Patryk Szymański: Rywale będą obawiać się meczów z Siedlcami

   
Autor:
Dodano: 2020/05/20 18:18    views 1092

Wywiad z Patrykiem Szymańskim, siatkarzem KPS Siedlce.

Okazał się pan pierwszym zawodnikiem, który przedłużył kontrakt z KPS. Czy to oznacza, że dobrze się pan czuje w klubie i mieście?

Pewnie, czuję się bardzo swobodnie w Siedlcach, a sam klub jest świetnym miejscem, aby rozwijać się w siatkarskim rzemiośle.

Trener Mateusz Grabda zapowiadał, że w kolejnym sezonie chce walczyć o coś więcej niż utrzymanie. Pan pewnie podpisze się pod jego słowami.

Mam takie samo podejście jak trener. Chcę poprawić wynik z zeszłego sezonu i walczyć w każdym meczu o komplet punktów.

Początek sezonu 2019-20 był trudny. Z czego wynikał falstart KPS?

Myślę, że mieliśmy problem ze scaleniem się jako drużyna, odnalezieniu wspólnego rytmu i wykreowaniu lidera. Gdyby udało nam się wcześniej to osiągnąć, to pierwsze punkty przyszłyby szybciej.

Czy któryś moment w sezonie można ocenić jako przełomowy?

Moim zdaniem były dwa takie mecze. Siódma kolejka i przegrany tie-break z Krispolem Wrześnią i wygrana 3:0 w 9 kolejce z BBTS Bielsko-Biała. Pierwszy mecz podbudował nas i dał nam bodziec do dodatkowej pracy na treningach. A wygrana z Bielskiem pozwoliła oczyścić głowy i poczuć pierwsze zwycięstwo.

Siatkówka to sport zespołowy, ale na sukces składają się wysiłki jednostek. Czy jest pan zadowolony ze swoich indywidualnych osiągnięć w minionym sezonie?

To był mój pierwszy sezon na zapleczu ekstraklasy i jestem zadowolony z pracy jaką wykonałem. Co prawda czuję niedosyt z powodu czasu jaki spędziłem na boisku, ale jest to dla mnie dodatkowa motywacja, żeby dać z siebie maksa i nadrobić to w zbliżającym się sezonie.

Co pan sądzi o przedwczesnym zakończeniu sezonu?

Decyzja o wcześniejszym zakończeniu ligi była słuszna. Dużo zostało już powiedziane w tej sprawie, dlatego powiem tyle, że jest to niecodzienna sytuacja o której będziemy w przyszłości opowiadać dzieciom i wnukom.

Czy po zakończeniu rozgrywek miał pan czas na urlop? Jak utrzymuje pan formę w dobie pandemii?

Przez sytuację w kraju udało mi się tylko odwiedzić teściów i wrócić do rodzinnego Szczecina. Urlopu jako takiego nie było, ale czasu na odpoczynek nie brakowało. W domu udało mi się zorganizować małą siłownię i 70 kg obciążenia, więc jestem nawet w stanie zrobić większość ćwiczeń jakie robiłem w sezonie. Poza tym odkąd zaczęto zmniejszać obostrzenia zacząłem biegać, a także umówić się z przyjaciółmi na grę w siatkówkę plażową.

Czego pan oczekuje po przyszłym sezonie? Czy KPS postara się pokrzyżować szyki faworytom, których po pierwszych ruchach kadrowych widać, że nie będzie brakować?

Trener zbudował fajną ekipę na przyszły sezon i myślę, że nasi rywale ligowi patrząc w tabelę będą obawiać się meczów z Siedlcami.

 

źródło: własne; foto: Maciej Sztajnert








Sponsorzy

Patronat medialny