poniedziałek, 26 lutego 2024r.

Artur Ryczywolski: Bardzo pozytywny rok

Prezes Artur Ryczywolski opowiada o minionym roku działalności MKS Pogoń Siedlce.

Jak pan oceni ostatnie dwanaście miesięcy w wykonaniu MKS Pogoń Siedlce?
Generalnie oceniam miniony rok bardzo pozytywnie, biorąc pod uwagę dokonania we wszystkich dyscyplinach. Zawodników sekcji lekkoatletycznej trochę w ostatnim czasie gnębią kontuzję, ale w innych sekcjach nie ma problemów i spisały się one na miarę naszych oczekiwań.

Sekcja rugby Pogoni to oczko w głowie klubu?
Wszystkie dyscypliny są dla nas równie ważne. Nie ma tak, że faworyzujemy jedną sekcję kosztem innej.

Pokusiłem się o takie sformułowanie pytania, gdyż przed rugbistami jest realna szansa na zdobycie medalu mistrzostw Polski, a to byłby sukces historyczny nie tylko dla klubu, ale i dla miasta.
Nie chciałbym przedwcześnie ferować wyników. Po cichu liczymy na to, ale nie chcę zapeszać.

Dobry rok mają za sobą tenisiści stołowi prowadzeni przez Jakuba Sagana.
Nasi tenisiści stołowi wywalczyli awans do I ligi, gdzie zajmują obecnie 5 miejsce. Są zespoły mocniejsze od Pogoni, ale naszym najważniejszym zadaniem jest utrzymanie się. Myślę, że ten cel jest w zasięgu pingpongistów.

Spośród siedleckich drużyn to Pogoń jest najbardziej „swojska”. W sekcji rugby i tenisa stołowego nie brakuje wychowanków klubu.
Cieszy nas to, że dajemy szansę pokazania swoich umiejętności wielu siedlczanom. Wiadomo, że w całości nie możemy się opierać tylko na swoich wychowankach, ale to jest znikomy procent.

Cieniem na sukcesy całego klubu rzuca się postawa piłkarek, które po fatalnej rundzie jesiennej zamykają tabelę II ligi.
Myślimy co z tym zrobić. Będziemy rozmawiać na temat tej sekcji z trenerem Michałem Strzałkowskim. Jest to pasja, która jeżeli nie obciąża zbytnio budżetu klubu, a są ludzie, którzy chcą się tym zajmować to nie można im w tym przeszkadzać. Nie ma koncepcji, aby likwidować tę sekcję. Myślę, że pan Strzałkowski wyciągnie wnioski i będzie swoją pracę tylko ulepszał.

Po dobrych wynikach Natalii Chacińskiej i Tomasza Jaszczuka skok w dal stał się wizytówką sekcji lekkoatletycznej Pogoni.
Wymieniona dwójka ma obecnie problemy ze zdrowiem. Chacińska ma kłopot z kolanem, a Jaszczuk z kręgosłupem, ale do najważniejszych imprez w 2014 roku wszystko powinno już być w porządku.

Niezbyt popularna dyscyplina, jaką jest radioorientacja sportowa, także ma się czym pochwalić.
Jest to sekcja od lat związana z Pogonią, która w swojej dyscyplinie odnosi spore sukcesy. Ostatnio nawiązaliśmy współpracę pomiędzy sekcjami radioorientacji a rugby, której efektem było zorganizowanie dwóch biegów survivalowych dla rugbistów.

Jaki wynik w 2014 roku byłby dla pana spełnieniem marzeń?
Chciałbym, że każdy zawodnik Pogoni pod koniec 2014 roku mógł sobie odpowiedzieć na pytanie: Czy zrobiłem wszystko co w mojej mocy w ostatnich dwunastu miesiącach? Jeżeli na takie pytanie odpowiedź będzie twierdząca to wtedy będzie dla mnie największa satysfakcja. Trudno mówić o jakichś miejscach czy coś prorokować, bo sport rządzi się swoimi prawami. Osobiste spełnienie zawodników będzie największym sukcesem klubu.

 

źródło: własne; foto: Maciej Sztajnert

DODAJ KOMENTARZ

ZOBACZ TAKŻE

KONTRAHENCI

PATRONAT MEDIALNY

PATRONAT MEDIALNY

;