niedziela, 16 czerwca 2024r.

Mateusz Lament: Małe sukcesy

Z Mateuszem Lamentem, obrońcą MKS Pogoń Siedlce i reprezentantem Polski, rozmawialiśmy o jego wizycie w Dubaju z kadrą siódemek oraz wynikach na niwie ligowej.

Jakie wrażenie zrobił na tobie Dubaj?
Słyszałem o Dubaju wiele ciekawych historii, ale nie mogły one się równać z tym co zobaczyłem na żywo. Kadra była już dwa razy w Zjednoczonych Emiratach Arabskich. W 2015 roku ominął mnie wyjazd, ale w Dubaju był Maciej Panasiuk, więc miałem okazję poczuć klimat tego miejsca dzięki jego zdjęciom i filmom. Po otrzymaniu powołania na ten renomowany turniej byłem megazadowolony. Drapacze chmur zrobiły na mnie niesamowite wrażenie. W Dubaju mają swój własny Manhattan.

Poziom turniej stał na poziomie wspomnianych drapaczy chmur…
Przy okazji World Series Rugby cały świat zjeżdża się, aby obejrzeć najlepszych rugbistów na świecie. My występowaliśmy w turnieju o klasę niższym. Zajęliśmy w nim ostatnie – 12 – miejsce, ale była to dla nas znakomita nauka. Wygraliśmy jedynie z jedną z drużyn francuskich, ale nasze aspiracje sięgały miejsca w najlepszej ósemce. W fazie grupowej Belgowie byli bardziej do ogrania niż drużyna z RPA, która dotarła do finału turnieju. Byliśmy strasznie zadowoleni, że mogliśmy być częścią tak znakomitej imprezy. Fajne było to, że kibice najlepiej odziani, przebrani za superbohaterów itp. mieli szansę zgarnąć milion dolarów. Każdy starał się wyróżniać na trybunach, więc nie brakowało hulków, supermanów, aniołków i diabełków. Z takimi kibicami warto się bawić i oglądać te mecze. W przyszłym roku będzie ciężko otrzymać zaproszenie ze strony organizatorów. Niestety, nasz wynik sportowy może sprawić, że gospodarze zechcą obejrzeć kogoś innego.

Gdzie widzisz różnice między światową czołówką a Polakami?
W Akademii z RPA występowali zawodnicy o klasę lepsi od nas, trenujący trzy razy dziennie w warunkach podobnych do tych zastanych w Dubaju. Szczerze powiem, że nas pogoda zniszczyła. Jesteśmy w zimowym okresie przygotowawczym. Różnice były przede wszystkim w motoryce i szybkości.

Najlepszych miałeś okazję obejrzeć z bliska. To duży plus wizyty w Dubaju.
Drużyna RPA z trzema najlepszymi zawodnikami na świecie w ataku robiła co chciała. Wyglądali jak maszyny, ich poziom fizyczny jest nie do opisania. Z punktu widzenia kibica obserwowałem najlepsze drużyny jak RPA czy Fidżi. Jeżeli chodzi o nas to mogę powiedzieć, że z Francuzami i Belgami byliśmy na podobnym poziomie. Po Grand Prix w lipcu spotkaliśmy się dopiero w grudniu, po pięciu miesiącach. Na turniej w Dubaju powinniśmy pojechać w optymalnym składzie, a zabrakło nam czasu na zgranie, poza tym selekcja wciąż trwa. W czterech meczach zabrakło nam nieco świeżości, ale rywale – dwie drużyny z Francji, Belgia i Zambia – byli do pokonania.

Jak oceniasz postawę Pogoni w Pucharze Polski Ekstraligi? Mieliście apetyty na finał, ale Budowlani w decydującym momencie zamknęli bramy do niego.
Pierwszy mecz z Budowlanymi zagraliśmy tak jak powinniśmy. Do Siedlec przyjechał niepokonany mistrz Polski, każdy spodziewał się jego zwycięstwa, ale to my wygraliśmy. Mecz w Łodzi nie ułożył się po naszej myśli, ale trzeba podkreślić, że Budowlani byli do tego spotkania znakomicie przygotowani. Pogoda także zrobiła swoje. Wiadomo, że była taka sama dla obu drużyn. W pierwszej połowie graliśmy z wiatrem, dominowaliśmy, jednak przegrywaliśmy 0:12. Po przerwie sytuacja się odwróciła. Budowlani grali z wiatrem i nie byliśmy w stanie odwrócić losów meczu. Uważam, że gdybyśmy dotarli do finału to Puchar Polski byłby nasz. Budowlani Łódź byli najlepsi i to trzeba przyznać. Mały sukcesik minionego roku to pokonanie mistrza Polski, ale 4-5 miejsce w Polsce staje się powoli dla nas rutyną.

Ekstraliga przechodzi na system wiosna-jesień. Jak oceniasz tę zmianę?
Sam jestem ciekaw jak to wyjdzie. Wiosnę zaczniemy jak zwykle mocno, dobrze przygotowani po zimie. Przerwa w lipcu będzie króciutka, letnie przygotowania będą inne, a finał będzie już 11 listopada. Ciekawy jestem też jak zostaną pogodzone terminy meczów i zgrupowań reprezentacji piętnastek i siódemek z ligą.

15870487_1282388088508302_1044274758_n

 

 

 

 

 

 

 

15857569_1282389415174836_1921177984_o

 

 

 

 

 

 

 

 

15878426_1282392778507833_197571133_o

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

źródło: własne; foto: archiwum Mateusza Lamenta

DODAJ KOMENTARZ

ZOBACZ TAKŻE

KONTRAHENCI

PATRONAT MEDIALNY

PATRONAT MEDIALNY

;