poniedziałek, 27 maja 2024r.

SKKierniewice zdobyte, jest finał!

SKK Siedlce po raz drugi pokonał MKS Skierniewice w półfinale fazy play-off i w najbliższy weekend rozpocznie zmagania w wielkim finale.

Zaciętość początkowych minut spotkania sprawiła, że wynik oscylował w okolicach remisu. Od stanu 7:8 gospodarze na tyle skutecznie wyregulowali celowniki, że praktycznie za każdym razem po ich rzutach piłka znajdowała drogę do kosza. Zmienić obraz gry próbował swymi trafieniami Kamil Sulima, ale MKS kontrolował wydarzenia na parkiecie. W naszym teamie koszykarze z uporem maniaka chcieli jak najszybciej odrobić straty (czyt. rzucali za 3 pkt), ale efekt był mizerny. Dobrze dysponowany Mariusz Wójcik powiększał dorobek punktowy swój i zespołu. Na całe szczęście dla SKK, przewaga dziewięciu punktów miejscowych w końcu zaczęła topnieć. Wszystko za sprawą dobrej gry pod koszem Łukasza Ratajczaka. W 17 minucie na tablicy pojawił się remis 30:30. Samozadowolenie zawodników SKK spowodowało, że do końca tej kwarty, jedynie gospodarze zdobywali punkty wychodząc na prowadzenie 40:30.

Po rozmowie w szatni nastąpiło coś co wprawiło w zdumienie nie tylko kibiców ze Skierniewic, ale zapewne też samych graczy SKK. 22 zdobyte z rzędu punkty (!) przez podopiecznych Wiesława Głuszczaka diametralnie odmieniły losy spotkania. – Postawiliśmy mocniejszą obronę, wyszło nam parę kontrataków, a na dodatek zaczęły wpadać „trójki” – tak ten fragment meczu ocenił Sulima. Dopiero przy wyniku 52:40 dla siedlczan, MKS powrócił do tego co prezentował w pierwszej połowie. I trzeba przyznać, że ponownie napędził stracha naszym zawodnikom. Zbliżył się już nawet na 1 punkty (64:65), ale bezcenne okazały się w tym momencie rzuty za 3 punkty. Gdy na 2 minuty przed końcem SKK wygrywał 76:68, z gospodarzy uszło powietrze. Na dodatek trafienia z rzutów wolnych Rafała Sobiło były przysłowiową kropką nad „i”. Wynik 80:70 jest identyczny jak ten osiągnięty w Siedlcach. Nie ma co się doszukiwać jakichś analogii, bo najważniejsze jest to, że druga wygrana z MKS Skierniewice pozwala graczom SKK awansować do finału. Rywala poznamy w najbliższą środę. Faworytem jest UMKS Kielce, który powinien wykorzystać atut własnego parkietu i po raz drugi pokonać Księżaka Łowicz. Czy tak się stanie, przekonamy się już wkrótce. Pierwszy mecz finałowy odbyłby się w sobotę, 12 kwietnia o godz. 16.30 w Siedlcach.

– Na wyróżnienie zasługuje cały zespół. Każdy z zawodników dołożył swoją cegiełkę do wygranej ze Skierniewicami – podsumował krótko kapitan SKK. Przypatrując się statystykom nie sposób nie zwrócić uwagi na 23 punkty, 5 asyst i 4 zbiórki Rafała Sobiło, podwójne zdobycze punktowe Kamila Gawrzydka i Łukasza Ratajczaka oraz double-double Kamila Sulimy (18 pkt, 10 zbiórek ). Poza tym 10 zebranych pod tablicami piłek przez Karola Dębskiego przełożyło się na wygraną przez SKK walkę na deskach w stosunku 48:29.

07.04.14, 20:00 – Skierniewice
Półfinał fazy play-off (2 mecz): MKS Skierniewice – SKK Siedlce 70:80 (24:15, 16:15, 15:31, 15:19)

MKS: 9. Mariusz Wójcik 17 (14 zbiórek), 11. Mariusz Łapiński 13, 5. Marcin Krajewski 12 (6 asyst), 12. Jacek Zieliński 12, 7. Łukasz Mąkolski 9, 8. Łukasz Owczarek 5, 17. Kamil Nowicki 2, 6. Jarosław Muś

SKK: 19. Rafał Sobiło 23 (2×3), 5. Kamil Sulima 18 (4×3, 10 zbiórek), 9. Kamil Gawrzydek 15, 7. Łukasz Ratajczak 11, 15. Wojciech Osiński 5 (1×3), 6. Karol Dębski 4 (11 ziórek), 21. Marcin Nędzi 2, 35. Aaron Weres 2, 13. Mateusz Bal

Stan rywalizacji (do 2 zwycięstw): 2:0 dla SKK Siedlce i awans do finału

Drugi półfinał fazy play-off:
Księżak Łowicz – UMKS Kielce 64:62
Stan rywalizacji: 1:1, trzeci mecz 9 kwietnia w Kielcach

 

źródło: własne; foto: Maciej Sztajnert

DODAJ KOMENTARZ

ZOBACZ TAKŻE

KONTRAHENCI

PATRONAT MEDIALNY

PATRONAT MEDIALNY

;