W niedzielne popołudnie Pogoń Siedlce bezbramkowo zremisowała ze Stalą Stalowa Wola. Jakie są echa tego pojedynku?
PIERWSZE ZERO
Do 24 kolejki trzeba było poczekać na czyste konto Pogoni. Poprzednio siedlczanie zagrali bez strat własnych w Puławach, jeszcze w II lidze…
DWÓCH RANNYCH CZY ZABITYCH?
W meczu na dnie dwie ostatnie drużyny I ligi celowały w pełną pulę. Remis miał mieć posmak porażki i tak też się stało. Na 10 kolejek przed końcem Pogoń traci osiem punktów do bezpiecznego miejsca, zaś Stalówka pięć. Trudno wierzyć w odrobienie tych strat. W obu przypadkach.
PREMIEROWY REMIS
To była 14 konfrontacja Pogoni ze Stalówką w historii. Do 16 marca nigdy nie odnotowano remisu. Obecnie statystyki to 8 zwycięstwo Pogoni, remis i 5 wygranych Stali.
MIZERIA NA SKRZYDŁACH
Po raz kolejny Pogoń nie tworzyła zagrożenia bocznymi sektorami boiska. – Mało pojedynków wygrywamy w bocznych sektorach boiskach. Tu jest problem. Sytuacji nie stwarzamy za dużo – przyznał trener Adam Nocoń na pomeczowej konferencji.
Nic dodać, nic ująć.
źródło i foto: własne





















