Czwarta edycja Twardej Skóry za nami. Kolarze opanowali powiat siedlecki i Dwór w Ostrówku!
Twarda Skóra mocno (a może twardo?) wpisała się w kalendarz regionalnych imprez sportowych.
– Jak się za coś bierzemy z Tomkiem Skórą, Hubertem Pasiakiem, kolegami wójtami to musi być duża i dobra impreza – mówił Grzegorz Góral, jeden z inicjatorów wyścigu przed pierwszą falą jadących.
– Cieszy mnie to, że w 4 edycji Twardej Skóry wzięły udział osoby nie tylko z regionu siedleckiego, ale z całej Polski. Kolarze doceniają organizację wyścigu, piękno ziem i krajobrazów, a także gościnność ludzi z powiatu siedleckiego – mówił wójt Hubert Pasiak, który pokonał Małą Twarda Skórę.
Było nawet lepiej niż przewidywał wójt gminy Zbuczyn. Twarda Skóra z czwórką w nazwie miała międzynarodowy akcent dzięki Meksykaninowi z Chihuahua.
Mała Twarda Skóra liczyła 115 kilometrów. Najszybsi pokonali ten dystans w niespełna 2 godziny i 40 minut. Wygrał Michał Kapusta z Głowna, drugi był Arkadiusz Wróblewski z Tomaszowa Mazowieckiego, zaś trzeci Sylwester Prętczyński z Sokołowa Podlaskiego. Wśród pań podium obsadziły: Izabela Adamczyk z Krakowa, Natalia Szewczyk z Białegostoku oraz Patrycja Sopińska z Warszawy.
W rolę spikera zawodów tradycyjnie wcielił się Tomek Skóra. Przy okazji zdementował krążące od pewnego czasu informacje o genezie wyścigu dookoła powiatu siedleckiego.
– Utrzymywałem, że przejechałem powiat na 40 urodziny, a okazało się, że na 42. Sprawdziłem to w swoim vlogu. Twarda Skóra po raz czwarty, gości nas Gmina Siedlce. To wspaniała inicjatywa dla wszystkich, którzy chcą zwiedzić powiat, ale też się pościgać – mówił Skóra.
Crème de la crème była 227-kilometrowa Twarda Skóra. Zwyciężył Karol Ignasiak z Warszawy, który pokonał trasę w czasie 5:32.30. Michał Kluczyński z Wyszkowa był drugi (5:32.31), zaś Bartłomiej Kiszczak (5:34.12) z Warszawy był trzeci. Wśród pań z wygranej cieszyła się Anna Mikiciuk z Lublina – czas: 7:16.45. Aneta Szymańska z Siedlec zajęła drugie miejsce, a Dorota Urbaniak trzecie.
Kolarze po dotarciu na metę narzekali na upał i wiatr, ale nie mieli prawa pomstować na organizację Imprezy. Od 14:00 ożyło miasteczko rowerowe w Dworze Ostrówku, które nie tylko ugościło wszystkich uczestników Twardej Skóry, ale też było świadkiem radosnej ceremonii medalowej. Na zakończenie pojawiało się jedno życzenie ze strony większości kolarzy: Do zobaczenia za rok!
Partnerem wydarzenia był Samorząd Województwa Mazowieckiego.
źródło i foto: własne





















