Po porażce w Gdyni Pogoń Siedlce podejmie u siebie Górnika Łęczna. To pierwsze oficjalne starcie tych zespołów po ćwierćfinale Pucharu Polski z sezonu 2022-23.
W drugim spotkaniu rozgrywanym za kadencji trenera Adama Noconia biało-niebiescy przegrali 1:2 z Arką Gdynia. Momenty dobrej gry nie wystarczyły i wyższa jakość piłkarska gospodarzy sprawiła, że zasłużenie wygrali to spotkanie. Zdecydowały o tym większa dojrzałość piłkarska i mniej prostych błędów ze strony Arkowców. Sytuacja w tabeli jeszcze się pogorszyła, gdyż ostatnia Pogoń do kolejnej Stali Stalowa Wola traci teraz dwa punkty, a do bezpiecznej strefy już 5. Przebłyski jak najszybciej trzeba zamienić na zdobywanie punktów, bo w pewnym momencie strata do reszty stawki może być nie do odrobienia. Przed Pogonią jednak kolejny trudny rywal, który myśli o powrocie do PKO BP Ekstraklasy. Podopieczni Noconia muszą jednak zrobić wszystko, by utrudnić im drogę do tego celu i zatrzymać w Siedlcach chociaż punkt.
Zielono-czarni od sezonu 2022-23 występują w I lidze. W poprzednim sezonie zakończyli rozgrywki na 5 pozycji w tabeli i dostali się do baraży o awans. Tam po rzutach karnych polegli z innym zespołem z Lubelszczyzny, Motorem Lublin. Latem doszło do zmian w strukturach Górnika. Po 23 latach klub opuścił dyrektor sportowy Veljko Nikitović, który wcześniej pełnił również funkcje: piłkarza, asystenta trenera oraz prezesa. Doszło również do zmiany na stanowisku prezesa. Adama Laskowskiego zastąpił Maciej Grzywa związany z klubem od 2013 roku. Nowy włodarz od początku zapowiadał, że ważnym elementem jego strategii prowadzenia klubu będzie stawianie na młodzież. Za właściwą osobę do realizacji tego założenia Grzywa uznał dotychczasowego słowackiego trenera Pavola Staňo. To szkoleniowiec, który dobrze poznał polską piłkę jako piłkarz, gdyż reprezentował barwy: Polonii Bytom, Jagielloni Białystok, Korony Kielce, Podbeskidzia Bielsko-Biała i Termaliki Nieciecza. Jako trener prowadził już Wisłę Płock w Ekstraklasie, gdzie z powodu grożącego drużynie spadku został zwolniony na dwie kolejki przed końcem sezonu w maju 2023 roku. To właśnie jego zastąpił Marek Saganowski, który wówczas opuścił Pogoń Siedlce, by pomóc potrzebującej Wiśle.
Łęczna zaliczyła dobre wejście w nowy sezon. Po 5 kolejkach była nawet wiceliderem. Najniżej dotychczas podopieczni Stano byli na miejscu 7 po 11 rozegranych spotkaniach. Przegrali jak na razie tylko dwa spotkania: z Ruchem Chorzów i z Miedzią Legnica. W drużynę mogło wdać się zwątpienie, gdy w okresie od 31 sierpnia do 18 października zanotowała oprócz tych dwóch porażek jeszcze cztery remisy. Zremisowane spotkania nie napawały optymizmem także ze względu na klasę rywali. Byli to kolejno: Kotwica Kołobrzeg, Warta Poznań, Chrobry Głogów i Odra Opole. Przełamanie nastąpiło w ostatni wtorek z Wisłą Kraków, którą łęcznianie pokonali 1:0 i awansowali na 5 lokatę, tracąc sześć punktów do lidera z Niecieczy. Ich bilans bramkowy wynosi 21:16. Najbliższy rywal Pogoni może cieszyć się posiadaniem dwóch strzelców z czołówki ligowej klasyfikacji. Wspólnie z Karolem Czubakiem z Arki lideruje jej Damian Warchoł z dziewięcioma golami na koncie, zaś siedem trafień zgromadził dotychczas Przemysław Banaszak.
Pogoń mierzyła się z Górnikiem w 24 ligowych pojedynkach, z których wygrała 10 spotkań, 8 zremisowała i 6 przegrała. Bilans bramkowy tych starć wynosi 32:25 na korzyść siedleckiej Pogoni. Ostatnie ligowe starcia miały miejsce w sezonie 2019-20 w II Lidze, gdy Łęczna wygrała te rozgrywki. W Siedlcach w październiku 2019 siedlczanie przegrali 3:4. Gole dla zespołu Daniela Purzyckiego zdobyli: Bartosz Wiktoruk, Kacper Falon i Tomasz Margol. W rewanżu to Pogoń Bartosza Tarachulskiego wygrała 3:2 po trafieniach Kamila Walkowa, Ivana Ocenasa i Marcina Kozłowskiego. Zespoły mierzą się ze sobą również w starciach towarzyskich. Ostatnie miało miejsce w czerwcu tego roku w Łęcznej. Gospodarze wygrali 3:1, a dla Pogoni honorową bramkę zdobył Mateusz Majewski.
Na oddzielne przypomnienie zasługuje starcie w ćwierćfinale Pucharu Polski 2022-23 rozegrane 28 lutego 2023 roku. Dla Pogoni był to dopiero drugi mecz tej rangi w jej historii. W Siedlcach dzień tego meczu był piłkarskim świętem. Kibice robili sobie zdjęcia z pucharem, a stadion wypełnił się po brzegi. Niebezpodstawne były również nadzieje na zaskoczenie rywali. Łęczna przystępowała do tego spotkania po przegraniu dwóch z czterech poprzednich spotkań. Był to również debiut nowego trenera Górnika Ireneusza Mamrota. Co więcej, Pogoń we wcześniejszych rundach wyeliminowała z krajowego pucharu trzech innych pierwszoligowców. Coraz lepiej szło jej też w lidze, gdzie po zatrudnieniu Saganowskiego zaczęła regularnie punktować, a tuż przed meczem pucharowym wygrała w efektowny sposób 3:0 z Garbarnią Kraków. Niestety, doświadczenie gości okazało się być kluczowe. Wygrali oni 1:0 po golu Damiana Zbozienia. Zielono-czarni swoją pucharową przygodę zakończyli na półfinale z Rakowem Częstochowa. W spotkaniu w Siedlcach w pełnym wymiarze czasowym wystąpił Karol Podliński, który latem tego roku pożegnał się z tym zespołem, po czym dołączył do Pogoni, w której wyrasta na lidera ofensywy.
Arbitrem głównym spotkania będzie Łukasz Karski ze Słupska. Od sezonu 21-22 prowadzi on mecze w I Lidze. W dotychczasowej karierze sędziował 11 meczów siedleckiej Pogoni, z których siedlczanie cztery wygrali, dwa zremisowali i pięć przegrali. Ostatni z tych meczów to starcie z Kotwicą Kołobrzeg zremisowane 2:2 w kwietniu tego roku.
Poza Podlińskim spośród zawodników obecnej kadry Pogoni barwy Górnika reprezentował w przeszłości Krzysztof Danielewicz, który spadł z nim z Ekstraklasy. Natomiast zawodnikiem wypożyczonym przez Pogoń był piłkarz Łęcznej Michał Litwa.
Spotkanie rozpocznie się 26 października o godzinie 20:00 na stadionie w Siedlcach.
źródło i foto: własne






















