poniedziałek, 4 marca 2024r.

Jesień poniżej oczekiwań i możliwości

Mazovia Mińsk Mazowiecki przezimuje na siódmej pozycji w tabeli. Strata do jedynego miejsca premiowanego awansem do III ligi jest pokaźna, a może jeszcze wzrosnąć.

Mińszczanie przystąpili do nowego sezonu z tym samym celem co zawsze od pewnego czasu, czyli wygraniem IV ligi. Nad tym jednak co wydarzyło się na finiszu poprzedniej kampanii nie dało się przejść do porządku dziennego. Maza potrzebowała zwycięstwa w jednym z dwóch ostatnich meczów, aby świętować historyczny awans do III ligi. Niestety, najpierw zremisowała z Wilgą w Garwolinie, a następnie u siebie z rezerwami Wisły Płock. Zamiast Mazovii awans fetowała Victoria Sulejówek. Warto w tym miejscu dodać, że w podobnym składzie jak w zeszłym sezonie beniaminek z powiatu mińskiego jest w środku tabeli grupy I. W jakimś stopniu oddaje to skalę trudności z jaką zmagała się drużyna Marcina Sasala.

Trener Sasal po sezonie przeniósł się do Pogoni Grodzisk Mazowiecki. Na jego następcę wybrano Alana Grabka, który w sztabie szkoleniowym Mazovii pracował jako asystent. Debiut 37-latka przypadł na wyjazdowy mecz w Błoniu. Wygrana 3:0 dała nadzieje na dobry sezon. Tym bardziej, że w kadrze nie doszło do spodziewanej rewolucji. Pole manweru Grabka zwiększyło się o nowych młodzieżowców i znane z wyższych szczebli rozgrywkowych (Ezanę Kahsaya i Miłosza Przybeckiego).

Mazovia była mocna u siebie i zakończyła jesień z bilansem 6-2-0. Po raz ostatni mińszczanie przegrali domowy mecz 29 października 2022 roku. Problem pojawił się jednak z delegacjami. Cztery wyjazdowe porażki z rzędu (KTS Weszło, Wisła II Płock, Ursus Warszawa i Mszczonowianka Mszczonów) doprowadziły do zmiany trenera. Grabek pozostał w sztabie jako asystent, zaś tekę pierwszego trenera powierzono Piotrowi Rzepce. Były reprezentant Polski zadebiutował w Łosicach, gdzie razem z drużyną świętował wygranie okręgowego pucharu. W przypadku Mazovii to jednak formalność. W lidze Rzepka poprowadził mińszczan w pięciu meczach. Jego dorobek w tym okresie to 13 punktów na 15 możliwych.

Pomimo efektownej wygranej w ostatniej tegorocznej kolejce w Troszynie strata Mazovii do pierwszej Wisły II Płock jest znaczna. To dziewięć punktów, a trzeba pamiętać, że rezerwy Nafciarzy mają jeszcze w zapasie mecz z MKS Piaseczno. Jeżeli przewaga wzrośnie do 12 oczek to zniwelowanie takiej straty to może być mission impossible. To właśnie tyle wynosiła przewaga MKS Piaseczno nad Mazą na półmetku sezonu 2021-22. Podobieństw jest więcej. Wówczas w trakcie sezonu drużynę przejmował Sasal, przez pół roku ogrywał ją i szykował do przyszłych wyzwań. Rzepkę może czekać to samo.

 

źródło i foto: własne

DODAJ KOMENTARZ

ZOBACZ TAKŻE

KONTRAHENCI

PATRONAT MEDIALNY

PATRONAT MEDIALNY

;