poniedziałek, 15 sierpnia 2022

Jakub Kolo: Gra z orzełkiem to wyzwanie i motywacja

Rozmowa z Jakubem Kolo, wychowankiem Pogoni Siedlce, który obecnie gra w juniorskiej drużynie Jagiellonii Białystok.

Jak zaczęła się pańska przygoda z futbolem?

Kiedy miałem pięć lat rodzice pierwszy raz zaprowadzili mnie na trening do Pogoni Siedlce do trenera Przemysława Anusiewicza. Od razu spodobało mi się i tak już zostałem w tym sporcie do tej pory.

Obecnie reprezentuje pan Jagiellonię Białystok. W jakich klubach grał pan wcześniej?

Tak, obecnie gram w Jagiellonii i dobrze się tu czuję. Klub zrobił od początku na mnie dobre wrażenie pod względem organizacyjnym. Doceniam też poziom treningów u trenera Przemysława Papiernika. Wcześniej jak wspominałem zaczynałem swoją przygodę w Pogoni, a później dojeżdżałem z Siedlec do warszawskiej szkółki FC Barcelona. Następnie zmieniłem klub na FFA Warszawa, w którym grałem w starszym roczniku, a potem był Dolcan Ząbki, w którym miałem okazję zadebiutować w CLJ w roczniku starszym. Później wróciłem do Escoli, a stamtąd przeniosłem się do Jagiellonii.

Jak podoba się panu w Białymstoku? Jak ocenia pan poziom szkolenia w akademii Jagi?

Białystok mi się podoba, czuję się tu dobrze. Coraz lepiej poznaję miasto. Treningi stoją na wysokim poziomie, jest duża rywalizacja, która niezbędna jest do dalszego rozwoju.

Odwiedził pan Siedlce przy okazji zgrupowania reprezentacji Polski. Czy często wraca pan do rodzinnego miasta?

Kiedy dowiedziałem się o powołaniu na zgrupowanie kadry bardzo się ucieszyłem, że będzie ono właśnie w Siedlcach. Miałem okazję wrócić na boiska, na których zaczynałem swoją przygodę z piłką. Siedlce odwiedzam ostatnio rzadziej ze względu na brak czasu spowodowany meczami oraz innymi obowiązkami.

Reprezentowanie Polski nawet w kategoriach juniorskich to spory zaszczyt. Jak pan odbiera grę z orzełkiem na piersi w reprezentacji do lat 16?

Na razie byłem na zgrupowaniu selekcyjnym, które traktuje jako wyróżnienie. Treningi z najlepszymi zawodnikami z mojego rocznika w Polsce oraz z trenerami reprezentacji zrobiły na mnie duże wrażenie. Grę z orzełkiem na piersi traktuję jako wyzwanie i motywację do dalszej jeszcze cięższej pracy.

Gra pan na pozycji napastnika. Czy to ulubiona i nominalna rola na boisku?

Moja nominalna pozycja to dziewiątka. To na niej czuję się najlepiej.

Jacy są pańscy piłkarscy idole? Jakiemu klubowi pan kibicuje?

Moim piłkarskim idolem jest zawodnik FC Barcelony Memphis Depay. Lubię jego styl gry i kiedy mam okazję oglądam mecze z jego udziałem. Nie mam ulubionego klubu, ale lubię oglądać ligę angielską oraz naszą polską ekstraklasę. Śledzę również wyniki Pogoni Siedlce.

Piłka zajmuje znaczną część pańskiego życia. Czy ma pan czas na inne aktywności czy też hobby?

Zdecydowanie piłka zajmuję mi dużo czasu i to lubię robić najbardziej. W wolnej chwili lubię pograć z kolegami na konsoli lub spotkać się ze znajomymi.

 

źródło i foto: własne / SMS Jagiellonia Białystok

DODAJ KOMENTARZ

ZOBACZ TAKŻE

KONTRAHENCI

PATRONAT MEDIALNY

WYNIKI SPORTSIEDLCE.PL

Smuga cienia losu.

Powstanie 1000 nowych całorocznych boisk.

Ulga dla sportu.

  • Milczenie złotem
    Milczenie złotem
    W sytuacji Pogoni szkoda, że milczenie dosłownie nie jest złotem...
  • Sport to zdrowie?
    Sport to zdrowie?
    Nie każdy odpowie, że sport to zdrowie.
  • Hop, hop, hop
    Hop, hop, hop
    Kto nie skacze, ten nie biega!
  • Wspomnienie lata
    Wspomnienie lata
    Takie obrazki sprawiają, że robi się cieplej na sercu.

PATRONAT MEDIALNY

Facebook