Amazonka Wiśniew w rundzie jesiennej wygrała tylko cztery mecze. To wynik zdecydowanie poniżej jej możliwości.
Latem Amazonka dokonała ciekawych ruchów transferowych. Wydawało się, że team z Gminy Wiśniew wreszcie powalczy o coś więcej niż o utrzymanie. Apetyty dodatkowo rozbudziła inauguracyjna wygrana 9:0 z LKS Ostrówek.
Później Amazonka grała niezwykle nierówno. Drużyna Michała Artycha potrafiła tydzień po tygodniu przegrać 2:7, by następnie wygrać 7:3. Amazonka była bezkompromisowa na własnym boisku, jednak zbyt wiele punktów uciekło jej w dziwnych okolicznościach. Na domiar złego wiśniewianie na wyjazdach byli przeważnie dostarczycielem punktów.
Pierwsza piątka wydaje się poza zasięgiem Amazonki, ale wiosenna walka o miejsce w przedziale 6-8 musi być obowiązkiem.

źródło i foto: własne






















