10 lat temu, bez jednego miesiąca, Pogoń Siedlce świętowała utrzymanie w I lidze po remisie z Rakowem w Częstochowie. Czy to dobry znak przed zbliżającym się meczem z Wartą Poznań?
Baraże z Rakowem przeszły do historii Pogoni. Warto jednak przypomnieć jak wyglądał finisz debiutanckiego sezonu 2014-15. Wprawne oko kibica może doszukać się licznych podobieństw z obecnymi rozgrywkami.
Po wyjazdowej porażce 1:4 z GKS Tychy w 29 kolejce wielu pogrzebało Pogoń. Strata siedmiu punktów do zajmujących 15 (barażowe) miejsce tyszan wydawała się nie do odrobienia. Z Siedlec zawinął się Carlos Alós Ferrer, który przybył zimą, aby ratować biało-niebieskich. W rolę strażaka musiał wcielić się Bartosz Tarachulski. W debiucie poprowadził Pogoń do sensacyjnego remisu 4:4 z Arką Gdynia. Wyjazdowa wygrana w Byczynie pogrzebała Widzew Łódź, a siedlczan natchnęła nadzieją. W 32 kolejce Pogoń wygrała 1:0 z Miedzią Legnica. Passa spotkań bez porażki została przerwana w Niecieczy przez kroczącą do Ekstraklasy Termalikę Bruk-Bet. W ostatniej kolejce biało-niebiescy otrzymali walkower za mecz z wycofaną z rozgrywek Flotą Świnoujście. Do zajęcia barażowego miejsca była jednak jeszcze potrzebna porażka tyskiego GKS w Ząbkach. Dolcan zrobił swoje i wygrał 2:1 z ekipą Tomasza Hajty. Tym samym Pogoń o dwa punkty wyprzedziła GKS i czekała na baraże z Rakowem Częstochowa.
W pierwszym meczu w Siedlcach Raków prowadził po golu Wojciecha Reimana, jednak w końcówce chimeryczny przez całą rundę Donald Djoussé doprowadził do wyrównania. W rewanżu Medaliki miały rozbić Pogoń i zameldować się w I lidze.
Do Częstochowy udało się mnóstwo kibiców Pogoni. Kibiców Rakowa było jednak dużo, dużo więcej. Oficjalnie podano frekwencję 2500, ale fanów wspierających czerwono-niebieskich na starym stadionie przy Limanowskiego było dwa, albo i trzy, razy więcej. Pod koniec pierwszej połowy siedlczanie dowodzeni formalnie przez Piotra Szczechowicza objęli prowadzenie po strzale Antonio Calderóna z rzutu karnego. W 51 minucie Reiman doprowadził do wyrównania. Pogoń nie poddała się i w końcówce wróciła na prowadzenie. Djoussé błysnął po raz kolejny i przybliżył siedlczan do utrzymania. Gol Reimana z rzutu karnego w ostatniej minucie doprowadził do nerwówki, ale to Pogoń fetowała po końcowym gwizdku.
Raków otrząsnął się i w kolejnych latach wyrósł na jedną z najlepszych polskich drużyn.
20.06.15, 17:00 – Częstochowa
Baraż o I ligę: Raków Częstochowa – Pogoń Siedlce 2:2 (0:1)
Bramki: Wojciech Reiman 51, 90 (k) – Antonio Calderón 39 (k), Donald Djoussé 84
Raków: 33. Mateusz Kos – 22. Adam Waszkiewicz (89, 7. Adrian Kural), 8. Błażej Radler, 24. Daniel, 20. Łukasz Buczkowski – 11. Dariusz Pawlusiński, 4. Wojciech Reiman, 19. Łukasz Kmieć (75, 26. Łukasz Góra), 6. Peter Hoferica, 29. Joshua Balogun Kayode – 18. Wojciech Okińczyc (65, 27. Artur Pląskowski)
Pogoń: 1. Andrzej Witan – 4. Jan Grzesik, 7. Daniel Dybiec, 2. Tomasz Lewandowski, 15. Jarosław Ratajczak – 8. Antonio Calderón, 10. Piotr Kosiorowski, 6. Marcin Paczkowski (75, 11. Adrian Dziubiński), 19. Krystian Wójcik (67, 27. Michał Ogrodnik), 21. Cezary Demianiuk – 9. Donald Djoussé (89, 17. Przemysław Rodak)
Żółte kartki: Mateusz Kos, Peter Hoferica, Joshua Balogun Kayode, Wojciech Reiman – Jan Grzesik, Piotr Kosiorowski, Marcin Paczkowski, Donald Djoussé
Sędzia: Jarosław Przybył (Kluczbork)
Widzów: 5000
źródło i foto: własne





















