Formacja po formacji cz. III

   
Autor:
Dodano: 2012/06/29 12:42    views 2164

W trzeciej części przeanalizujemy siedlecką linię pomocy. Co było dobre, a czego zabrakło w grze tej formacji w ubiegłym sezonie?

Linia pomocy w siedleckim zespole jest ciężka do zaszufladkowania, a nawet do przeanalizowania. Pomocnicy biało-niebieskich ogółem zanotowali 17 bramek i 14 asyst przy bramkach kolegów. Jesienią najlepszy był Marek Kaliszewski, który odszedł w przerwie zimowej do Radomiaka, gdzie stał się z miejsca gwiazdą. Kali świętował awans do II ligi w zielonych barwach, a działacze z Radomia określają jego transfer jako najlepszy od co najmniej dekady.

Kaliszewski zaliczył jesienią 3 gole i 2 asysty. Skuteczniejszy od niego wiosną był Adrian Dziubiński, jednak mimo strzelonych 7 bramek (w 2 meczach) nie można powiedzieć o nim by stał się liderem zespołu. Naturalnym następcą Kaliszewskiego powinien być Michał Steć. Były piłkarz Olimpii Zambrów zaczął wiosnę w świetnym stylu, ale gasł wraz z kolejnymi meczami rundy wiosennej. Wpływ na to mogło mieć późne dołączenie do Pogoni i braki treningowe. W przypadku Stecia przydałoby się czasem większe wyrachowanie pod bramką rywali, bo kilka bramek zawodnik grający na tej pozycji musi w przekroju sezonu zdobyć.

Przez cały sezon gra była „pchana” jedną stroną. Czasem aż prosiło się o zagranie na drugie skrzydło, bowiem gra siedlczan stawała się łatwa do rozszyfrowania. Nieźle na boku pomocy poczynał sobie Robert Kwiatkowski, ale przede wszystkim w wypełnianiu zadań defensywnych. Młodym wychowankom brakowało przebojowości, z kolei Dariusz Dziewulski wyraźnie męczył się grając na boku pomocy.

Stabilizacji formy potrzebuje dwójka środkowych pomocników: Mariusz Marczak i Marcin Paczkowski. W niektórych spotkaniach ci zawodnicy przegrywali walkę w środku pola i nie potrafili wziąć gry na siebie. W innych meczach dobrze rozdzielali piłki i próbowali uderzeń z dystansu. Poprawie musi ulec także rozgrywanie stałych fragmentów, które w minionym sezonie były zbyt często bezowocne.

Mocnym punktem pomocy był zwycięzca naszej pomeczowej klasyfikacji ocen Chinonso Agu. Gra Nigeryjczyka nie była tylko efektowną sztuką dla sztuki, ale realnie przekładała się na zdobycze punktowe Pogoni. Z nim w składzie siedlczanie zdobyli 27 z 37 punktów, z którymi zakończyli sezon. Gdyby kontuzje omijały Agu, co jest jego największym problemem, to Pogoń na pewno miałaby o kilka oczek więcej na koniec sezonu. W pomocy w zabezpieczaniu tyłów pomagali także: grający wiosną na środku obrony Przemysław Rodak i grający jesienią na tej samej pozycji Marek Lendzion.

Druga linia to formacja, w której tkwią największe rezerwy, ale potrzebuje też wzmocnień. Pomocnicy Pogoni muszą ustabilizować formę, grać precyzyjnie na połowie rywala oraz odpowiedzialnie na własnej. Tylko tyle i aż tyle.

 

Imię i nazwisko

Mecze (pełne)

Minuty

na boisku

Bramki

Asysty

Kartki

ż/cz

Ocena

Chinonso Agu

19 (13)

1336

0

0

5/0

3,67

Cezary Demianiuk

27 (2)

958

0

1

0/0

2,7

Dariusz Dziewulski

24 (3)

973

1

0

2/0

2,8

Adrian Dziubiński

11 (2)

717

7

0

0/0

3,05

Tomasz Grochowski

8 (0)

111

1

0

0/0

Marek Kaliszewski

13 (6)

939

3

2

5/1

3,15

Rafał Konasiuk

7 (0)

121

0

0

0/0

Robert Kwiatkowski

28 (19)

2282

2

3

8/1

3

Mariusz Marczak

23 (5)

1442

1

2

4/0

2,97

Bartosz Mudent

9 (0)

173

0

0

1/0

Marcin Paczkowski

26 (3)

1574

2

3

3/0

2,95

Łukasz Pucyk

4 (1)

151

0

0

1/0

Damian Rytel

1 (0)

1

0

0

0/0

Michał Steć

12 (2)

982

0

3

0/0

3,17

Grzegorz Wędzyński

5 (0)

150

0

0

2/1

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

źródło: własne / 90minut.pl; foto: Maciej Sztajnert









Sponsorzy

Patronat medialny