Mateusz Grabda: Wierzę, że będziemy w górnych rejonach tabeli

   
Autor:
Dodano: 2021/09/24 8:33    views 532

Nowy sezon Tauron 1 Ligi dopiero co wystartował. KPS Siedlce czeka na swój inauguracyjny mecz, więc to dobra okazja do rozmowy z trenerem Mateuszem Grabdą.

Zacznę od gratulacji. Czy mistrzostwo świata z reprezentacją Polski juniorów to pański największy sukces w dotychczasowej karierze trenerskiej?

Dziękuję bardzo za gratulacje. Myślę, że tych sukcesów mniejszych było sporo, ale na chwilę obecną za największy uważam zdobycie mistrzostwa świata. Jest to na pewno nie tylko mój wielki sukces, ale całe siatkarskiej Polski. Potwierdzamy, że jesteśmy mocni nie tylko w seniorskiej siatkówce, ale też bardzo silni na szczeblu juniorskim. Chciałbym nadmienić, że jest to również wielki sukces całej społeczności siedleckiej, klubu KPS Siedlce oraz kibiców, którzy trzymali za nas bardzo mocno kciuki. Z całego serca wielkie: DZIĘKUJĘ!

Jak współpracuje się z Michałem Bąkiewiczem? Znamy go jako znakomitego siatkarza, czy trenerem będzie równie dobrym?

Z Michałem znamy się już prawie trzy lata. Wspólną pracę rozpoczęliśmy przygotowując reprezentację Polski do mistrzostw świata U-21 w Bahrajnie. Jest to niesamowicie skromny, dobry człowiek. Takich ludzi trzeba szanować, ponieważ w dzisiejszych czasach ciężko takich spotkać na swojej drodze. Współpraca z Michałem to czysta przyjemność. Bardzo go szanuję jako człowieka i trenera. Trenerem już jest bardzo dobrym. Jego spokój, duża cierpliwość, niesamowite doświadczenie oraz uczciwość są wartościami, które charakteryzują trenera mistrzów świata. Wierzę, że nasze drogi jeszcze się spotkają i będę mógł czerpać cenne doświadczenie od Michała.

Czy pańska nieobecność w Siedlcach nie odbiła się na przygotowaniach KPS?

Wyjeżdżając na zgrupowanie miałem świadomość tego, że zostawiam na ponad miesiąc swoich chłopaków, ale również miałem pewność, że pozostaną pod bardzo dobrą opieką sztabu szkoleniowego. Chłopcy zrobili kawał bardzo dobrej roboty. Cały sztab pracował na to bardzo ciężko, będąc ze mną w stałym kontakcie. Jestem przeogromnie wdzięczny prezesom: Bartkowi Kurkusowi oraz Maćkowi Nowakowi, że dostałem od nich zgodę na wyjazd reprezentacyjny. Bez tego nie byłbym w tym miejscu, gdzie jestem obecnie.

Jak pan oceni przygotowania KPS? Czy udało się wszystko wypracować, co zaplanował pan wraz ze swoim sztabem?

Oczywiście, byliśmy w ciągłym kontakcie. Wszystko zostało zrealizowane w 100%. Grupa chłopaków jest bardzo ambitna i wszyscy wiemy po co tu jesteśmy i o co w tym sezonie gramy. Potencjał jest naprawdę duży.

Sztab rozrósł się do rekordowych rozmiarów. To znak czasów i potwierdzenie jak ważna jest specjalizacja w sporcie?

Uważam, że w dzisiejszych czasach osoba drugiego, trzeciego trenera, trenera przygotowania, statystyka, czy fizjo jest już standardem. Przychodząc do klubu trzy sezony temu, na treningu pracowaliśmy głównie we dwóch z Krzysiem Kuźniakiem, a teraz jest nas dobrych kilka osób. Jest to na pewno duża wygoda, jak i gwarant bardzo dobrej pracy.
W życiu codziennym staram się otaczać wartościowymi ludźmi, którzy pchają mnie do przodu, motywują do pracy i co najważniejsze są dobrymi ludźmi. Taki w tym sezonie mam sztab szkoleniowy, złożony z prawdziwych pasjonatów i przeambitnych gości.

Nowy sezon, nowe wyzwania. Kilka drużyn jeszcze przed pierwszym serwisem straszy nazwiskami, przynajmniej na papierze. 

Rozgrywki w Tauron 1 Lidze bardzo szybko potrafią zweryfikować. Na końcowy sukces np. awans do Plus Ligi ma wpływ niesamowicie dużo czynników. Od kilku lat utwierdzam się w przekonaniu, że aby zbudować drużynę , która potrafi atakować, blokować, bronić i zagrywać można bardzo prosto i szybko. Wystarczy mieć wysoki budżet. Moim zdaniem to nie jest sztuką. W dzisiejszych czasach na tym poziomie rozgrywkowym wspomniane przeze mnie elementy zawodnicy w większości mają opanowane do perfekcji. Natomiast sztuką jest dobrać chłopców pod kątem charakterologii, ukierunkować ich na swoją filozofię pracy, sprawić, by podążali w kierunku wskazanym przez trenera, a przy tym ciężko pracowali i wzajemnie szanowali.

Każdy klub prowadzi swoją politykę. Nie chcę się w to mieszać. Szanuję wszystkie drużyny i cieszę się , że będziemy mogli jako KPS rywalizować z zawodnikami, których mogliśmy podziwiać w telewizji.

Czy celem KPS w nowym sezonie będzie miejsce w fazie play-off?

Naszym celem jest wygrać jak najwięcej meczów. Mam nadzieję i głęboko w to wierzę, że w łącznym rozrachunku będziemy w górnych rejonach tabeli. Wierzę bardzo mocno w mój zespół. Kiedy zaczynałem pracę w Siedlcach przegraliśmy osiem meczów z rzędu. Wszyscy skreślili moją osobę, moich chłopaków. Ja do końca w nich wierzyłem i wiedziałem, że wyjdziemy z tego dołka. Tak samo jest teraz i tak będzie przez kolejne 20 lat.

Czy wierzy pan, że uda się przeprowadzi sezon bez perturbacji covidowych? W poprzednich udanych rozgrywkach niezwykle brakowało dopingu w siedleckiej hali.

Przyszło nam na pewno żyć w ciężkich czasach. Liga wprowadziła wiele wytycznych a propos funkcjonowania w tym sezonie. Wierzę, że uda nam się przebrnąć przez sezon bez większych przeszkód.

Oczywiście to rodzina jest dla nas największą siłą i motywacją do pracy, ale nie zapominajmy, że siatkówka to niesamowicie widowiskowa dyscyplina. Dlatego liczę i mam takie ciche marzenie, że w tym sezonie hala przy ulicy Prusa 6 będzie wypełniona po brzegi. Jesteśmy dla kibiców i dla nich chcemy grać. Chcę, aby społeczność siedlecka była dumna z moich chłopaków i przy każdej możliwej okazji mogła nas dopingować. Z góry już im za to dziękuję.

 

źródło: własne: foto: Janusz Mazurek








Sponsorzy

Patronat medialny