Hutnik Huta Czechy był zdecydowanie najsłabszą drużyną jesieni w siedleckiej okręgówce.
Drużyna Roberta Kwiatkowskiego wygrała tylko raz, w meczu ostatniej kolejki z ŁDK Łosice. Hutnik strzelił najmniej goli, stracił ich najwięcej. Dwa mecze oddał walkowerem. Wszyscy wiedzą, co oznacza trzecie oddanie spotkania bez walki.
Smutno patrzy się na rozkład Hutnika. Jeszcze pięć lat temu drużyna rozgrywająca swoje mecze w Trąbkach grała w IV lidze. Awans na szczebel wojewódzki okazała się jednak pocałunkiem śmierci dla teamu z powiatu garwolińskiego. Od sezonu 2020-21 było tylko gorzej. Hutnicy z groźnego dla każdego okręgówkowicza zmienili się w dostarczyciela punktów.
Tylko cud mógłby uratować Hutnik od spadku do Klasy A.

źródło i foto: własne





















