poniedziałek, 26 lutego 2024r.

Niezbyt szczęśliwie w Tel Awiwie

Podczas izraelskich Mistrzostw Europy seniorów w podnoszeniu ciężarów zaprezentowała się dwójka zawodników związanych z WLKS Siedlce. Oboje kończyli rywalizację tuż za podium.

W Tel Awiwie na pomostach pokazali się: Marcin Dołęga (wcześniej WLKS Siedlce, obecnie Zawisza Bydgoszcz) startujący w w kat. + 105 kg oraz Sabina Bagińska (wcześniej WLKS Siedlce, obecnie Śląsk Wrocław) rywalizująca w kat. + 75 kg.

Zawodnicy kategorii superciężkiej zaprezentowali kibicom zznakomite widowisko. Wśród bohaterów był Marcin Dołęga. O rywalizacji w kategorii superciężkiej mówi się, że jest to „królewska” kategoria. Dołęga zaczął od ciężaru 186 kg, podniósł go i… miał sztangę w górze, ale ona nie okazała się posłuszna, delikatny błąd – pociągnęło ją do tyłu i próba nie została zaliczona. Zamiast podchodzić po sobie, Marcin wraz ze sztabem szkoleniowym przenoszą drugą próbę na 188 kg i jak się okazuje słusznie, bo kończy się ona pomyślnie. Na dodatek – w trzeciej próbie Marcin wyrywa w kapitalnym stylu 192 kg. Lepiej w tym boju dźwigał tylko brązowy medalista z Wrocławia – Rosjanin Aleksiej Łowczew – aż 205 kg. Wiadomo było, że Dołęga będzie miał „małe” srebro w rwaniu.

W podrzucie jako pierwszy miał rozpoczynać od 215 kg właśnie zawodnik Zawiszy Bydgoszcz, ale po korektach, zadysponował aż 225 kg. Polak w pierwszej próbie podrzuca 225 kg, co daje już 417 kg i prowadzenie! Ale inni także prezentują wyśmienitą dyspozycję oraz ogromną siłę. Gdy nasz zawodnik poprawia na 230 kg, wydaje się pewny medal w dwuboju – 422 kg. Jednak w ostatniej próbie 232 kg podrzuca Niemiec Almir Velagić i awansuje na trzecią pozycję w dwuboju, spychając Marcina za podium. „Wódz” – jak mówią do Marcina koledzy – ma jeszcze jedno podejście – jednak przy 235 kg nie dał rady wstać.

Tytuł mistrza Europy w kategorii superciężkiej wywalczył w fantastycznym stylu Rosjanin Aleksiej Łowczew – 457 kg (205 kg + 252 kg). Srebro dla Ormianina Rubena Aleksianiana 436 kg (190 + 246), brąz dla Niemca Almira Velagicia 423 kg (191 kg + 232 kg), Marcin Dołega – czwarty 422 kg (192 kg + 230 kg). Czwarte miejsce to sygnał, że warto się jeszcze sprężyć na jesienne mistrzostwa świata.

Marcin Dołęga podczas udanego rwania na 192 kg

 


 

W kat. + 75 kg kobiet na kandydatkę do złota można było stawiać każde pieniądze. Rosyjska sztangistka – Tatiana Kaszirina, wicemistrzyni olimpijska z Londynu (2012), mistrzyni świata z Wrocławia (2013) oraz rekordzistka świata w tej wadze i najlepsza zawodniczka w Plebiscycie IWF za rok 2013, wyprzedza w Europie rywalki… o lata świetlne. Tatiana bez problemów zdobyła złoto w Tel Awiwie. W dwuboju uzyskała 323 kg i drugą w klasyfikacji – koleżankę z ekipy Julię Konowałową wyprzedziła aż o 65 kg, a brązową medalistkę – Rumunkę Andreeę Aanei – aż o 74 kg!

Rywalizacja w kat + 75 kg – ze względu na prezentowany poziom zawodniczek – miała dwa etapy – w pierwszym oglądaliśmy sztangistki walczące o lokaty 4-7. Była wśród nich była zawodniczka WLKS Siedlce – Sabina Bagińska. Rwanie rozpoczęła od 95 kg, z tym, że nie zaliczyła podejścia. Poprawka już okazała się skuteczna, a potem atletka Śląska Wrocław dołożyła jeszcze 5 kg i z wynikiem 100 kg zakończyła. Dało jej to miejsce 7. w boju. Sabina postarała się o najlepszy rezultat w karierze w podrzucie – 133 kg, no i do tego 233 kg w dwuboju, czyli o 2 kg lepiej od dotychczasowego rekordowego wyniku. Dało jej to jednak tylko czwarte miejsce.

 

źródło i foto: PZPC

DODAJ KOMENTARZ

ZOBACZ TAKŻE

KONTRAHENCI

PATRONAT MEDIALNY

PATRONAT MEDIALNY

;