27 kwietnia zajezdnia MPK Siedlce przemieniła się w tor drifterski. Wszystko dla Tymka Kalaty, 14-letniego siedlczanina zmagającego się z poważną chorobą.
Zainteresowanie wydarzeniem przerosło najśmielsze oczekiwania. W trakcie imprezy można było nie tylko poczuć emocje na własnej skórze i zapach palonych opon, ale też przejechać się jako pasażer. Dzieci do 16 roku życia zapłaciły za wyjątkową przejażdżkę 20 złotych, zaś dorośli – 50 złotych, przejazd ciężarówką kosztował 100 złotych. Wszystko dla Tymka Kalaty.
– Mamy duże silniki, ale serca mamy jeszcze większe – mówił Bartek Zięcina w trakcie oficjalnego otwarcia imprezy.
Przy okazji wydarzenia zorganizowano MotoPiknik. W jego ramach było zjeść coś dobrego lub rodzinnie spędzić ciekawie czas.
Miłośników motosportu odwiedził prezydent Tomasz Hapunowicz. Został on przewieziony przez driftera Artura Zieniuka i z pewnością zapamięta ten przejazd na długo.
Organizatorami Driftu dla Tymka były stowarzyszenia Off Road Siedlce oraz Moto Siedlce. Łącznie zebrano 38650 zł!
źródło i foto: własne






















