Damian Guzek: Mam pomysł na zespół

   
Autor:
Dodano: 2019/12/12 8:00    views 1683

Wywiad z Damianem Guzkiem, trenerem Pogoni II Siedlce.

Jak oceniasz rundę jesienną w wykonaniu Pogoni II?

Runda w mojej ocenie została zakończona z delikatnym niedosytem. Co prawda miejsce w środku tabeli, do którego bliżej nam do czołówki niż do strefy spadkowej, daje pewien komfort, ale musimy w rundzie rewanżowej zacząć zdobywać więcej punktów na własnym boisku. Poza tym szkoda kilku meczów, w których zwycięstwo bądź remis wymykały się nam w końcowych minutach spotkania. Generalnie nie jest źle, ale jest dużo do poprawy, zwłaszcza pod względem taktycznym.

Praca z IV-ligowymi rezerwami to dla ciebie pierwsza trenerska przygoda z seniorami. Czy jest trudniej niż spodziewałeś się?

Jest inaczej. Tak jak wspomniałeś to jest mój debiut. Za sobą mam kilka lat pracy z młodzieżą. Przychodziłem do Pogoni z ogromnym zapałem i radością. Praca tutaj to nowe wyzwania, zbieranie doświadczeń, ale też i duża nobilitacja. Sądzę, że lepiej trafić nie mogłem. Ciężko byłoby dostać pracę w IV lidze trenerowi bez żadnego doświadczenia na ławce. Mając takie zaplecze naprawdę chcę się trenować.

Pogoń II zdecydowanie lepiej radziła sobie na wyjazdach niż u siebie. To zaskoczenie, biorąc pod uwagę poprzednie sezony i specyfikę rezerw.

Tak, to prawda. W mojej ocenie złożyły się na to dwie sprawy. Pierwsza to mecze wyjazdowe, w których graliśmy z dołem tabeli. Oczywiście, te mecze również są trudne, ale na wyjazdach miałem praktycznie od początku swoich zawodników, którzy w większym bądź mniejszym stopniu wiedzą jak się zachowywać na boisku bo ze sobą trenują. Druga sprawa to zawodnicy, którzy uzupełniali skład z pierwszego zespołu. Nie mówię, że im się nie chciało, ale widać było, że to wszystko nie zazębia się, nie współgra ze sobą. Po części na pewno przez brak zgarnia. Ciężko jest na odprawie wyjaśnić, jak mamy grać, kiedy połowa pierwszego składu to zawodnicy z jedynki.

Czy środek tabeli IV ligi to miejsce oddając potencjał Pogoni II?

Myślę że zdecydowanie nie. Pogoń II to zawodnicy bardzo młodzi… Od 16 do 21 lat. Większość z nich ma duże rezerwy. Problem tkwi w mentalności tych chłopaków. Nie wszyscy zdają sobie sprawę, że będąc tutaj mają szansę zaistnieć w pierwszym zespole. Dla niektórych to jest tylko trening, a nie szansa. Muszą zrozumieć, że piłka nożna to nie tylko zabawa, ale ciężka praca przez cały czas. A i to nie gwarantuje sukcesu. Przed nami 10 tygodni pracy. Mamy wspólnie z trenerem Przemkiem Rodakiem pomysł na zespół. Mam nadzieję, że poprawimy przede wszystkim organizację gry, bo tutaj jest najwięcej do zrobienia.

Poza Pogonią II nasz region w IV lidze północnej reprezentują Mazovia Mińsk Mazowiecki oraz Podlasie Sokołów Podlaski. Jak ocenisz te drużyny przez pryzmat jesieni?

Zespoły będące na dwóch biegunach. Mazovia walcząca o awans i beniaminek Podlasie bijący się o utrzymanie. Zespół z Mińska Mińska Mazowieckiego w mojej ocenie powalczy o trzecią ligę. Mają zgrany i doświadczony zespół. Trochę również z sentymentu życzę im, aby po ostatniej kolekcje cieszyli się z awansu. Z kolei Podlasie na zupełnie odmienny cel. I jeżeli nie przepracują sumiennie i – przede wszystkim – systematycznie okresu przygotowawczego to będzie ciężko wywalczyć bezpieczną pozycje. Na pewno potencjał w zespole jest. Teraz trzeba zrobić wszystko ,żeby go wydobyć. Znam dobrze trenera Podlasia i myślę, że jeżeli większość zawodników przepracuje zimę solidnie przyjdą efekty.

Jakie są zimowe plany Pogoni II?

Zawodnicy obecnie są na urlopach. Od 9 grudnia rozpoczęliśmy indywidualne treningi, które mają podtrzymać podbudowę tlenową przed okresem przygotowawczym. A ten zaczynamy 7 stycznia. W planach mamy rozegranie około 10 sparingów. Dodatkowo mamy mini-zgrupowanie od 10 do 15 lutego, w którym będziemy trenować 2 razy dziennie.

Czy runda rewanżowa będzie trudniejsza do twojego młodego zespołu? Czy zadowoli cię konkretne w tabeli, czy może bardziej istotny jest postęp piłkarzy, przygotowanie ich do gry w jedynce?

Na pewno będzie trudniejsza. Pod koniec rundy nie będę mógł skorzystać z zawodników z pierwszego zespołu, którzy rozegrali określoną ilość meczów w II lidze. Poza tym czekają nas mecze z czołówką na wyjeździe. Będę zadowolony jeżeli będziemy daleko od strefy spadkowej. Pozwoli to spokojnie pracować bez niepotrzebnych nerwów i stresu. Dla mnie, dla zawodników, jak i dla klubu priorytetem jest, aby chociaż jeden z tych młodych chłopaków na stałe zaistniał w kadrze pierwszego zespołu.

 

źródło i foto: własne









Sponsorzy

Patronat medialny