Ryszard Boratyński: Nie marzę o fotelu prezesa

   
Autor:
Dodano: 2020/05/23 9:02    views 777

Rozmowa z wiceprezesem WLKS Siedlce-Nowe Iganie, Ryszardem Boratyńskim.

Jak to się stało, że zaangażował się pan w działalność WLKS?

O sponsorowanie imprez sportowych poprosili mnie koledzy. Zdecydowałem się przeznaczyć część swoich środków na działalność klubu. Po kilku latach zostałem włączony do zarządu WLKS. W ostatnim czasie, gdy prezesem został Zygmunt Wielogórski, to objąłem funkcję wiceprezesa. Mój związek z klubem trwa już od dawna i myślę, że dalej będzie trwał. Pomagam klubowi jak mogę, ponieważ lubię sport i klimat panujący w WLKS.

Jaka dyscyplina sportowa jest panu najbliższa?

Jeżeli chodzi o dyscypliny, które można trenować w WLKS, to najbliższe mi są ciężary. Ogólnie najbardziej lubię piłkę nożną. Regularnie oglądam mecze w Siedlcach. Przez jakiś czas byłem sponsorem Pogoni, kiedy była w I lidze.

Niedawno zmarł Andrzej Łuka, działacz WLKS, z którym znał się pan bardzo dobrze…

Znaliśmy się długie lata. Andrzej prowadził firmę hydrauliczną, a ja elektryczną. Razem pracowaliśmy na wielu budowach. Niemal codziennie mieliśmy okazję do spotkań. Był pracowitym i dobrym kolegą. Do obecnej wielkości firmy doszedł sam. Teraz prowadzą ją Jego synowie. Mogę powiedzieć same najlepsze słowa o nim.

Prezes Wielogórski mówił kilka miesięcy temu, że WLKS wychodzi na prostą. Czy epidemia koronawirusa sprawiła, że klub znalazł się ponownie na zakręcie?

Zawsze jesteśmy dobrej myśli. Przez epidemię nie zorganizowaliśmy kilku imprez, ale mamy nadzieję, że już w czerwcu będziemy mogli wrócić do życia. WLKS nie jest w najlepszej, ale i nie jest w najgorszej sytuacji. Tak jak i inne przedsiębiorstwa. Działalność sportowa nadal jest ukrócona, ale myślę, że będzie lepiej.

Kluby sportowe narzekają, że niektórzy sponsorzy mogą traktować epidemię jako wymówkę. W przypadku WLKS to nie wchodzi w grę.

Jako WLKS mamy sponsorów stałych, przede wszystkim dlatego, że większość z nas działa w klubie. Jesteśmy w zarządzie, prezydium. Poza sponsorowaniem przyciągamy innych kolegów ze swoich branż. Więcej zależy od wysokości grantów jakie dostaniemy od Starostwa Siedleckiego i gminy Siedlce. Liczba sponsorów nie powinna się uszczuplić.

Jak trenerzy i zawodnicy przeżywają trudny czas bez treningów?

Jeżeli chodzi o sztangistów, to wypożyczyliśmy im sprzęt sportowy, aby mogli trenować na własną rękę. Z kolei zapaśnicy już wkrótce powinni pojawić się na naszych obiektach. Zgodnie z najnowszymi zaleceniami mogą wrócić do treningów. Problemem jest brak obiektów przyszkolnych, ponieważ szkoły nadal są zamknięte.

Lato, wczesna jesień – to czas flagowych imprez WLKS – takich jak memoriał Bryzka czy zawody zapaśnicze im. braci Strusów.

Mamy najnowsze wytyczne ze strony związków sportowych. Mamy nadzieję, że w połowie czerwca będziemy mogli zorganizować pierwsze zawody takie jak memoriały Bryzka czy Hawrylewicza.

Trudniej będzie z memoriałem Strusów, który jest bardziej masowy.

Najtrudniej będzie z zawodami im. Jakimiaka. Na ten moment nie można prowadzić kilku konkurencji naraz. Mam nadzieję, że do września sytuacja poprawi się na tyle, że będzie można je zorganizować.

Co z igrzyskami, które miały odbyć się w Ciechanowie? Czy wśród klubów z drugiego końca Polski nie pojawi się strach przed przyjazdem na zawody?

Igrzyska LZS odbędą się, ale w okrojonej formie. Być może zamiast zapasów odbędą się zmagania w tenisie stołowym. Nie mam obaw o organizację i frekwencję na igrzyskach. Sportowcy potrzebują startów. Nie przewiduję problemów. Tym bardziej, że gdy igrzyska były w Siedlcach, to do noclegów były dopłaty, a teraz mają one zostać pokryte w całości. Nawet mają zostać dofinansowane wyjazdy dla województw.

Czy WLKS może skorzystać z tarczy antykryzysowej?

W części korzystamy. Szukamy środków na bieżącą działalność gdzie tylko się da.

Czy ma pan jakieś sportowe marzenie? Fotel prezesa?

Fotel prezesa mi się nie marzy. W dalszym ciągu chciałbym działać i wspomagać klub ile można. Naszym marzeniem jest to, żeby zawodnicy WLKS startowali w zawodach międzynarodowych, w tym najważniejszych na igrzyskach olimpijskich.

 

źródło i foto: własne










Sponsorzy

Patronat medialny