W niedzielne popołudnie Pogoń Siedlce przegrała ze Stalą Rzeszów. Jakie są echa tego pojedynku?
ROLLERCOASTER
Pogoń zagrała ze Stalą jak nie Pogoń. W defensywie było mnóstwo dziur i błędów, a w ofensywie sporo polotu. Nigdy za kadencji trenera Adama Noconia nie zdarzył się mecz, w którym padło siedem bramek. Poprzednie spotkanie z tak dużą liczbą bramek przydarzyło się 13 maja 2024 roku, kiedy Pogoń przegrała 3:4 z GKS Jastrzębie.
TRUDNA SZTUKA EGZEKUCJI
Po raz drugi z rzędu piłkarz Pogoni nie wykorzystał rzutu karnego. W Głogowie jedenastkę zmarnował Maciej Rosołek, a teraz w jego ślady poszedł Szymon Kobusiński. Kto teraz weźmie na siebie odpowiedzialność?
PRZEŁAMANIE
Dublet Cezarego Demianiuka to coś nieoglądanego od dawien dawna. Poprzedni raz wychowanek Pogoni trafił dwa razy w jednym meczu 18 maja 2024 roku przeciwko Chojniczance Chojnice. Demianiuk przełamał się po prawie roku bez ligowego gola. Dokonał tego dzień po swoich 34 urodzinach.
NIEZNANA SYTUACJA
W dwóch meczach Jakub Lemanowicz puścił siedem bramek. To dla niego nowa i niespotykana wcześniej w Pogoni sytuacja. Do bramkarza biało-niebieskich trudno jednak mieć większe pretensje o gole stracone w meczach z Puszczą i Stalą.
źródło i foto: własne






















