środa, 9 września 2026r.

Posezonowa piłkarska musztra: V liga

To nie był udany sezon dla V-ligowców z naszego regionu. Podlasie Sokołów Podlaski nie zdołało awansować do wyższej klasy rozgrywkowej, zaś rezerwy Pogoni Siedlce spadły.

Podlasie finiszowała na czwartej lokacie. Do premiowanego awansem drugiego miejsca straciło aż 10 punktów. Czy tak duża strata może wywoływać niedosyt w sokołowskich szeregach?

Zdecydowanie tak. Podlasie dobrze radziło sobie z drużynami z czołówki, a miało problemy z ekipami z dołu tabeli. Postawa godna Robin Hooda nie sprawda się w futbolu i sokołowianie się o tym dobitnie przekonali. Podlasie było zdecydowanie mocniejsze u siebie niż na wyjazdach. W delegacjach drużyna Piotra Kardasa zapominała na czym polega skuteczna gra w defensywie.

Po sezonie trenera Kardasa zastąpił Tomasz Janczarek. Czy on zdoła poprowadzić Podlasie do awansu?

O problemach Podlasia mogła pomarzyć Pogoń II Siedlce. Rezerwy pierwszoligowca nie przetrwały na szczeblu wojewódzkim dłużej niż rok.

Pogoń II dowodzona przez Piotra Wałachowskiego była nierówna. Potrafiła w odstępie kilku dni rozegrać i dobry mecz, i fatalny mecz. Na wyjazdach siedlczanie byli bezkompromisowi. Bilans 5-0-10 był lepszy od kilku drużyn ze środka tabeli. Pogoni II zabrakło lepszego punktowania u siebie, a przecież specyfika rezerw sprzyja temu. W przekroju całego sezonu defensywa nie była mocną stroną drużyny Wałachowskiego. Więcej dziur w tyłach miał tylko Milan Milanówek.

Po sezonie Wałachowski razem z kilkoma piłkarzami przeniósł się do Orląt Łuków. Jego następcą został Kamil Dmowski, który powalczy w LO o powrót do V ligi.

 

źródło i foto: własne

DODAJ KOMENTARZ

ZOBACZ TAKŻE

KONTRAHENCI

PATRONAT MEDIALNY

;