Według ekspertów i bukmacherów Pogoń Siedlce jest faworytem do spadku. Czy biało-niebiescy zagrają im na nosach?
W dwóch poprzednich sezonach Siedlczanie okupowali 15 pozycję, ostatnią bezpieczną. W rozgrywkach 2024-25 Pogoń utrzymała się cudem, zaś rok później było nieco spokojniej. Do obu sukcesów, bo tak to trzeba określić, biało-niebieskich doprowadził Adam Nocoń. Za swoje zasługi trener został nagrodzony nową dwuletnią umową.
Nocoń jest jednym z niewielu bohaterów poprzednich dwóch utrzymań, którzy zostali w Siedlcach. Latem Pogoń opuścili m.in. Marcin Flis, Karol Podliński czy Miłosz Drąg. Po odejściach pozostałych piłkarzy nie ma co rozdzierać szat. Faktem jest jednak to, że exodus z Siedlec był wyraźny. Pogoń latem nie musiał dokonać przebudowy, lecz budowy od nowa.

Stałą w bramce został Jakub Lemanowicz, który w sezonie 25-26 był najlepszym piłkarzem Pogoni. W obronie pozostał jedynie Krystian Miś. W drugiej linii doszło do kilku roszad, jednak biało-niebiescy mogą wyjść na pierwsze mecze w składzie złożonym ze starej gwardii. O regularne zdobywanie bramek mają postarać się Maciej Rosołek (wykupiony po wypożyczeniu) oraz Szymon Kobusiński.
Jeżeli chodzi o letni sparingi to Pogoń rozkręcała się z meczu na mecz. Było sporo testów, ale niewiele z nich wynikło. W ostatnim test-meczu biało-niebiescy ograli Radomiaka Radom. To powiew optymizmu przed ligową inauguracją z ŁKS.
Pomimo wygranej i kilku ciekawych ruchów kadrowych Pogoń jest wskazywana przez ekspertów i bukmacherów jako faworyt numer 1 do spadku. Redakcja TVP Sport umieściła Siedlczan na ostatnim miejscu power rankingu przygotowanego przed startem ligi, a kurs sponsora tytularnego ligi na degradację Pogoni to zaledwie 1,5.

To tylko publicystyka, ale dawno Pogoń nie była aż tak nisko ceniona. Liga zweryfikuję piłkarzy, trenera, ale i ekspertów. Można być pewnym, że nowy sezon Betclic I ligi będzie niezwykle wyrównany. Pogoń musi przede wszystkim punktować u siebie, a pierwsze dwie okazje już w dwóch inauguracyjnych kolejkach, kiedy do Siedlec zawitają ŁKS Łódź i Bruk-Bet Termalica Nieciecza.
ŁKS w poprzednim sezonie był w półfinale baraży, zaś Bruk-Bet to spadkowicz z PKO BP Ekstraklasy, więc pojawi się okazja na mocne oświadczenie do konkurentów już na początku sezonu. Aby nie zacząć nowych rozgrywek jak Znicz Pruszków rok temu, który po falstarcie nie mógł się odkręcić aż do końca sezonu.
Początek sobotniego meczu o 15:30.
źródło i foto: własne






















