niedziela, 12 lipca 2026r.

Jacek Kozaczyński: Stoimy nad przepaścią

Radosny nastrój spowodowany bardzo dobrą rundą jesienną zepsuły trochę doniesienia z siedleckiego magistratu. O sukcesach, ale i problemach Pogoni opowiada prezes klubu Jacek Kozaczyński.

2013 – jaki to był rok dla Pogoni, dla piłki w Siedlcach?
Miniony rok dla piłki w Siedlcach był jednym z najlepszych w historii. Poprzedni taki dobry miał miejsce w latach 30. ubiegłego wieku za czasów występów 22 Pułku Piechoty w najwyższej lidze. W późniejszych latach Pogoń była w III lidze, ale wtedy było więcej grup. Na dzisiaj można liczyć, że jesteśmy w pierwszej 40 klubów w Polsce. Dużym osiągnięciem są także wyniki drugiego zespołu, który prowadzi w swojej grupie IV ligi. To że pierwsza drużyna lideruje II lidze jest po części zasługą rezerw. Piłkarze byli przez cały czas w cyklu meczowym, w odpowiednim rytmie, co nam pomogło w końcówce rundy. Niektóre zespoły odczuwały trudy sezonu, a my po uzupełnieniach z Pogoni II nie straciliśmy na jakości. Ruchy wewnątrz klubu wpłynęły na wyniki drugiego zespołu, ale to pierwszy zespół był i jest najważniejszy.

Jak Pogoń radzi sobie ze szkoleniem młodych adeptów futbolu?
Pod względem ilości dzieciaków i młodzieży, którzy grają w Pogoni to też historyczny moment. Nigdy nie było takiego zainteresowania jak teraz. Wszystkich drużyn jakie grają w różnych rozgrywkach pod szyldem Pogoni jest około 15 w łącznej sile 400 zawodników. Pozostaje nam jeszcze to wszystko skoordynować, ponieważ nie jestem w pełni zadowolony. Ilość jest, teraz musimy popracować nad jakością i systemem szkolenia. Na dzisiaj jest to najsłabszy element naszego klubu, nad którym musimy jeszcze popracować. Brakuje nam ludzi, którzy by się temu oddali. Jako klub nie mamy za wiele pieniędzy i jesteśmy zmuszeni działać na wolontariacie, społecznikostwie. Pierwszą drużynę jest łatwiej ogarnąć, a grup młodzieżowych jest koło 15, więc jest ciężko, aby jedna osoba znalazła czas i się tym zajęła. W tym momencie nie stać nas na stworzenie dodatkowego etatu. Tak naprawdę pierwsza drużyna służy temu, aby propagować piłkę i zachęcać do trenowania już od najmłodszych lat.

Czy obejmując prezesurę w klubie przed kilkoma laty spodziewał się pan osiągnięcia tak dużych sukcesów w tak krótkim czasie?
Nieskromnie powiem, że tak. Jak coś się robi to po to, żeby być najlepszym w miarę swoich możliwości. W naszych realiach finansowych udało się wycisnąć z tego wszystkiego 120%, ale jest jeszcze trochę zapasu. Może to nie za ładnie brzmi, ale bez pieniędzy i wsparcia miasta pewnej granicy nie da się przeskoczyć. Pomijając Warszawę piłka w ekstraklasie istnieje w miejscach, gdzie wsparcie i zaangażowanie ze strony miasta jest silne. Sponsor nie gwarantuje takiej ciągłości finansowej. Gdy przyjdzie i przekaże pieniądze jest fajnie, można udoskonalić pewne rzeczy, ale pamiętając przy tym, że na drugi dzień może go zabraknąć. Trzeba wszystko zrobić, aby nie rozłożyć klubu i nie zaczynać jego budowy od zera. Przykładem takiej sytuacja mogą być losy Polonii Warszawa, która powinna grać w B klasie, a tylko dzięki pomocy władz związkowych pozwolono jej na grę w IV lidze. Nieraz można chwilowym wzrostem gotówki wyrządzić więcej złego niż dobrego.

DSCF5286

Jak w tym momencie wygląda budżet Pogoni?
Do tej pory cały czas wydawaliśmy tyle pieniędzy ile mieliśmy. Przez ostatnie lata budżet klubu był zbilansowany i nie mieliśmy żadnych długów. Kilka dni temu zapaliło się nam czerwone światełko, że mogą się pojawić problemy z naszym budżetem w przyszłym roku. We wtorek przed świętami mieliśmy klubową wigilię, na której poza sponsorami byli najwyżsi przedstawiciele władz miasta Siedlce z prezydentem na czele. Nic nie zapowiadało, że w przyszłym roku możemy mieć okrojony grant. W piątek Rada Miasta Siedlce przegłosowała budżet, w którym wedle naszych nieoficjalnych informacji w pierwszym półroczu 2014 roku względem pierwszego półrocza 2013 roku otrzymamy mniej pieniędzy o blisko 80 tysięcy złotych. Jeżeli tak to się skończy to będzie dla naszego klubu bardzo duża strata. W 2013 roku mieliśmy mniej środków z miasta niż w roku 2012, do tego w ostatnim czasie odpadł nam strategiczny sponsor, jakim był Polimex-Mostostal. Pozyskaliśmy kilku mniejszych sponsorów, ale nie byli oni w stanie pokryć kwoty otrzymywanej od jednego dużego darczyńcy. Wprowadziliśmy optymalizację wydatków, pierwsza drużyna nie jeździła na obozy, staraliśmy się jeździć na ligowe spotkania w dniu meczowym. Tak naprawdę nie ma już z czego ścinać pieniędzy, które są wydawane tylko na niezbędne rzeczy. Gdyby te informacje się potwierdziły i w krótkim czasie nie zdołalibyśmy załatać powstałej dziury to w grę wchodziło będzie tylko rezygnacji z jakichś drużyn. Znalezienie tych 80 tysięcy musiałoby się odbyć kosztem wycofania prowadzącego w IV lidze zespołu rezerw i jednej z ekip młodzieżowych grających na Mazowszu. Byłaby to ostateczność, ale lepiej czasem szybko podjąć trudne decyzje niż tworzyć zadłużenie. Trzeba będzie poszukać tych pieniędzy, sam się nad tym zastanawiam co mamy zrobić.

Budżet miasta nie jest z gumy, ale decyzja o obcięciu pieniędzy na Pogoń w momencie liderowania II lidze jest co najmniej dziwna.
Nie będę komentował jak to zostało zrobione. Wiem, że miasto jest w ciężkiej sytuacji, podobno w zakresie finansów Siedlce stoją nad przepaścią. Najbardziej chodzi tu jednak o co innego, a mianowicie o czas i sposób dokonania tej decyzji. Gdybyśmy dowiedzieli się wcześniej to moglibyśmy zawczasu interweniować. Mam nadzieję, że razem z miastem usiądziemy do rozmów i jakoś z tej sytuacji wyjdziemy. Drugą drużynę budujemy od pięciu lat i jak my to wycofamy będzie cios w siedlczan, bo tacy zawodnicy, wychowankowie klubu grają przede wszystkim w drugiej drużynie.

Jakby patrzeć w przełożeniu na roczny budżet to czy 80 tysięcy to jest miesiąc funkcjonowania klubu?
Tak, coś koło tego. Przez święta przeliczyłem, że te pieniądze wystarczają na pół roku utrzymania rezerw i pół roku gry jednego z zespołów młodzieżowych.

Zamiast myśleć o wzmocnieniach zespołu to zastanawia się pan nad finansami?
Z transferami nigdy nie czekaliśmy do ostatniej chwili. Zawsze prowadziliśmy wcześniej rozmowy, obserwowaliśmy i przekonywaliśmy kandydatów, którzy znaleźli uznanie w naszych oczach. Nie możemy sobie pozwolić na przepłacanie piłkarzy, mamy kilku na oku i nie weźmiemy nikogo w ciemno. Największym wzmocnieniem pierwszego zespołu jest druga drużyna, ponieważ zawodnicy z szerokiej kadry mają gdzie grać. Nie wiem co będzie najlepszym rozwiązaniem tego problemu. Odpuszczenie trzech piłkarzy z kadry, aby uratować rezerwy czy drugi zespół odpuścić, a zrobić wszystko żeby awansować. Jak nie teraz to kiedy? Te problemy, o których wcześniej wspomniałem nie powinny ujrzeć światła dziennego. Do tej pory tak było, nie skarżyliśmy się gdy dostaliśmy mniejsze pieniądze z miasta lub gdy wycofał się poważny sponsor jakim był Polimex-Mostostal. Dzisiaj stoimy nad przepaścią i trzeba to głośno powiedzieć. Nie da się tego ukryć, bo i tak to wyjdzie w taki czy w inny sposób.

Czy wyobraża sobie pan sytuacje, że Pogoń wywalczy awans do I ligi na boisku, a nie przystąpi do niej z powodu braku gwarancji finansowych?
Nie wyobrażam sobie tego. Gdyby tak się stało to byśmy nie mieli szans wystartować ani w I, ani w II lidze. Trzeba zrobić wszystko, żeby awans zrobić. Zmobilizować drużynę i nie dopuszczać do niej takich myśli. Przez najbliższe pół roku musimy wyjść szerzej i poszukać sponsorów. Jesteśmy liderem w II i IV lidze i to może być nasz jedyny moment, żeby znaleźć firmy, które zechcą pomóc Pogoni. Nie wstydzę się poprosić właścicieli biznesów w regionie i nie tylko z wolnymi środkami na wsparcie naszego klubu. Czy to ma być pomoc za reklamę czy pomoc przy pozyskaniu zawodnika to każda forma wsparcia jest mile widziana. Jesteśmy otwarci po to, żeby uratować tę drużynę.

Trener Purzycki narzekał trochę na to, że po stadionie nie widać, że to jest obiekt Pogoni i że klub posiada tylko jedno pomieszczenie do zagospodarowania. Zgadza pan się z tymi stwierdzeniami?
Na pewno zawsze można coś więcej zrobić, ale nie ma co narzekać na infrastrukturę, bo mamy jedną z najlepszych w lidze. Brakuje trochę menedżerskiego oka przy zarządzaniu obiektami i pełnego wykorzystania ich możliwości. Rozmawialiśmy z czołowymi drużynami z ekstraklasy, żeby zagrać u nas przed sezonem. Było zainteresowanie ze strony obecnego lidera czy Jagiellonii, ale nas nie stać samodzielnie na pokrycie wszystkich kosztów.

Planowana jest w 2014 roku jakaś niespodzianka – wzorem poprzednich lat – dla kibiców związana z występami jakiegoś młodzieżowego rocznika reprezentacji Polski?
Przy tych wszystkich problemach ciężko myśleć o czymkolwiek. Na pewno jest na to szansa. Fajnie by było dla kibiców jakby Pogoń zagrała z jakimś zespołem z najwyższej polskiej półki. My jednak nie jesteśmy w stanie poradzić sobie z tym wszystkim. Mamy – jak ja to mówię – półtora pracownika na etacie i ci ludzie mają co robić. Załatwienie wszelkich formalności związanych z prowadzeniem klubu plus pielęgnowanie drużyn zajmuje masę czasu.

P8103965

Po to stworzono te obiekty, aby Pogoń grała w jak najwyższej lidze. Ciężko sobie wyobrazić, aby stadion stał pusty lub grała na nim B Klasa.
Też sobie tego nie wyobrażam. Na dzisiaj to nie grozi, ale nie możemy dopuścić do stworzenia jakiegokolwiek zadłużenia. Nieraz jak porównuje do nas Motor Lublin to ciężko na to patrzeć. Budują tam nowy stadion, cały czas dorzucają kolejne pieniądze, a ma to się nijak do poziomu sportowego. U nas pieniądze są racjonalnie wydawane. Kominy płacowe w naszym klubie są na poziomie 3500 złotych miesięcznie, a wiem, że w II lidze pensje sięgają nawet 12000. Trudno mówić o rozrzutności, bo nie wiem czy gdzie indziej za te pieniądze dałoby się coś zbudować.

Kilku zawodników jest bliskich opuszczenia Pogoni. Czy mógłby pan coś powiedzieć na temat ich sytuacji?
Umowa z Wiktorem Lachem wygasła z końcem 2013 roku. Będziemy z nim rozmawiać, bo nie ukończył 23 roku życia i będzie mu ciężko coś znaleźć. Z Mariuszem Dzienisem rozwiązaliśmy umowę za porozumieniem stron. Niewiadomo co będzie z Marcinem Stromeckim, ponieważ on wyraził dalszą chęć gry w naszym zespole i zasłużył na lepsze pieniądze, ale nas nie stać na dawanie podwyżek. Karol Budzikur studiuje dziennie i tu jest problem. Ostatnio w najlepszym razie był na treningach po dwa razy w tygodniu i będziemy chcieli mu pomóc, aby nie hamować ani jego kariery, ani edukacji. Jest jeszcze kilka niewiadomych, bo czekamy na powrót trenera i dajemy sobie czas na wyjaśnienie pewnych spraw. Priorytetem dla nas w tym momencie jest ściągnięcie bramkarza w wieku młodzieżowca.

Czy może tak się stać, że zimą Pogoń pozyska nowego bramkarza i tyle?
Oczywiście, że tak. Trener Purzycki twierdzi, że jeszcze ma kupę do wyciśnięcia z tych chłopaków. Nie będę mówił nazwiska, bo nic z tego może nie wyjść. Rozmawiałem z jednym doświadczonym zawodnikiem z pola, grającym ostatnio w I lidze. Nam by pasował, bo może zagrać na praktycznie każdej pozycji w pomocy. Przy naszych pieniądzach potrzeba nam ludzi uniwersalnych. Wierzę głęboko, że w rundzie rewanżowej pokażą się młodzi: Piotrek Krawczyk, po ciężkim okresie odżyje Bartek Kaszubowski, liczymy także na Mateusza Stecia.

Czego pan sobie życzy w 2014 roku?
Żeby oba zespoły i wszystkie grupy młodzieżowe wystartowały w rozgrywkach. A jak to się spełni to najlepiej dwóch awansów.

Wywiad ukazał się w najnowszym numerze Życia Siedleckiego

 

źródło: własne; foto: Maciej Sztajnert

DODAJ KOMENTARZ

16 komentarzy
Najstarsze
Najnowsze Najwięcej głosów
Opinie w linii
Zobacz wszystkie komentarze
kibic Pogoni

no to Panie Prezesie nie ma co płakać, tylko zakasać rękawy i robić, chodzić dzwonić, pisać maile do rożnych firm i instytucji, na pewno znajdą się chętni na sponsorowanie drużyny mogącej grać na zapleczy ekstraklasy z transmisjami na żywo w TV. Do tego przy awansie 2 zespołu do nowej 3 ligi otwiera się rynek 4 województw (przy założeniu, że wejdzie reforma 3 lig), to chyba wystarczająca karta przetargowa by znaleźć porządnego sponsora strategicznego, bo nie oszukujmy się mała sieć stacji paliw z pod Sokołowa Podl. (mimo mojej całej sympatii do firmy AXAN) nigdy nie zagwarantuje taki środków jak jedna z… Dowiedz się więcej »

qwerty

Przestań POseł uprawiać politykę.

kibol

Proponuję zmniejszyć nierobom zarobki i oszczędności jakieś będą:-)

nierób

Jeżeli ktoś jest nierobem, to nie należy mu zmniejszać tylko pozbawić go zarobków. A ty czym się zajmujesz “pracusiu” ? Sądząc po poziomie twojego komentarza, łoisz tanie wino i udajesz fachowca wśród tobie podobnych.

Adam

To skandal, ci z rozwoju sportu miasta powinni zacząć współpracować z klubem a nie robic ciagle na złość.
Dlaczego miasto postanowiło obciąć tylko piłce nożnej????

Miasto ma pomagać a nie szkodzić bo to dla Nasz klub a nie jakaś marionetka!!!!!

polo

nie zdziwię się jak podniosą opłatę dzieciom w tzw. akademii.
biorą 60 zł za średnio 5-6 treningów w miesiącu.

aro

I jak zwykle w mieście siedlce tylko negatywne nastawienie do wszystkich. Zróbmy coś razem i promocja dla naszego powiatu i miasta. Damy radę!!!!!!

do polo

Został poruszony bardzo ciekawy temat 🙂 Za zajęcia w akademii piłkarskiej rodzice co miesiąc płacą około 60 zł, dzieciaków każda z grup liczy sporo (około 20 osób) 🙂 Wynagrodzenie dla trenerów grup młodzieżowych waha się na poziomie 600-700zł więc gdzie się rozchodzą pozostałe pieniądze z akademii? 🙂 Ostatnie pytanie – co takiego daje klub, przecież tak na prawdę za wszystko płacą rodzice (obozy, turnieje, bywa, że za stroje) mówiąc o nierobach zwracam się do tych osób, które lekką ręką wydają dostane od miasta pieniądze a gdy miasto uszczupla budżet to cały zarząd zaczyna lamentować, zamiast brać się do roboty, szukać… Dowiedz się więcej »

baros

Przypominam iż każdy klub pobiera składkę w Akademii Piłkarskiej. W Pogoni to i tak niedużo w porównaniu z UKS 9 czy szkółką Adama Czerkasa w Sokołowie nie mówiąc już o Warszawie. Nikt nikomu nie każe płacić i przyprowadzać dzieciaka na trening. Możecie lecieć do Orzełowskiej, bądź Woszczyńskiej. W Luzie i Caro Dance “wszystko za darmo” 🙂

nierób

Zasadniczo 80 tysięcy, to tak jakby każdy statystyczny mieszkaniec Siedlec, dał “zeta” na Pogoń. Proponuję Panie Kozaczyński wydać manifest do obywateli miasta i coś pan uzbiera. Ja mogę dać 50 złotych, wystarczy pokwitowanie z kasy Pogoni. Jest w zarządzie Materski niech kwestuje na ekranie,antenie i w szkołach. Jakubik też dużo wie, często najlepiej. Do roboty działacze. Jak pieniądze są to każdy mądry. A jak miasto obetnie 1/12 budżetu to przepaść itd. Teraz macie możliwość pokazania swojej prawdziwej operatywności .

JW Kowalski

80 tysięcy – okazuje się, że to są kolosalne pieniądze. Ale Jacku, chyba nie dla tego rządu, który swoim prezesom od stadionu narodowego przyznał milionowe premie za to, że “odbyły się ME w piłce”. Pamiętasz. A skoro tak, to – jako poseł PO – idź gdzie trzeba i niech rząd przyzna marne 100 tys. premii klubowi MKP Pogoń. A jak nie przyzna, to wypisz się. Co ty na to?

hctp

Jeśli Pan prezes chce coś osiągnąć jeśli chodzi o szkolenie młodzieży to przede wszystkim jeden fakt żaden dobry normalny trener nie będzie trenował dzieci za 1000 zł miesięcznie. Poza Tym od paru lat tylko dwóch trenerów odnosiło jakiekolwiek sukcesy z młodzieżą Blacha i Topczewski reszta chyba udaje że coś robi udając przy okazji wielkich fachowców.

baros

Przykład godny naśladowania. Topczewski najlepszy trener w Wiśle. żal za taki komentarz

Tak jest! JWKowalski na prezesa!

JWKowalski jak nikt inny wie jak należy… zarządzać i jak doić naraz krowy dwie! Jest w PiS-sie, ale nie przeszkadza mu to pracować dla PSL. Podobnie jak nie miał też oporów, by wcześniej startować z listy SLD. Nikt nie ma takiego doświadczenia w zmianie klubowych koszulek, co on. A z tego doświadczenia WARTO korzystać. On wie, gdzie stoją konfitury!

rbm

Skoro szukają bramkarza-młodziezowca to czyzby Jacek chciał Pogoń opuscic? A moze spowodowane jest to brakiem K.Budzikura?

Aro

To nie Jacus chce opuszczać Pogon tylko Tatuś -prezio boi sie aby przypadkiem nie wypadł ze składu

ZOBACZ TAKŻE

KONTRAHENCI

PATRONAT MEDIALNY

;