wtorek, 23 kwietnia 2024r.

Sprawy bieżące

To jeszcze nie półmetek, nawet nie 2 miesiące ligowej rywalizacji, ale do kilku spraw zaistniałych w ostatnich tygodniach warto się odnieść.

Twierdza Siedlce

Ostatnia porażka na własnym stadionie przydarzyła się biało-niebieskim 3 listopada 2012 roku. Od czasu porażki drużyny prowadzonej przez Piotra Szczechowicza siedlczanie zanotowali nieprawdopodobną serię 15 meczów bez porażki. 11 zwycięstw, 4 remisy przy bilansie bramkowym 29-8. Rewelacyjny wynik, do którego innym ligowym rywalom bardzo daleko.

Zmiana trenera

Daniel Purzycki nie jest cudotwórcą. Fakt – dostał dobry materiał ludzki do pracy. Fakt – współpraca z poprzednim trenerem nie układała się perfekcyjnie. Może z Rafałem Wójcikiem Pogoń też wygrałaby 3 kolejne mecze, a może wszystkie by przegrała. Tego się nigdy nie dowiemy. Da się usłyszeć głosy, że szatnia odżyła po odejściu Wójcika, a to chyba najlepszy argument za zmianą szkoleniowca.

I liga, I liga…

Ktoś może powiedzieć, że miejsce w 8 będzie sukcesem. Inny powie, że II i I ligę dzieli przepaść. Z obiema tezami można się zgodzić. Ja mam jednak nieco inne zdanie. W grupie wschodniej II ligi nie ma kogo się bać. W sezonie 13/14 nie ma zespołów pokroju Okocimskiego KS Brzesko, Wisły Płock czy nawet Puszczy Niepołomice. W mojej opinii potencjał kadry Pogoni plasuje ją w pierwszej trójce całej ligi. Jeżeli otworzy się koło 15-20 kolejki realna szansa na awans, to trzeba wszystko zrobić, aby po niego sięgnąć. I liga może wygenerować dodatkowe przychody, a nawet po tylko rocznej przygodzie z zapleczem ekstraklasy Pogoń będzie – w najgorszym wypadku – w scentralizowanej II lidze.

Siedlecki Krystiano

Krystian Wójcik jest wyśmienitym piłkarzem. Piłkarzem, którego umiejętności przerastają partnerów z drużyny i większość ligowych rywali. W tym sezonie Wójcik gra jak z nut. Bramki, asysty, stałe fragmenty gry – to ofensywny pomocnik daje Pogoni. Wychowanek Włodawianki dokłada do tego świetną kontrolę piłki i swój nieszablonowy pomysł na grę. Udane występy Wójcika mają swoje dobre i złe strony. Wygrane Pogoni i pozycja lidera można zaliczyć do plusów. Minusem jest zainteresowanie jakie wzbudza jego osoba u klubów z wyższych lig, spotęgowana wygasającym w grudniu kontraktem. Jeżeli klub z Siedlec zatrzyma Wójcika będzie to ogromny sukces. Tak czy inaczej można przytoczyć nieco sparafrazowaną sentencję ks. Twardowskiego: Śpieszmy się oglądać dobrych piłkarzy, tak szybko odchodzą.

Rezerwy wygrywają bez przerwy

Megapozytyw ostatnich tygodni to wyczyny Pogoni II Siedlce. Piłkarze prowadzenie przez Krzysztofa Pawlusiewicza świetnie rozpoczęli IV-ligowy sezon. Nie widać już u Pogonistów strachu przed walką fizyczną z rywalami. Psychika rezerwistów też ma się dobrze. Młodzi piłkarze nie podłamują się po straconej bramce lub gdy są zmuszeni do gry w osłabieniu. Trener Pawlusiewicz udowadnia, że zna się na swojej robocie, bez większych problemów wprowadził do składu młodych wychowanków i efekty tego już widać. W składzie Pogoni II w większości meczów gra mieszanka młodych piłkarzy z Siedlec i kilku graczy z szerokiej kadry pierwszego zespołu. Jest to lepsze rozwiązanie niż to w premierowym sezonie w IV lidze, kiedy czasem meczowa 11 przypominała zestawienie na II ligę.

Epilog

Na to jeszcze przyjdzie pora. Po awansie Pogoni II do IV ligi pisałem o tym, że przez cztery kolejne lata siedleckie środowisko piłkarskie miało okazję świętować awans. Pisząc wówczas liczyłem na kolejną promocję w przeciągu 4 lat. Awans (dwa?) może nadarzyć się wcześniej niż ktokolwiek sobie wyobrażał. Byłaby to rzecz bez precedensu w najnowszej historii siedleckiej piłki. Marzenia o awansie, mimo pozycji lidera, zostawmy na później. Każdy punkt trzeba wywalczyć na boisku, a gadaniem nikt jeszcze możliwości gry w wyższej lidze nie wywalczył.

 

Obserwuj autora na Twitterze
źródło: własne; foto: Maciej Sztajnert

DODAJ KOMENTARZ

5 odpowiedzi

  1. Brawo. Jako Łukowianin Brawo i zazdroszczę Wam. Tak dalej i do I ligi. Nasz region na to zasługuje.

  2. Fakty są jakie są, z tym się nie polemizuje.. Na ten moment Pogoń ma I miejsce w grupie i po różnych „zawirowaniach” każdy ma prawo być zadowolonym. Jednak moim zdaniem na wysuwanie jakichkolwiek wniosków na przyszłość jest stanowczo za wcześnie. Zwrócę uwagę, że Pogoń grała mecze z zespołami zajmującymi miejsca 7,11,12,17 (wszystkie u siebie) oraz na wyjeżdzie z zespołami z miejsc 4 (porażka w Rzeszowie) 9 (wygrana w Lublinie) i 13 (porażka w Radomiu) Praktycznie Pogoń nie grała jeszcze z zespołami które kształtują górną połowę tabeli. Dlatego uważnie przyglądam się meczom Pogoni i zauważam poprawę. Ale nie w samej grze (ta nadal jest często nie poukładana, chaotyczna i wynikająca z przypadku) tylko w mentalnym nastawieniu zawodników do meczu. Bardzo dobrze byłoby, gdyby Pogon wywalczyła awans do I ligi, albo przynajmniej zakwalifikowała się do „nowej” II ligi. Jednak z rzeczywistą możliwością tej drużyny i jej ocena wstrzymał bym się do końca rundy jesiennej. Osobiście uważam, że polowa tego zespołu jest za słaba aby udżwignąć wyzwanie jakie stoi przed Pogonią. Obym się mylił. Natomiast ocena II zespołu mija się z prawdą w wielu kwestiach. Grają tam głównie zawodnicy z I zespołu. Sporadycznie gra ktoś z poza kadry „jedynki” i raczej „ogony” .

    1. Krawczyk, Padysz – praktycznie każdy mecz. Kitliński, Chojecki – też grają dłużej niż „ogony”. Chyba znamy inne znaczenia słowa sporadycznie, a to zdanie, to po prostu fakt: W składzie Pogoni II w większości meczów gra mieszanka młodych piłkarzy z Siedlec i kilku graczy z szerokiej kadry pierwszego zespołu.

  3. Tak naprawdę tylko Padysz i Chojecki to zawodnicy, którzy trenują w II drużynie – pozostała reszta grająca w IV lidze to zawodnicy szerokiej kadry I drużyny.

  4. Nie chcę się wdawać w niepotrzebne dyskusje, czy spory. skoro mówimy o wprowadzaniu młodych zawodników i to z z Siedlec, to Padysz odpada( jest młodym człowiekiem ale piłkarzem raczej nie), Kitliński odpada (jest w Pogoni dopiero 2 miesiące i nie jest wychowankiem Pogoni) , Krawczyk również(Naprzód Skórzec) Z wymienionych przez Pana Chojecki to wychowanek, ale zagrał dopiero od niedawna. A kto gra regularnie ? Buga, Lach, Dziubiński, Tomalski, Demianiuk , Paczkowski, Grochowski, Kaszubowski, Dzienis. Wszyscy z kadry I zespołu. A ci którzy trenują jako II zespół to grają, ale w sparingach. To też są fakty. To że jeszcze długo nie zagrają (poza wyjątkami to też będą fakty) Przykład Chojeckiego jako jedynego grającego ostatnio więcej, potwierdza to o czym wspominam. Napisał Pan że trener wprowadza do składu młodych wychowanków, a w większości to nie są wychowankowie, niestety. Widocznie znamy inne pojęcia większości i inne znaczenie słowa wychowanek.

ZOBACZ TAKŻE

KONTRAHENCI

PATRONAT MEDIALNY

PATRONAT MEDIALNY

;