W regionie: Czerwony nie taki straszny, jak go malują. Podlasie nadal w III lidze

   
Autor:
Dodano: 2020/05/29 7:53    views 674

Nie tak dawno podjęto decyzję o zakończeniu sezonu w grupie czwartej III ligi. Zadecydowano, że rozgrywki zakończą się bez spadków. Oznacza to, że Podlasie Biała Podlaska mimo, że drugi rok z rzędu uplasowało się w strefie spadkowej, to pozostanie na czwartym szczeblu piłkarskim w Polsce.

Najpierw cofnijmy się do poprzedniego sezonu. Rozgrywki 2018-19 Podlasie zakończyło na piętnastym miejscu i po spadku Siarki Tarnobrzeg z poziomu centralnego oznaczało to, że bialczanie musieli żegnać się z III ligą. Drużyna z Białej Podlaskiej nie robiła tego bez echa, gdyż trwał spór prawny z Sołą Oświęcim. Podlasie domagało się bowiem walkoweru za spotkanie właśnie z ekipą z Małopolski. Sprawa była powiązana z licencją trenerską ówczesnego trenery Soły, znanego z ekstraklasowych boisk Łukasza Surmy (obecnie trenera Garbarni Kraków). Ostatecznie Podlasie prawnie przegrało, ale i tak udało mu się pozostać w III lidze. Soła ostatecznie wycofała się z rozgrywek z powodu problemów finansowych. W związku z tym bialczanie, mimo sportowego spadku, ostatecznie pozostali na czwartym szczeblu rozgrywkowym na sezon 2020-21.

Wrócimy jednak do bieżących wydarzeń. Niedawno zapadała decyzja o zakończeniu sezonu w grupie czwartej III ligi. W całej Polsce szerokim echem odbił się spór na linii Motor Lublin – Hutnik Kraków. Po wielkim zamieszaniu ostatecznie promowane na szczebel centralny zostały obie ekipy. Spójrzmy jednak na dół tabeli, tutaj wiosną miała rozegrać się zacięta walka o utrzymanie, a tymczasem zgodnie ze wspomnianą decyzją, żaden z zespołów ostatecznie nie spadł do IV ligi. Najwięcej na tej decyzji zyskało Podlasie. Ekipie z Białej Podlaskiej nikt nie dawał szans na pozostanie w III lidze. Podlasie miało na koncie zaledwie osiem oczek i zamykało ligową stawkę.

Drugą drużyną z naszego regionu, którą ominęła walka o utrzymanie, są Orlęta Radzyń Podlaski. W tym klubie akurat nikt nie wyobrażał sobie spadku. Zimą w ekipie z Radzynia Podlaskiego na stanowisku trenera zatrudniono, znanego z wieloletniej pracy w Chełmiance Chełm, Artura Bożyka, który miał przygotować zespół na wiosenną rywalizację. Orlęta chciały dokończenia sezonu i sportowego utrzymania w III lidze. Na boisku utrzymania nie udało się potwierdzić, ale najważniejsze się to, że drużyna Orląt w przyszłym sezonie zagra na tym samym szczeblu rozgrywkowym.

Trzeba więc przyznać, że jeśli chodzi o ekipy z dużą dozą szczęścia, to Podlasie Biała Podlaska, w ostatnich dwóch latach miała go pod dostatkiem. Suma szczęścia w przypadku bialczan w tym okresie zdecydowanie nie jest równa zeru, a i kolor czerwony kojarzony w futbolu ze strefą spadkową i czymś negatywny, w drużynie z województwa lubelskiego przestał być taki straszny.

 

źródło: własne; foto: Maciej Sztajnert









Sponsorzy

Patronat medialny