sobota, 17 października 2026r.

Pod lupą #1

W inauguracyjnej kolejce I ligi wzięliśmy pod lupę napastników Pogoni i Chojniczanki – Macieja Tataja i Tomasza Mikołajczaka.

Wymienieni napastnicy to zawodnicy o zupełnie innej charakterystyce. Maciej Tataj to typowy kiler, który szuka swojej okazji po błędzie rywala lub dograniu kolegi. Z kolei Tomasz Mikołajczak prezentuje zdecydowanie więcej atutów czysto piłkarskich. W niedzielne popołudnie mimo porażki swojego zespołu lepiej wypadł były napastnik Kolejorza.

Tataj ograniczył się do gry na niewielkiej powierzchni połówki przyjezdnych. W pierwszej był niewidoczny, praktycznie poza grą. Mikołajczak robił co mógł, aby zaskoczyć szyki obronne Pogoni. W ciągu 30 minut mobilny atakujący zaprezentował się na 5 różnych pozycjach. Napastnik Chojniczanki miał niepośledni udział przy honorowej bramce dla swojego zespołu, gdy przedryblował dwóch graczy przy bocznej linii pola karnego i dograł piłkę w pole bramkowe Pogoni.

Mimo zauważalnej w statystykach niewielkiej aktywności to Tataj był bliższy zdobycia gola. Król strzelców II ligi wschodniej z zeszłego sezonu wie jak grać skutecznie i co do tego nie ma żadnych wątpliwości.

 

Maciej Tataj Tomasz Mikołajczak

2

podania celne

14

1

podania niecelne

2

2

dryblingi wygrane

19

0

dryblingi przegrane

2

0

przechwyty

0

3

straty

5

1

strzały celne

1

0

strzały niecelne

1

0

strzały zablokowane

2

 

 

źródło: własne; foto: Piotr Niciporuk

DODAJ KOMENTARZ

2 Responses

  1. Spokojnie dajmy mu czas, jeszcze nastrzela dla nas sporo bramek, wierzę w niego.
    A tak przy okazji, jak tam sprawa transferu Gąsiora? Będzie coś z tego?

  2. Panowie, nie oczekujmy za dużo od Tataja. Nie można od niego za wiele oczekiwać żeby się chłopak nie zablokował w strzelaniu bramek. Poziom 1 ligi jest wysoki, lata mu lecą. Ponad rok temu w Ząbkach Robert Podoliński uznał, że jest za słaby na grę na pierwszoligowym poziomie. W Motorze strzelał sporo bramek ale to już inny poziom rozgrywek. Nie wiem jak u niego teraz z motoryką i szybkością, ale kilkanaście miesięcy temu kiedy wychodził sam na sam, to zawsze był doganiany i blokowany przez obrońców. Za to jest królem pola karnego – taki trochę Butragueno czy Jean Pierre Papin. Jeżeli zaakceptujecie jego styl i chłopak strzeli pierwsze bramki to będzie ok.

ZOBACZ TAKŻE

KONTRAHENCI

PATRONAT MEDIALNY

;