23 maja Miśki na rowerach opanowały Gminę Zbuczyn. Tego dnia po raz trzeci odbył się szosowy wyścig rowerowy “Jadziem Miśki”.
Sercem trzeciej edycji był Krzesk-Majątek. Powstałe miasteczko rowerowe robiło wrażenie i praktycznie od rana do wieczora było wypełnione pozytywnymi emocjami.
W samo południe, jak w dobrym westernie, w okolicach startu zaczęło coś się dziać. Oficjalnego otwarcia dokonano o 12:15 i zaczęła się jazda bez trzymanki. Najpierw ruszył rodzinny wyścig rowerowy EkoMiśki, a następnie falami ruszali kolarki i kolarze z całej Polski. To wcale nie przesada. Zawodnicy z Warszawy i Lublina nie mieli zbyt daleko do Krzeska, ale już z Opola, Poznania czy Krakowa trzeba było kawałek przejechać.
– Wyścig po świetnych asfaltach, dobrze oznakowanych trasach. Atmosfera jest wspaniała. O promocję naszej nowoczesnej, ale i tradycyjnej Gminy dbają jej uśmiechnięci mieszkańcy. Widzimy to po paniach z kół gospodyń wiejskich, które dbają o nas po przekroczeniu linii mety. Z wielką satysfakcją słyszymy od ludzi z całej Polski, że nasz wyścig jest dobrze przygotowany – i od strony sportowej, i od organizacyjnej. Gdy zaczynaliśmy robić Półmaraton mieszkańcy naszej Gminy zaczęli biegać, a Jadziem Miśki doprowadził do tego, że zaczęli kupować kolarzówki i jeździć – mówił Wójt Hubert Pasiak.
W towarzyszącym wyścigu EkoMiśki (18 punktów kontrolnych, ponad 25-kilometrowa trasa z dwugodzinnym limitem czasowym) wygrał duet Magdalena Rejman i Jan Szymański. Na drugim miejscu uplasowali się Maria i Dawid Strzalińscy oraz Katarzyna Hapunowicz. Trzecią lokatę zajęła rodzina Jastrzębskich: Magdalena, Hubert, Miłosz i Szymon.
Ogółem z 70-kilometrową trasą zmierzyło się blisko 180 amatorów jazdy na dwóch kółkach. Najlepsi panowie przejechali ją w czasie poniżej 1 godziny i 40 minut. Wygrał Hubert Olczyk (1:39.17), drugi był Bartłomiej Sikorski (1:39.21), zaś trzeci Mikołaj Chocieszyński (1:39.51). Wśród pań podium obsadziły Natalia Szewczyk (1:51.40), Izabela Adamczyk (1:51.56) oraz Justyna Łoboda (1:53.00).
Nagrody odebrali także najlepsi zawodnicy z terenu Gminy Zbuczyn. Z wygranej cieszyli się Katarzyna Mroczek z Grodziska oraz jeden z protoplastów wyścigu, Jarosław Jasiński.
Nie tylko zwycięzcy mieli powody do zadowolenia. Jeden z uczestników zapytany na mecie o odczucia mówił, że pomimo zmęczenia “wszystko było cacy”. W takiej ocenie wyścigowej rzeczywistości pomagało wszystko co działo się wokół Jadziem Miśki. Gorący doping, świetna pogoda, mnóstwo atrakcji, pyszne jedzenie. Czego chcieć więcej?
Partnerem wydarzenia był Samorząd Województwa Mazowieckiego.
źródło i foto: własne





















