ARMS
=Centrum

W regionie: Gala Grappler Night w Mińsku Mazowieckim (fotogaleria)

   
Autor:
Dodano: 2018/10/30 23:29    views 562

W sobotę 27 października w Mińsku Mazowieckim miała miejsce gala Grappler Night 6. Organizatorzy w osobach Marcina i Eweliny Frankiewiczów zaserwowali 11 pojedynków w formułach MMA, K-1, a także w boksie. Nie brakowało zwrotów akcji i spektakularnych rozstrzygnięć.

W walce wieczoru, mistrz państw nadbałtyckich organizacji BMAF, Marcin Gałązka (6-2) poddał w pierwszej rundzie Alexandra Kułagina (1-1) duszeniem przedramieniem. Po początkowym badaniu się w stójce zawodnik Klubu Walki Grappler przewrócił Ukraińca i zaczął pracować nad rozbijaniem go z gardy. Mińszczanin podniósł pozycję, położył przedramię na krtani rywala i oparł cały ciężar ciała na ręce, co wyraźnie zaskoczyło Kułągina. Ukrainiec najpierw zaczął charczeć, a następnie klepać i sędzia Grzegorz Szczepanik natychmiast wpadł rozdzielić walczące strony. Tym samym zawodnik z Mińska Mazowieckiego zanotował na swoim koncie 6-te zawodowe zwycięstwo i udanie powrócił do wagi piórkowej, w której przegrał ze Sławomirem Szczepańskim na Grappler Night 4. Tym samym Mińszczanin zakończył udany wieczór sportów walki w Mińsku Mazowieckim.

W drugiej walce wieczoru pochodzący z Sokołowa Podlaskiego, trenujący w Fight Club Boxer Siedlce, Jacek Gałązka spotkał się z Arkadiuszem Gradkowskim z Palestry Warszawa w pojedynku na zasadach pięściarskich. Panowie dali z siebie wszystko i mieliśmy 9 minut pełnych akcji w ringu. Panowie zaprezentowali szeroki wachlarz ciosów. W pierwszej rundzie Gradkowski świetnie pracował na nogach i ciosami na tułów, jedna od drugiej rundy zaczął słabnąć. Niepokonany Gałązka wykazał się jak zwykle żelazną kondycją i od drugiej rundy zaczął uruchamiać ciosy podbródkowe i potężne ciosy zamachowe. Gradkowski jednak mężnie znosił razy zadawane mu przez zawodnika z Sokołowa Podlaskiego, samemu raz po raz kąsając przeciwnika. Warto zaznaczyć, że Arek dowiedział się o walce dopiero w tygodniu, w którym odbywała się gala, więc nie miał czasu przygotować się stricte pod Jacka Gałązkę. W trzeciej rundzie w ringu dzielił i rządził podopieczny trenera kadry Polski w kickboxingu, Andrzeja Garbaczewskiego. Ostatecznie sędziowie wskazali na zwycięstwo pięściarza ze wschodniego Mazowsza po fenomenalnej walce. Wielkie brawa dla obydwu zawodników, którzy pokazali wielkie serce do walki.

Rok musiał czekać Kamil Ambroż (1-0), żeby zadebiutować przed swoją publicznością. Podopieczny trenera Marcina Frankiewicza zmierzył się z Ołehem Petrykem (0-1) z Legionu Tarnopol. Pojedynek zaczął się od dzikich wymian w stójce, w której jeden i drugi bił dość chaotycznie i żaden z zawodników nie był w stanie uzyskać przewagi. W końcu walka trafiła do parteru i Mińszczanin znalazł się na plecach. Petryk próbował obijać ciosami Ambroża, który nie pozostawał mu dłużny. Zawodnik Klubu Walki Grappler bił z dołu i szukał prób poddań, aż w końcu przetoczył rywala i przeszedł z półgardy do pozycji bocznej, później dosiad i plecy, a po chwili obijania rywala zza pleców złapał duszenie zza pleców. Ukrainiec postanowił nie klepać i sędzia Grzegorz Szczepanik po sprawdzeniu, że Petryk jest nieprzytomny zakończył pojedynek. Tym samym Mińszczanin w końcu doczekał się debiutu przed swoją publicznością.

Paweł Olszewski (1-0) pokonał przez decyzję Mateusza ‘Vahe’ Mowsisjana (1-4) z BeeHero Ostrołęka. Pojedynek nie porywał, Panowie skupili się na pojedynczych akcjach, głównie na okopywaniu nóg. Mowsisjan niespecjalnie chciał się angażować w akcje ofensywne, ani w dzikie wymiany. Zawodnik MMA Siedlce już w pierwszej rundzie mocno okopał łydkę przeciwnika, czym zmusił pochodzącego z Armenii fightera do zmiany pozycji, z klasycznej na odwrotną. Ostatecznie wojskowy z Siedlec okazał się być lepszym w oczach sędziów, co wzburzyło Mowsisjana, który rozłożył ręce w geście niezrozumienia werdyktu.

O wiele bardziej emocjonujący bój dali Kuba Kęsicki (0-1) z KSW Cross Fight Gym i Ołeh Bohdanowycz (1-1) z Legionu Tarnopil. Panowie mocno zaczęli walkę w stójce, w której przeważał Polak. Po chwili jednak Ukrainiec przewrócił naszego reprezentanta i zaczął bombardować fightera z Ostrołęki. Podopieczny Teodora Arkushy jednak szybko zreflektował się, że garda Kęsickiego to nie jest najlepsza dla niego pozycja, w której podopieczny Antoniego Chmielewskiego grozi duszeniem czy dźwignią. Ukrainiec poszedł po dźwignię prostą na staw skokowy, jednak nie był w stanie wykończyć tej techniki. Kęsicki przetrwał próbę Bohdanwycza i zaczął wchodzić na rywala i uderzać swoimi ciosami. Fighter zza naszej wschodniej granicy pokazal jednak ogromną siłę fizyczną przetaczając samym chwytem za głowę trenującego w Warszawie Polaka. Bogdanovich przeszedł do pozycji bocznej i wykluczył rękę naszego reprezentanta. Wydawało się, że Ukraineic
ma podpięty klucz na rękę w pozycji bocznej i to było powodem krzyku, który usłyszeli sędzia Grzegorz Szczepanik i Dominik Rajewski. Kęsicki nie protestował jeśli chodzi o przerwanie, chociaż sam zawodnik i narożnik postanowili, że wniosą protest. Nieudany debiut Kęsickiego na Grappler Night po dobrej walce i zwycięstwo reprezentanta Ukrainy, który wyrównał bilans zwycięstw i porażek w rekordzie.

W walce o pierwszy, historyczny pas młodzieżowego mistrza Grappler Night w kickboxingu w formule low kick zmierzył się Kacper Gadomski z Sulejówka i Kacper Marciniak z Mławy. Pojedynek od początku toczył się pod dyktando bardziej doświadczonego i utytułowanego Gadomskiego. Zawodnik Klubu Walki Grappler Mińsk Mazowiecki ciągle wywierał presje na rywalu, a w pierwszej rundzie doprowadził nawet do liczenia przeciwnika. Kolejne rundy to
dominacja Gadomskiego, który trafiał rękoma i nogami jednak nie skończył rywala. Tym samym podopieczny Marcina Frankiewicza wyjechał z Mińska z pasem.

Równie dobrą walkę dały panie w formule K-1, Aleksandra Niewiadomska z Academia Gorila Ostrów Mazowiecka spotkała się z Karoliną Rożyn z Fight Gym Lublin. Podopieczna Michała Kuleszy dosłownie słabo weszła w walkę, bowiem kopała jak zawodniczka formuł planszowych. Dopiero od połowy pierwszej rundy złapała rytm i zaczęła wyprowadzać ciosy i kopnięcia z pełną siłą. Pojedynek przebiegał pod dyktando o wiele wyższej Niewiadomskiej, którą skutecznie niwelowała ataki w półdystansie Rożyn. W trzeciej rundzie zawodniczka trenująca w Lublinie osłabła i już nawet doping z narożnika nie był w stanie wykrzesać z niej energii. Zasłuzenie sędziowie wskazali jako zwyciężczynię Niewiadomską, która zapewniła zwycięstwo Ostrowii Mazowieckiej.

Równie dobrą walkę dali Dariusz Grodzicki z MMA Siedlce oraz Michał Juszczyk z Husarii Mława. Grodzicki nastawił się na walkę w stójce, natomiast Juszczyk za wszelką cenę dążył do przewrócenia przeciwnika. W pierwszej rundzie podopieczny Piotra Rejtczaka z powodzeniem stopował zapaśnicze zapędy Juszczyka i trafiał swoimi kopnięciami i ciosami. Gdy już nieco opadł z sił Juszczyk w końcu mógł przenieść walkę do parteru, tym samym zapewniając sobie zwycięstwo nad rywalem dzięki pozycji dominującej w końcówce drugiej i przez trzecią rundę. Zastępujący na ostatnią chwilę Kamila Wychrysta zawodnik z Mławy odniósł cenne zwycięstwo.

Równie cennym zwycięstwem popisał się debiutujący Krystian Kurek, który spotkał się z Mateuszem Kubłem. Podopieczny Adriana Kurka z Forcy Dęblin za punkt honoru postawił sobie znokautowanie ‘Dzikiego’ z Gladiatora Ostrołęka superman punchem i przez połowę pierwszej rundy próbował swój plan zrealizować. Przyszła jednak pora na weryfikację planu taktycznego i Kurek odpuścił, wdając się w wymiany z fighterem z Ostrołęki. Druga runda zaczęła się od przywitania zawodników i niezbyt eleganckiego ruchu Kubła, który równocześnie z klepnięciem rywala w rękawice wyprowadził sierpowy. Oczywiście nie jest to zabronione, jednak bardzo nieeleganckie i piętnowane w fighterskim środowisku. Kurek otrząsnął się po pierwszym ciosie i metodycznie rozbijał rywala, doprowadzając do obfitego krwawienia z nosa. W końcu walka przeniosła się do parteru, gdzie zawodnik z Dęblina zdobył plecy i zapiął duszenie, którym poddał podopiecznego Wojciecha Dudkowskiego. Piękny debiut w amatorskim MMA zawodnika znad Wisły.

W karcie wstępnej Kacper Capała z Forcy Dęblin zdominował Adriana Kucharczyka z Academia Gorila Ostrów Mazowiecka. Brązowy medalista mistrzostw Polski i srebrny pucharu Polski ALMMA od razu obalił podopiecznego Michała Kuleszy i tam obijał ciosami na korpus. W drugiej rundzie bronił się przed wejściem Kucharczyka i zapiął duszenie gilotynowe na stojąca, które wykończył w parterze. Doskonały występ Capały zakończone celebracją grupki fanów zawodnika, która przyjechała za nim z Dęblina.

W pojedynku otwierającym kartę walk doświadczony Michał Krupa z Fight Gym Lublin nie dał najmniejszych szans Bartłomiejowi Olkowskiemu z Academia Gorila Ostrów Mazowiecka. Weteran Muay Thai dzielił i rządził w ringu, a Olkowski dzielnie znosił to, co miał mu do zaoferowania Krupa odgryzając się raz po raz swoją akcją. Widać było różnicę poziomów zaawansowania u obu zawodników. Tym samym Olkowski otrzymał cenną lekcję na przyszłość, by wiedzieć ile mu jeszcze brakuje do zawodników z topu tej kategorii wagowej.

Walka wieczoru:

66 kg: Marcin Gałązka (Klub Walki Grappler Mińsk Mazowiecki) pokonał Alexandra Kułagina (Legion Tarnopol) przez poddanie (duszenie przedramieniem) w pierwszej rundzie

Karta główna:

+91 kg: Jacek Gałązka (Fight Club Boxer Siedlce) pokonał Arkadiusza Gradkowskiego przez decyzję sędziów – boks#

70 kg: Kamil Ambroż (Klub Walki Grappler Mińsk Mazowiecki) pokonał Olega Petryka (Legion Tarnopol) przez techniczne poddanie (duszenie zza pleców) w pierwszej rundzie

84 kg: Paweł Olszewski (MMA Siedlce) pokonał Mateusza ‘Vahe’ Movsisjana (BeeHero Ostrołęka)

61 kg: Oleg Bogdanovich (Legion Tarnopol) pokonał Kubę Kęsickiego (KSW Cross Fight Gym) przez werbalne poddanie (klucz na rękę) w pierwszej rundzie

Walka o pas młodzieżowego mistrza Grappler Night:

65 kg: Kacper Gadomski (Klub Walki Grappler Mińsk Mazowiecki) pokonał Kacpra Marciniaka (Akademia Sztuk Walki Senshi Mława) przez decyzję sędziów – kickboxing low kick#

56 kg: Aleksandra Niewiadomska (Academia Gorila Ostró Mazowiecka) pokonała Karolinę Rożyn (Fight Gym Lublin) przez decyzję sędziów – K-1#

80 kg: Michał Juszczyk (Husaria Mława) pokonał Dariusza Grodzickiego (MMA Siedlce) przez decyzję sędziów#

70 kg: Krystian Kurek (Forca Dęblin) pokonał Mateusza Kubła (Gladiator Ostrołęka) przez poddanie (duszenie zza pleców) w drugiej rundzie #

Karta wstępna:

63 kg: Kacper Capała (Forca Dęblin) pokonał Adriana Kucharczyka (Academia Gorila Ostrów Mazowiecka) przez poddanie (duszenie gilotynowe) w drugiej rundzie#

63 kg: Michał Krupa (Fight Gym Lublin) pokonał Bartłomieja Olkowskiego (Academia Gorila Ostrów Mazowiecka) przez decyzję sędziów – K-1#

# – walki amatorskie

 

autor: Paweł Sawicki

źródło i foto: Grappler Night




Dodaj komentarz

Bądź pierwszy!

Powiadom o
avatar

wpDiscuz


Co? Gdzie? Kiedy?

  • sobota, 17 Lis 16:00
    I liga: Buskowianka Kielce – KPS Siedlce
  • sobota, 17 Lis 16:00
    I liga: Pogoń Siedlce – Energa II Toruń
  • sobota, 17 Lis 17:00
    II liga: Pogoń Siedlce – Olimpia Grudziądz
  • sobota, 17 Lis 18:00
    II liga: Krótka Mysiadło – Ósemka Siedlce
  • sobota, 17 Lis 18:00
    I liga: SKK Siedlce – Górnik Wałbrzych
  • niedziela, 18 Lis 09:00
    Finał Ligi Runmageddonu
  • niedziela, 18 Lis 19:00
    IV liga: Pogoń II Siedlce – Korona Ostrołęka
  • środa, 21 Lis 19:00
    II runda Pucharu Polski: KKS Kozienice – KPS Siedlce
  • sobota, 24 Lis 00:00
    Armia Fight Night 4
  • sobota, 24 Lis 17:00
    I liga: Basket Poznań – SKK Siedlce


Sponsorzy

Patronat medialny