W Sali Białej MOK odbyły się uroczystości związane z jubileuszem 10-lecia Basketu Siedlce.
Basket powstawał jako przeciwwaga dla SKK Siedlce. Początkowo nowy klub na mapie Siedlec miał skupić się jedynie na szkoleniu młodzieży. Degrengolada SKK doprowadziła jednak do rozszerzenia oferty o seniorską koszykówkę. Mniej więcej w połowie dekady istnienia Basketu nastąpił kolejny milowy krok – w klubie rozpoczęło się szkolenie dziewcząt.
Obecnie Basket skupia blisko 150 zawodniczek i zawodników w kilku kategoriach wiekowych. Zaczynało się od dwóch grup naborowych, za które odpowiedzialni byli Tomasz Araszkiewicz i Krzysztof Chaberski. Wkrótce duet przerodził się w tercet dzięki dokooptowaniu Wiesława Głuszczaka, żywej legendy siedleckiego Basketu.
– Dążymy do tego, żeby w III lidze oprzeć zespół na naszych wychowankach. Mało tego, marzymy o tym, żeby mieć stały dopływ nowych zawodników. Na tym nasze szkolenie polega, żeby stworzyć cykl. Nas interesują tylko działania długofalowe – mówił Chaberski w 2017 roku, ówczesny prezes UKS Basket Siedlce.
Blisko dekadę później ojcowie założyciele siedleckiego Basketu spotkali się w Sali Białej. Araszkiewicz został nagrodzony przez Roberta Szywalskiego, prezesa WOZKosz, Złotą Odznaką za zasługi dla koszykówki. Pamiątkowe koszykarskie Jacki w uznaniu wybitnych zasług odebrali Krzysztof Chaberski, prezydent Siedlec Tomasz Hapunowicz oraz przewodniczący Rady Miasta Siedlce Robert Chojecki. Statuetką wyróżniony został również Wiesław Głuszczak. Nagród doczekali się również przyjaciele klubu, od lat wspierający Basket.
– Koszykówka to moja druga największa miłość. Pierwszą była żona, która niestety odeszła do góry. Koszykówka jednak została. Pielęgnuje miłość do tego sportu. Jestem dumny z osiągnięć Basketu. W naszym klubie stawiamy na mocne wyszkolenie techniczne. Nasi wychowankowie są w stanie poradzić sobie w wyższych ligach – stwierdził Głuszczak.
– Przyjeżdżam do Siedlec od dawna. Bez takich ludzi jak Tomek Araszkiewicz nie da się budować niczego. Zawodniczki i zawodnicy Basketu z roku na rok liczą się coraz bardziej na Mazowszu, a seniorzy pukają do bram II ligi – mówił Szywalski.
– Naszym celem jest ćwiczenie, wychowanie i trenowanie młodych ludzi. Jeżeli chcemy wygrywać to będziemy wygrywać naszymi wychowankami. Młodzieżą z Siedlec, która dorasta i się rozwija. Będziemy bili się wychowankami o wyższe cele i budowali środowisko – powiedział Araszkiewicz.
Na zakończenie zaprezentowane zostały wszystkie roczniki Basketu – od U-10 po seniorskie.
– Koszykówka w Siedlcach nie umrze, bo mamy takich ludzi wokół siebie. Przed nami lata wyzwań, ale mam nadzieję, że również sukcesów – podsumował Maciej Grabowski, prezes Basketu.
źródło i foto: własne





















