W piątkowy wieczór Pogoń wygrała z Górnikiem Łęczna. Jakie są echa tego pojedynku?
KAT GÓRNIKA
W dwóch meczach z Górnikiem Karol Podliński strzelił trzy gole. To dużo, biorąc pod uwagę, że w czasie dwóch lat gry w Łęcznej zapisał na swoim koncie tyle samo trafień.
OBROŃCA Z DUSZĄ NAPASTNIKA
Po raz kolejny o snajperskiej smykałce przekonał Marcin Flis. Środkowy obrońca Pogoni przechodzi samego siebie i strzelił piątego gola w 11 meczu w biało-niebieskiej koszulce. Powiedzieć, że to trafiony transfer to nic nie powiedzieć.
DAWNO NIEOGLĄDANE OSIĄGI
Trzy bramki strzelone przez Pogoń w meczu wyjazdowym to coś rzadko spotykanego. Poprzednio siedlczanie byli tak skuteczni w Rzeszowie, gdzie trafili czterokrotnie. Ogółem w tym sezonie biało-niebiescy trzy razy wracali z wyjazdów z co najmniej tak okazałym dorobkiem goli. Przed Łęczną i Rzeszowem była Stalowa Wola. Każdy z wymienionych wyjazdów kończył się triumfem.
ILE DO UTRZYMANIA?
Przed tą kolejką statystycy wyliczyli, że spadek Pogoni jest pewny na blisko 90%, a niezbędne do utrzymania jest 29 punktów. Do realizacji tego celu i zbicia niezwykle wysokiego prawdopodobieństwa spadku brakuje sześciu oczek w trzech meczach. To nie jest mission impossible!
źródło i foto: własne






















