Paweł Kuligowski: Będę gorąco kibicował moim juniorom

   
Autor:
Dodano: 2020/07/17 8:13    views 687

Rozmowa z Pawłem Kuligowskim, trenerem srebrnych juniorów Pogoni Siedlce.

Od finału CLJ minęło trochę czasu. Jak oceniasz wynik swojej drużyny?

Ten historyczny wynik to zasługa wielu osób, bez pomocy których na pewno by go nie było. Przede wszystkim chciałbym podziękować pierwszym trenerom chłopaków: Krzyśkowi Rusinkowi i Pawłowi Narojkowi. Ten pierwszy zachęcił ich do uprawiania rugby, a drugi rozpoczął prawdziwą przygodę, prowadząc ich w kategorii młodzika. Podziękowania należą się również trenerom MKR Siedlce: Wojciechowi Plichcie i Grzegorzowi Pliszce, którzy kiedyś wyłuskali takie talenty jak Igor Pątek, Michał Stefaniuk czy Szymon Kowalczyk, stanowiących obecnie trzon mojej drużyny.

Podziękować należy również dyrekcji klubu w osobie Adriana Miałkowskiego, który w przeszłości był zawodnikiem i trenerem wszystkich grup młodzieżowych, więc jak nikt inny czuje potrzeby tych młodych chłopaków związane z grą o najwyższe cele oraz prezesowi Leszkowi Czaplickiemu, który go we wszystkim wspiera.

Szczególne podziękowania składam na ręce mojego sztabu: kierownikowi Maciejowi Kryszczukowi i fizjoterapeutom Piotrowi Ciupie, Jakubowi Jastrzębskiemu, Łukaszowi Klimowiczowi oraz Kamilowi Łódzkiemu. Bez ich pomocy nie dałbym sobie ze wszystkim rady.

Na końcu chciałbym podziękować samym chłopakom, bo to tak naprawdę ich sukces, okupiony kilkuletnią ciężką pracą i wieloma wyrzeczeniami. Jestem z nich strasznie dumny i bardzo szczęśliwy, że mogłem przez te kilka lat z nimi pracować, patrzeć jak dorastają, jak tworzą kolektyw zarówno na boisku, jak i poza nim, a najbardziej cieszę się, że większość z nich zadeklarowała chęć gry w drużynie seniorów. Będę gorąco im kibicował, żeby osiągnęli jeszcze więcej niż w sporcie młodzieżowym.

Czy twoi podopieczni są gotowi na grę w seniorach?

Tak, są gotowi.  Kilku z nich jak Igor Pątek, Bartłomiej Bareja, Łukasz Korneć są przymierzani przez trenera Andrzeja Kozaka do pierwszej piętnastki. Reszta będzie się ogrywała na treningach, a ogrywać się będą w niższej lidze, na przykład w Mazovii Mińsk Mazowiecki.

Zdążyłeś zżyć się z chłopakami, ale twoja drużyna w dotychczasowym składzie przeszła już do historii.

Ta drużyna zapisała się w historii naszego klubu jako zdobywca brązowego medalu w kategorii kadeta i srebrnego w juniorach w odmianie 15-osobowej, natomiast w rugby siedem zdobyliśmy srebro w kadecie i dwa razy brąz w juniorach. Myślę, że to duże sukcesy, o których będzie się pamiętało.

Pogoń ogłosiła nabory w rocznikach młodzieżowych. Opowiedz coś o nich.

Ogłosiliśmy nabory w roczniku juniora i młodzika, ponieważ większość moich juniorów przechodzi do seniora, a zostaje kilku którzy, przy uzupełnieniu drużyny sprawnymi chłopcami z naboru, mogliby wystąpić w odmianie siedmioosobowej. Jeżeli chodzi o młodzika, którego po zakończeniu pracy z juniorami mam w tym sezonie objąć, to chciałbym zrobić jak największy nabór, by móc stworzyć drużynę, walczącą o kolejne medale.

Niektórzy rodzice mogą wahać się przed wysłanie swoich dzieci na treningi. Jak ich przekonasz?

Rodziców mogę zapewnić, że przy odpowiednim prowadzeniu, nauczeniu odpowiednich nawyków i umiejętności nasz sport jest bezpieczny, mimo tego, że należy do dyscyplin kontaktowych. Rugby może stanowić wzór do naśladowania w kwestii kształtowania wielu życiowych postaw typu honor, szacunek, odwaga, współpraca w zespole, pomoc słabszym itp. Gorąco wszystkich zachęcam do spróbowania swoich sił w najfajniejszym sporcie jakim jest rugby.

Czy Siedlce na kolejny medal juniorski poczekają krócej niż 18 lat?

Tego nie wiem. Bardzo chciałbym, żeby nie trzeba było tak długo czekać, ale tak naprawdę to zależy od wielu czynników. Najważniejszym z nich jest przyciągnięcie dzieci do klubu. Trzeba również obudować i wprowadzić szkolenie na wszystkich poziomach po to, by co roku wprowadzać chociaż po kilku graczy do pierwszego zespołu, wtedy nie trzeba będzie za mocno wspierać się graczami z zagranicy. Co ani nie jest tanie, ani satysfakcjonujące. Każdy woli przyjść na mecz i oglądać syna, brata lub chłopaka.

 

źródło: własne; foto: własne / Rafał Wysocki









Sponsorzy

Patronat medialny