Czas wyrzeczeń

   
Autor:
Dodano: 2012/02/23 23:00    views 5048

Katarzyna Furmaniak (UKS Power Siedlce) od początku roku uczestniczy w kolejnych zgrupowaniach kadry narodowej seniorek w boksie. Najpierw była w Cetniewie, następnie w Wiśle i teraz znów przebywa nad morzem.

Tymi zgrupowaniami Katarzyna Furmaniak rozpoczęła bardzo ważny dla siebie rok. Imprezą docelową są Igrzyska Olimpijskie w Londynie.

Zawodniczki kadry narodowej pod okiem szkoleniowców: Leszka Piotrowskiego, Marka WęgierskiegoKrzysztofa Kucharzewskiego podczas zgrupowania w Cetniewie zrealizowały pierwszy tegoroczny etap przygotowań do kwalifikacji na Igrzyska Olimpijskie Londyn 2012. Tygodniowy pobyt nad morzem był dla Katarzyny Furmaniak i jej koleżanek z kadry okresem, którego zamiarem było ogólne przygotowanie. Zajęcia nie był zbyt intensywne. Treningi odbywały się trzy razy dziennie.

Tuż po zakończeniu zgrupowania w Cetniewie, kadra przeniosła się w góry, do miasta rodzinnego Adama Małysza, Wisły. Tutaj natężenie treningów było znacznie większe. Odbywały się cztery razy dziennie począwszy od rozruchu porannego rozpoczynanego o 7.30. Ostatnie szlify były po godz. 20.00. Czasami w zastępstwie treningu odbywały się zajęcia na basenie. Nie zapominano także o odnowie biologicznej. Celem obozu w Wiśle była praca nad siłą i wytrzymałością. – Tęskniło mi się za domem ale natłok zajęć sprawiał, że czas mijał szybko – powiedziała Katarzyna Furmaniak.

Obecnie nasz bokserka ponownie przebywa w Ośrodku Przygotowań Olimpijskich w Cetniewie ale już niebawem po raz kolejny zmieni otoczenie, tym razem na zagraniczne. – W poniedziałek wylatujemy na turniej do Rosji. Tam będzie sprawdzian formy no i sparingi – zdradza nam Furmaniak. W połowie marca (14-17) oczekuje ją bardzo ważna impreza, od której wiele będzie zależało – Mistrzostwa Polski w Grudziądzu. Po nich turniej F. Stamma w Warszawie, chwila oddechu i kolejne zgrupowania: najpierw w Turcji, a później znów w Cetniewie. A jeszcze zanim rozpoczną się Igrzyska, Furmaniak niejako na przetarcie skrzyżuje rękawice z najlepszymi bokserkami świata w Mistrzostwach globu, które odbędą się w dalekich Chinach.

Jak widać aby osiągnąć cel i sukces na olimpiadzie, trzeba poświęcić wiele czasu. Praktycznie gro tego czasu spędza się poza domem. Najważniejsze by zdrowie dopisywało: – Czuję się całkiem dobrze. Czasem tylko dokucza mi marudna kontuzja nogi no ale da się znieść – ocenia swój stan fizyczny Katarzyna Furmaniak.

W chwili obecnej Furmaniak jest najwyżej notowana w Polsce w swojej kategorii wagowej (69kg) i ma duże szanse, by wystąpić w Londynie.

 

źródło: własne; foto: PZB








Sponsorzy

Patronat medialny