Pogoń Siedlce w dwóch ostatnich meczach zainkasowała punkt. Biało-niebiescy nie mogą sobie pozwolić na remis lub porażkę ze Zniczem Pruszków.
Pogoniści byli o włos od wygranej z ŁKS. Z Polonią było nieco gorzej. Pod koniec meczu pojawiła się nadzieja na punkt, ale w przekroju całego meczu Czarne Koszule zrobiły więcej, żeby wygrać. Czas na Znicz. Jakakolwiek utrata punktów w derbach Mazowsza będzie praktycznie niczym topór spadający na podłożoną już od pewnego czasu głowę.
Znicz zasługuje na miano rewelacji rozgrywek. Po udanym poprzednim sezonie pruszkowskie szeregi opuścili m.in. trener Mariusz Misiura oraz liderzy drugiej linii Shuma Nagamatsu i Krystian Pomorski. Nowym szkoleniowcem Znicza został 38-letni Grzegorz Szoka, zaś liderem drużyny na boisku został jego rówieśnik Radosław Majewski.
Pruszkowianie są już praktycznie pewni utrzymania, a po stronie sukcesów mają m.in. dwie wygrane z Wisłą Kraków.
Jesienią Znicz wygrał 1:0 po golu Daniela Stanclika z rzutu karnego. To była 27 konfrontacja siedlecko-pruszkowska. W połowie spotkań górą był Znicz. W pozostałych osiem razy wygrywała Pogoń, a pięć razy padał remis. Bramki: 43-27 na korzyść Znicza.
Początek sobotniego meczu o 17:30.
źródło i foto: własne





















