Ostatnia niedziela wakacji to tradycyjnie święto biegania w Siedlcach. Dba o to Jacek, patron miasta, który od 17 lat zaprasza na swój bieg.
Miasto dopiero budziło się do życia, kiedy biegacze kierowali się w kierunku stadionu lekkoatletycznego ARMS. Wzmożony ruch było widać już przed 8:00, a punktualnie o tej godzinie wystrzał z pistoletu startowego dał sygnał półmaratończykom do rozpoczęcia poważnego wyzwania. Najszybsi dotarli na metę w trasie poniżej 1 godziny i 10 minut, co musi budzić podziw.
Zwyciężył Kenijczyk Johnchege Waweru, drugi był jego rodak Musyoka Mueke, zaś trzeci Andrzej Leończyk. Najszybszym Siedlczanin był Hubert Śledź, który został sklasyfikowany na siódmej pozycji. Jeżeli chodzi o zmagania pań to podium zajęły kolejno: Valentine Jebet z Kenii, Julija Weremczuk z Ukrainy oraz nasza Beata Dąbrowska.
Na metę półmaratonu dotarło ponad 200 zawodników. O 11:00 wystartowała piątka. Bieg zdecydowanie bardziej masowy, można powiedzieć dla każdego. Na starcie stanęło 329 uczestników i wszyscy uporali się z 5-kilometrową trasą. Pierwsza dwójka była identyczna jak w półmaratonie, a trzecie miejsce zajął Wojciech Karwowski z Warszawy. Warto dodać, że zwycięzca Waweru złamał granicę 15 minut. Najszybszy Siedlczanin był siódmy i był to Artur Urban. W zmaganiach kobiet wygrała Katarzyna Jankowska z Białegostoku, druga była Jebet, zaś trzecia Anna Wojcieszuk. Podobnie jak u panów najszybsza Siedlczanka była siódma, a była to Katarzyna Borucka.
O 11:05 na trasę wyruszyli kijkarze. Nieco ponad pół godziny zajęło dotarcie na metę Piotrowi Kleczewskiemu z Warszawy. Drugi był Waldemar Danielski, zaś trzeci Łukasz Koksa. Wśród pań podium obsadziły Jolanta Zapałowska z Siedlec Ewa Chojecka oraz Monika Tymińska.
WYNIKI BIEGÓW DZIECIĘCYCH
– To już 17 edycja Biegu Jacka. Wystartowało w niej w sumie około 1000 biegaczy. Cieszymy się, że Siedlce dzięki temu biegowi znane są w regionie i szerzej, w Polsce – mówił wiceprezydent Siedlec, Dariusz Stopa.
– W zasadzie, gdy kończy się jeden bieg to zaczynamy planować następny. Po każdej edycji odbieramy dużo informacji zwrotnych. Staramy się reagować na wszystkie głosy, ale nie zawsze jest to możliwe. Pozyskiwanie sponsorów, uzyskanie wszelkich zgód, atestacja trasy – to wszystko zajmuje sporo czasu, ale potem możemy wspólnie cieszyć się takim fajnym świętem biegowym – dodał Dariusz Cegiełkowski, prezes ARMS.
Już za rok Bieg Jacka osiągnie pełnoletność. Można jednak podsumować, że dojrzałość godną biegom ogólnopolskim osiągnął dużo wcześniej.
źródło i foto: własne






















