Wyniki rezerw w bieżącym sezonie pokazują nieudolność osób zarządzających Pogonią Siedlce. Ratunkiem dla drugiego zespołu ma być zmiana Janusza Bystrzyckiego na Marcina Tomaszewskiego.
Misja Bystrzyckiego od początku była skazana na niepowodzenie. W okresie przygotowawczym treningi z niedawnymi juniorami prowadził Dariusz Blacha. Bystrzycki przejął obowiązki trenera tuż przed meczem regionalnego Pucharu Polski w Korczewie.
Od pierwszego meczu widoczny był brak pomysłu na funkcjonowanie rezerw. Trener Bystrzycki miał związane ręce przez decyzję z góry. Rywale w okręgówce – podobnie jak to miało miejsce w IV i III lidze – planowali domowe mecze z Pogonią II w terminach pokrywających się z meczami pierwszej drużyny. W Stanisławowie i Mrozach Bystrzycki był zdany na umiejętności młodzieży z roczników 1998 i 1999. Oba mecze zakończyły się porażkami.
W trzech pozostałych meczach Bystrzycki miał do dyspozycji spadochroniarzy z pierwszego zespołu. Płomień Dębe Wielkie został rozbity, ale inni rywale nie mieli zamiaru przestraszyć się nazwisk z szerokiej kadry głównej Pogoni. Dziesięciu piłkarzy z I ligi w jedenastce nie wystarczyło do ogrania Podlasia w Sokołowie Podlaskim. Szczytem była porażka z minionej niedzieli z Orłem Unin, mimo prowadzenia 2:0 do 78 minuty.
Piłkarze na kontraktach powinni być zawodowcami, niezależnie od ligi, w której grają. Niestety, w Siedlcach amatorski poziom zmagań przełożył się na amatorskie zachowania. Odrabianie pańszczyzny przez niektórych piłkarzy (szczególnie najemników) jest nie do przyjęcia. Poprzedni prezes – był jaki był, nie o to w tym momencie chodzi – wpadłby do szatni i szybko naprostował kopaczy. Nie do przyjęcia są sytuacje, w których jeden z “zawodowców” przez cały mecz jedzie po nastolatku stawiającym pierwsze kroki w seniorskiej piłce. Teksty typu: – Na co się patrzysz, ja nie jestem od zapier***ania, – A ten k**** ciągle ze swoimi podcinkami, itp. itd. były na porządku dziennym.
Bystrzycki rzucił ręcznikiem po sześciu meczach, w których zdobył 7 punktów. Jego następcą został były trener III-ligowych rezerw Marcin Tomaszewski. Być może on zapanuje nad drugą drużyną, jednak to ogromne być może. Bystrzycki zamienił się drużynami z Tomaszewskim i teraz będzie prowadził zajęcia z rocznikiem 2000.
źródło i foto: własne























Nie ma pomysłu na rezerwy ? Bo tak naprawdę rezerwy nie istnieją od lipca 2015 roku. Decyzją Prezesa (chociaż formalnie decyzją Zarządu) III ligowy naprawdę niezły zespół złożony z wychowanków i zawodników z regionu został skasowany. Jakie były tego prawdziwe powody powinien powiedzieć Prezes. Sprawa ma podłoże finansowe, ale jest z wychowawczego i sportowego punktu widzenia obrzydliwa. Można powiedzieć krótko ,…liczy się tylko I zespół i wszystko wokół niego. Reszta nie ma prawa bytu. Zobaczymy jak długo ? Osobiście myślę, że najwyżej do czerwca 2016 roku. Granie juniorami w LO to sabotaż prestiżu klubu Pogoń w okręgu. A zawodnicy z… Dowiedz się więcej »
Po ryju wytrzaskać takiego pajaca co młodego chłopaka gnębi. Tu autor napisał prawdę. Jakby był Kozaczyński, to by takiego cyrku nie było. Zrobił by suszarkę i spokój, a tak Ksiądz nie panuje nad tym bałaganem. żal
Gwiazdorów z szerokiej kadry pogonić bo w drugiej drużynie powinni ogrywać się juniorzy .
juniorzy to powinni grać w lidze juniorów, bo jak pokazał mecz z juniorami Mazovii Mińsk Mazowiecki to ci z Pogoni są przeciętniakami juniorskimi.
To Materski z Jakubikiem powinni odejść bo to oni doprowadzili do upadku drugiej drużyny oraz dwóch drużyn juniorów niedługo z takimi rządami Pogoń będzie wyglądała jak Narew Ostrołęka, tam też doprowadzili do zmiany prezesa który wszystko zbudował na katachetę i wynik wiadomy……..
Jedyna osoba której zależało na 2 drużynie był Kozaczyński reszta myślała tylko jak to zniszczyć.
znajomy mi opowiadał, że aby wyrwać się z Pogoni w której nie grał od 3 lat, nigdy nie grał w seniorach, Materski zarządał od klubu okręgówki 3000 zł, na argument że przecież chłopak nie gra już w juniorskiej Pogoni od lat a może jeszzcze gdzieś tam pokopać usłyszał, że albo kasa albo niech siedzi w chałupie. Postrzeganie w rejonie Pogoni zaczyna być takie: kasa misiu kasa. Zobaczymy tylko na jak długo taki stosunek do swoich wychowanków będzie pomagał Pogoni czy szkodził. Prezes zachowuje się jak zwykły handlarz żywym towarem. I nauczka dla młodzieży, czy naprawdę chcesz grać w Pogoni, a… Dowiedz się więcej »
Jeżeli zawodnik, w ciągu ostatniego sezonu nie rozegrał żadnego oficjalnego meczu mistrzowskiego lub pucharowego (nie był wpisany w protokole), to jest zawodnikiem nie podlegającym pod przepisy finansowe. Klub powinien wyrazić zgodę na przejście o innego klubu w formie bezgotówkowej.
Brawo Panie Kamilu za artykuł