyby grać w naszym zespole i przydałyby się. Liga jest długa i na pewno rotacja i rywalizacja w składzie by się przydała.

 

źródło: własne; foto: Piotr Niciporuk









Sponsorzy

Patronat medialny