Siedlczanki zapłaciły frycowe

   
Autor:
Dodano: 2012/02/18 16:48    views 20996

Trudna trasa i warunki biegowe oraz bardziej doświadczone rywalki nie pozwoliły siedlczankom uplasować się na miejscach wyższych niż w szóstej dziesiątce w drugim biegu podczas zawodów Pucharu Świata w Szklarskiej Porębie.

Uwagę kibiców przykuwała rywalizacja Justyny Kowalczyk z Marit Bjoergen. Sympatyków narciarstwa nurtowało pytanie czy Polka wygra i odzyska prowadzenie w klasyfikacji generalnej Pucharu Świata. Tak też się stało. Justyna Kowalczyk jako gospodyni Pucharu Świata w Szklarskiej Porębie – Jakuszycach okazała się mało gościnna i pewnie wygrała bieg na 10km klasykiem. Drugie miejsce zajęła Marit Bjoergen (Norwegia), która do Polki straciła 36,1sek. Trzecia ze stratą 50,4sek była Therese Johaug (Norwegia). Po tych zawodach Polka została liderką Pucharu Świata z 14 punktami przewagi nad Bjoergen.

My siedlczanie z uwagą przypatrywaliśmy się startom zawodniczek, które wyszły spod ręki Grzegorza Staręgi, trenera Rawy Siedlce. Drugi start nie był bardziej udany niż wczorajszy. Anna Staręga (Rawa Siedlce) uplasowała się na 57 miejscu a Natalia Grzebisz (wychowanka Rawy Siedlce, obecnie AZS AWF Katowice) zamknęła stawkę, zajmując 61 pozycję. Okazało się, że bezcenne było dziś doświadczenie ich rywalek. Warunki były bardzo ciężkie. Poza gęstą mgłą, wiele biegaczek miało problemy z odpowiednim nasmarowaniem nart, co było znaczące na trudnej trasie, na której różnica poziomów wynosiła 65m. Tym niemniej obie nasze panie mogą w swoim dossier wpisać „start w Pucharze Świata”. Kto wie, czy nie będzie kolejnych.

Odczucia ze startu w Jakuszycach bardzo pozytywne. Dziś nie tylko trzeba było zmagać się z ciężką trasą ale i z warunkami. Był problem z idealnym nasmarowaniem nart, bo w różnych miejscach trasy były różne warunki. Po wynikach moich i Natalii widać, że jeszcze nam dużo brakuje do innych, ale cieszymy się z udziału w Pucharze Świata. Organizacja zawodów była perfekcyjna a nastawienie kibiców robiło ogromne wrażenie – powiedziała po starcie Anna Staręga.

 

źródło: własne; foto: sport.interia.pl








Sponsorzy

Patronat medialny