niedziela, 14 sierpnia 2022

Niespodziewane osłabienia, natychmiastowe wzmocnienia

Drużyna SKK Siedlce ma dopiero dwa mecze w sezonie za sobą, a już doznała poważnych osłabień. Z gry na dłuższy czas wypadło dwóch podkoszowych. Włodarze klubu momentalnie zareagowali i zakontraktowano nowych graczy.

Sezon 2014/2015 nie zaczął się optymistycznie dla Siedleckiego Klubu Koszykówki. Premierowe spotkanie po powrocie do I ligi, ku zdziwieniu wielu, zakończyło się porażką w Poznaniu ze skazywaną na spadek Politechniką. Już wtedy w meczu nie mógł swych kolegów wesprzeć Paweł Kowalczuk, który powrócił do Siedlec po dwóch latach i miał być mocnym punktem drużyny. Miał ponownie z Łukaszem Ratajczakiem stworzyć duet marzeń, tak jak to miało miejsce w sezonie 2011/2012, gdy siedlecka drużyna zajęła drugie miejsce po rozgrywkach zasadniczych, w dużej mierze dzięki kapitalnej grze obu graczy pod obiema „deskami”. Rzeczywistość miała być interesująca, ale okazuje się bardziej brutalna. „Kowal” ze względu na problemy zdrowotne wypadł z obecnego składu tuż przed startem ligi (podczas turnieju Mazovia Cup w Legionowie), a tymczasem drugi mecz SKK w nowym w sezonie przyniósł kolejną stratę. W pierwszej kwarcie domowego starcia ze Stalą Ostrów Wielkopolski w ferworze walki urazu barku doznał wspomniany Ratajczak…

Diagnozy lekarskie dla obu graczy nie są optymistyczne. Rozbrat Kowalczuka z parkietem na chwilę obecną zapowiada się na okres minimum 6 tygodni, z kolei uraz Ratajczaka wyklucza go z gry na 4-6 tygodni. Pauzy obu koszykarzy to poważne osłabienie zespołu, tym bardziej, że mieli to być zawodnicy wyjściowej „piątki”. Na pozycjach 4-5 pozostawali dwaj gracze: Kamil Gawrzydek i Karol Dębski, a to stanowczo za mało. Władze klubu zareagowały momentalnie i w trybie awaryjnym “załatwiły” zastępców.

 


Pierwszym z zawodników, o którym mowa, to znany siedleckim fanom basketu, Marcin Nędzi. Rodowity radomianin, po zakończeniu poprzedniego sezonu wahał się, czy uda mu się pogodzić pracę zawodową z grą w koszykówkę. Miał postawić wyłącznie na pracę zawodową, a jednak uda mu się pogodzić te obowiązki z grą w I lidze koszykówki. Gwoli przypomnienia, 19-letni Marcin Nędzi zjawił się w SKK w sezonie 2009/2010 i już w pierwszym sezonie II ligi mógł wraz z kolegami cieszyć się z historycznego awansu SKK do I ligi. W kolejnym, trudnym dla beniaminka roku, kilkakrotnie notował dwucyfrową zdobycz punktową i miał swój udział w utrzymaniu się drużyny w I lidze. W sezonie 2011/2012 zdarzało mu się często wychodzić w pierwszym składzie. Następny rok spędził w II lidze. Grając z „elką” na piersi był bliski awansu do I ligi. Legia przegrała awans dopiero w finale (z MCKiS Jaworzno). W minionym sezonie Marcin ponownie zagrał w Siedlcach. Wystąpił w 27 meczach, spędzając na parkiecie średnio 15 minut, zdobywając 5,4 pkt na mecz i zbierając średnio 5,2 piłki.

P2239434-Kopiowanie

METRYCZKA – Marcin Nędzi
Data urodzenia: 14.07.1989 (25 lat)
Wzrost: 206 cm
Pozycja: center

Przebieg kariery:
2007-2008: AZS PR Radom
2008-2009: Tempcold AZS PW Warszawa
2009-2012: SKK Siedlce (II liga / I liga)
2012-2013: Legia Warszawa (II liga)
2013-2014: SKK Siedlce (II liga)

 


Drugim nabytkiem SKK jest silny skrzydłowy/center Daniel Wall. Nowy zawodnik SKK rozpoczynał przygodę z koszykówką, podobnie jak Marcin, w rodzinnym Radomiu. Z AZS Radom awansował z II do I ligi, w której zagościł na kilka następnych lat – najpierw w swoim macierzystym klubie, a później w Siarce Tarnobrzeg (notował średnio powyżej 10 punktów na mecz). Na sezon 2008/2009 wrócił do Radomia, by wesprzeć II-ligowy zespół Rosasport. Kolejny rok to gra w ŁKS Łódź i awans do PLK. W tym sezonie SKK potykał się z łódzką drużyną w I lidze. Gdy w sezonie 2010/2011 Wall trafił do najwyższej klasy rozgrywkowej w Polsce, grał w niej do dnia dzisiejszego – na przemian: w Tarnobrzegu i Polpharmie Starogard Gdański. Ostatni sezon nie był jednak taki, jakby sobie wymarzył, a to ze względu na kontuzje. – Na pewno nie był to dla mnie udany sezon – przyznaje Wall. – Chwilę pograłem i pojawiła się jedna kontuzja, potem druga, znowu ciężko było wrócić do tego rytmu meczowego. Tak naprawdę w ogóle nie doszedłem do tej dyspozycji, jakiej bym od siebie oczekiwał – podkreśla. Doświadczony gracz od zakończenia poprzednich rozgrywek pozostawał bez klubu. W tym czasie trenował między innymi z UTH Rosą Radom. Od najbliższego meczu (w Prudniku) wspólnie z Marcinem Nędzi będzie już do dyspozycji trenera Wiesława Głuszczaka.

513b37e3c07073_05025172

METRYCZKA – Daniel Wall
Data urodzenia: 04.03.1982 (32 lata)
Wzrost:
196 cm
Pozycja: skrzydłowy

Przebieg kariery:
2003-2005 AZS Radom (II liga/I liga)
2005-2008 Siarka Tarnobrzeg (I)
2008-2009 Rosasport Radom (II)
2009-2010 ŁKS Łódź (I)
2010-2011 Siarka Tarnobrzeg (PLK)
2011-2012 Polpharma Starogard Gdański (PLK)
2012-2013 Jezioro Tarnobrzeg (PLK)
2013-2014 Polpharma Starogard Gdański (PLK)

 

źródło: własne; foto: Maciej Sztajnert (2) / legionisci.com (2) / Sportowe Fakty (2)

DODAJ KOMENTARZ

ZOBACZ TAKŻE

KONTRAHENCI

PATRONAT MEDIALNY

WYNIKI SPORTSIEDLCE.PL

Smuga cienia losu.

Powstanie 1000 nowych całorocznych boisk.

Ulga dla sportu.

  • Milczenie złotem
    Milczenie złotem
    W sytuacji Pogoni szkoda, że milczenie dosłownie nie jest złotem...
  • Sport to zdrowie?
    Sport to zdrowie?
    Nie każdy odpowie, że sport to zdrowie.
  • Hop, hop, hop
    Hop, hop, hop
    Kto nie skacze, ten nie biega!
  • Wspomnienie lata
    Wspomnienie lata
    Takie obrazki sprawiają, że robi się cieplej na sercu.

PATRONAT MEDIALNY

Facebook