Grzegorz Bachański: Siedlce to dobry ośrodek dla naszego projektu

   
Autor:
Dodano: 2016/05/24 22:07    views 5745

MKK w przyszłym sezonie ma być pomostem dla uzdolnionych polskich koszykarek przechodzących z wieku juniorskiego w seniorski. Zamysł ambitnego projektu przybliżył Grzegorz Bachański – prezes Polskiego Związku Koszykówki.

Rozmawiamy tuż po pańskim spotkaniu z prezydentem Siedlec Wojciechem Kudelskim. Jaki był jego cel i przebieg?
Przedmiotem naszych rozmów było powołanie wspólnego projektu dotyczącego koszykówki na poziomie zawodowym. Chcielibyśmy, aby w Siedlcach występował zespół w składzie którego byłyby docelowo najlepsze młode polskie koszykarki. Dzięki uczestnictwie w takim projekcie miałyby one możliwość częstszego przebywania na parkiecie niż obecnie. Tę propozycję adresujemy przede wszystkim do grupy wiekowej pomiędzy 19 a 21 lat, czyli koszykarek kończących wiek juniorski i edukację w SMS w Łomiankach. Często ich pierwsze zderzenie z ekstraklasą polega na, kolokwialnie mówiąc, grzaniu ławy, przez co ich talent bezpowrotnie ucieka. Możliwość zdobywania minut w takim projekcie dedykowanym wyłącznie najlepszym i najlepiej zapowiadającym się polskim zawodniczkom umożliwiałby zawodniczkom regularne granie i wchodzenie na wyższy poziom. Po analizie sytuacji w koszykówce europejskiej uważamy, że jest to dobry projekt. Jeżeli uda się go zrealizować w Siedlcach to będziemy zadowoleni.

W jakiej fazie jest ten projekt?
Autorem projektu jest trener kadry narodowej Teodor Mollov, który po rocznej pracy z reprezentacją i analizie uznał, że trzeba coś zrobić z polską żeńską koszykówką. Potencjalnie mamy całkiem dużą liczbę młodych koszykarek, które rekrutują się z poziomu zespołów młodzieżowych, natomiast w ekstraklasie gdzieś giną. On zaproponował, żeby tego typu zespół był w Siedlcach. Stan zaawansowania rozmów oceniam na 60%.

Jakie podmioty będą uczestniczyły w tworzonym projekcie?
Ewentualni udziałowcy to: miasto Siedlce, Miejski Klub Koszykówki, Polski Związek Koszykówki we współpracy z Ministerstwem Sportu i być może sponsor zewnętrzny.

Czy plan stworzenia ligi kontraktowej jest nadal aktualny?
Tak, ale to się dzieje niejako obok tego projektu. Plan ligi kontraktowej jest dyskutowany na poziomie zarządu Polskiego Związku Koszykówki. Od 2011 jest on realizowany w koszykówce męskiej i przyniósł określone efekty. Zamysłem nie jest zamykanie przed nikim ekstraklasy. Chodzi jedynie o to, aby związać 10-12 zespołów umową z PZKosz, która pozwoliłaby na prowadzenie polityki szkoleniowej i organizacyjnej. Działanie klubów nie może być zdominowane obawą przed spadkiem. Ideą jest spokojna praca z młodzieżą i dawanie jej szansy na parkietach ekstraklasy.

Zamknięci ligi powinno ograniczyć zagraniczny wyścig zbrojeń, który w dużym stopniu doprowadził Basket Konin i MUKS Poznań do upadku.
Przestrzegałbym przed wyciąganiem pochopnych wniosków, że koszty zagranicznych zawodniczek prowadzą do upadku klubów. Czasem jest tak, że zbyt wygórowane żądania polskich koszykarek są przyczyną problemów. To są jednak kwestie rynku. Jeżeli ktoś chce obronić się przed degradacją to działa jak w powiedzeniu tonący: chwyta się brzytwy. Myśli działaczy są wtedy zaprzątnięte walką o utrzymanie, a nie długofalową wizją rozwoju klubu. Wydaje nam się, że narzędzia, które damy klubom umożliwiłyby podjęcie normalnej pracy przez nie.

Czy trener Mollov będzie pracował w Siedlcach z sztabem przydzielonym przez PZKosz? Czy w mieście są odpowiednie warunku do poprawiania umiejętności zawodniczek?
Uważamy – z perspektywy PZKosz – że Siedlce zrobiły dużą pracę jeżeli chodzi o rozwój koszykówki – zarówno w aspekcie żeńskim, jak i męskim. Dwuletni pobyt w ekstraklasie to duża sprawa i zwieńczenie rozwoju tego ośrodka. Wielu trenerów, wychowawców miało w tym swój udział. Z drugiej strony Siedlce to mniejszy ośrodek. Chcę przez to powiedzieć, że to dobry ośrodek dla takiego projektu. Można się skupić na projekcie, na ciężkiej pracy, z poważnym sztabem szkoleniowym, na czele z trenerem kadry narodowej. Często tak jest, że Polski Związek Koszykówki lokuje takie projekty w mniejszych miejscowościach, przykładem Szkoła Mistrzostwa Sportowego w Łomiankach. Interesuje nas, aby sportowcy skupiali się wyłącznie na treningach.

Jeżeli projekt wypali to jest możliwość dalszej, szerszej współpracy miasta, klubu z PZKosz?
Każdy projekt po jakimś czasie zostaje poddany ocenie. Dyskutowaliśmy o rozwoju infrastruktury w Siedlcach, o potrzebie stworzenia nowej hali w mieście. Jeżeli projekt będzie miał odpowiednią dynamikę to można kreować inne kwestie, takie jak organizacja turniejów młodzieżowych. Projekt będzie wymagał nie tylko rywalizacji krajowej, ale i międzynarodowej. Siedlce mogą stać się areną tych zmagań. Projekt zakłada dalsze fazy realizacji.

Kibice w Siedlcach czekają na powstanie hali sportowej z prawdziwego zdarzenia. Czy dobre słowo ze związku, wsparcie ze strony ministerstwa może wpłynąć na szybszą realizację tej inwestycji?
Mamy świadomość, że do realizacji projektu nie wystarczą pieniądze samorządu. Nikt nie chce złożyć tego ciężaru na barkach jednostki samorządu terytorialnego. Uważamy, że Siedlce i tak przeznaczają dużo pieniędzy na sport. Realizacja tego typu przedsięwzięcia wymaga ściągnięcia środków z zewnątrz. Budowa infrastruktury sportowej to również wykorzystanie pieniędzy centralnych. W budżecie Ministerstwa Sportu są określone środki finansowe przeznaczone na inwestycje, które mają wielkie znaczenie dla sportu. Jeżeli PZKosz stwierdzi w uzasadnieniu, że taka inwestycja jest ważna dla rozwoju koszykówki to będzie można ubiegać się o środki z budżetu rządowego.

Czy ministerstwo jest przychylne temu projektowi?
Odbyłem rozmowę z ministrem Bańką, który na gorąco wypowiedział się pozytywnie o tym projekcie. Mamy świadomość naszych słabości. Jeżeli chodzi o koszykówkę żeńską to są one powszechnie znane. Ostatnio na spotkaniu z klubami ekstraklasy w Cetniewie przyznali, że jeżeli Polska nie będzie „produkować” młodych, dobrze wyszkolonych adeptek do seniorskiej koszykówki to – przy całym szacunku do zawodniczek zagranicznych – nikt nie będzie interesował się tą dyscypliną. Musimy wychowywać i przygotowywać polskie zawodniczki do seniorskiego sportu. Temu ma służyć ten projekt.

 
źródło: własne; foto: Sebastian Rzepiel / PLK.pl









KONTRAHENCI

Patronat medialny