czwartek, 1 grudnia 2022

Giorgi Chubinidze: Były momenty załamania

Rozmowa z trenerem MKS Pogoń Awenta Siedlce, Giorgim Chubinidze.

To nie była łatwa jesień dla Pogoni…

Jak przyjechałem to kilku zawodników zawodników od razu doznało kontuzji. I to nie byli juniorzy, tylko kluczowe postaci jak Przemysław Rajewski. Brakowało nam też dziesiątki z prawdziwego zdarzenia, doświadczonej. Stawialiśmy na młodego Igora Pątka, ale on nigdy nie grał na tej pozycji w seniorach. Problemem była frekwencja na treningach. Niemal wszyscy zawodnicy normalnie pracują, a potem nie pojawiają się na treningach. Na boisko wychodzi 15 zawodników, a na treningu miałem do dyspozycji 10-12. Wszystkich zawodników oglądałem tylko raz w tygodniu przy okazji meczu. Trzeba powiedzieć, że wiele zrobiliśmy, aby być na dole.

Czy coś można uznać za plus minionej rundy?

Grę młodzieży, która zdobyła doświadczenie, ale nie takie jakie powinna. Co to za doświadczenie, gdy przegrywasz 30 punktami? To nie tak miało być. Kiedy grasz to chcesz wygrywać. Wygrywanie daje inne doświadczenia niż tylko gra.

Czy były momenty zwątpienia, w których miał pan ochotę się poddać?

Byłem załamany całą sytuacją, były takie momenty. Nie wiesz, kto będzie grał, co będzie robił, co ja będę robił. Utrudniało mi to pracę i nie mogłem właściwie zareagować, bo nie miałem pełnych danych.

Szkoda meczów z początku rundy, kiedy do zwycięstw niewiele zabrakło.

Kiedy wygrywasz to wszyscy są radośni, chcą pracować. Wtedy praca jest najłatwiejsza. Myślę o pierwszych meczach i przyczynach porażek, których dało się uniknąć. Wygrane dałyby dużo pozytywnych emocji. Po przegranych morale jednak spada. Chłopaki chcieli wygrywać, nie można im tego odmówić. Chcieli iść do góry.

Czy wiosną Pogoń będzie silniejsza?

Tak, u nas teraz w ataku jest dużo chłopaków i to jest dobre, ale ma też swoje minusy, bo nie są oni doświadczeni. Rozmawiałem z kilkoma chłopakami, których chciałbym oglądać w mojej drużynie. Zobaczymy. Nie chcę o tym jeszcze mówić, ale prowadzimy rozmowy.

Jakie Pogoń ma plany na zimowy okres przygotowawczy?

Zaczęliśmy trenować już w grudniu. Chciałbym rozegrać kilka sparingów. Liga zaczyna się w marcu, więc luty to czas na sparingi. To nie problem, czy nasz sparingpartner będzie grał słabo czy dobrze. Chcę, by chłopaki zrozumieli moje pomysły, nabrali pewności siebie.

Jakie ma pan plany na okres świąteczno-noworoczny?

Wrócę do domu na 3-4 dni. Byłem w Gruzji, teraz tu jest dużo pracy i nie mam czasu na odpoczynek. Jestem optymistą, ale trenerska praca jest taka, że nie mogę nic zmienić jeżeli zawodnicy nie zmienią swojej mentalności. Najpierw trzeba zmienić siebie, ale jestem optymistą.

 

źródło i foto: własne

DODAJ KOMENTARZ

ZOBACZ TAKŻE

KONTRAHENCI

PATRONAT MEDIALNY

PATRONAT MEDIALNY

f