wtorek, 16 lipca 2024r.

Górnicza generalka (multimedia)

Siedlecka Pogoń w przedostatnim meczu sparingowym zremisowała na stadionie ROSRRiT z I-ligowym Górnikiem Łęczna 2:2.

Pogoń zagrała w okrojonym składzie z powodu kontuzji oraz przeziębień jakie pojawiły się w drużynie. Aby mieć do dyspozycji na pierwszy ligowy mecz większość graczy, szkoleniowiec biało-niebieskich postanowił nie narażać bardziej ich zdrowia.

Już w 2 minucie Grzegorz Bonin mógł zdobyć gola, ale jego strzał obronił Karol Budzikur. Świetną okazję kilka minut potem miał Hubert Tomalski, który minął dwóch rywali i sprzed pola karnego strzelił w słupek. W 12 minucie lider I ligi wyszedł na prowadzenie. Z wolnego z około 30 metrów potężnie uderzył Paweł Zawistowski, piłka trafiła w poprzeczkę, a do siatki skierował ją Łukasz Zwoliński. Później sytuacji było niewiele. Gra była wyrównana i toczyła się w środku pola. W 36 minucie znów znać o sobie dał Zawistowski, który podawał do Zwolińskiego, a ten będąc na spalonym uderzał z przewrotki w poprzeczkę. Na kilka minut przed końcem pierwszej połowy na bramkę Budzikura strzelał Lukáš Bielák, lecz niecelnie.

Początek drugiej odsłony przyniósł bramkę dla Górnika. Bartłomiej Niedziela wygrał pojedynek biegowy z defensorem Pogoni i w sytuacji sam na sam nie dał szans na skuteczną interwencję Karolowi Budzikurowi. W 52 minucie Niedziela mógł ponownie trafić do siatki, ale źle trafił w piłkę. Za chwilę uderzał Arkadiusz Woźniak, piłkę wypluł Budzikur, a w słupek z bliskiej odległości trafił Niedziela. Ta akcja powinna zakończyć się bramką dla Górnika. Pogoń pierwszą okazję stworzyła sobie w 56 minucie, a na bramkę Sergiusza Prusaka strzelał Bartosz Tarachulski. Niestety, piłka przeleciała nad poprzeczką. Dwie minuty później faulowany w polu karnym przez Patrika Mráza był Samuelson Odunka, a „jedenastkę” pewnie wykorzystał Łukasz Zaniewski. Na dziesięć minut przed końcem Pogoń wyrównała. Łukasz Zaniewski podał do Cezarego Demianiuka, ten przełożył piłkę na lewą nogę i skierował piłkę do siatki.

Ostatnim sparingiem Pogoni będzie wtorkowy mecz z Czarnymi Węgrów. Spotkanie zaplanowano na godzinę 15:00.


01.03.14, 14:10 – Siedlce (stadion ROSRRiT)

Sparing: Pogoń Siedlce – Górnik Łęczna 2:2 (0:1) Widzów: 350

Bramki: Łukasz Zaniewski 59 (k), Cezary Demianiuk 80 – Łukasz Zwoliński 12, Bartłomiej Niedziela 46

Pogoń: 12. Karol Budzikur – 16. Łukasz Wójcik (81, 4. Sebastian Krawczyk), 7. Daniel Dybiec, 17. Przemysław Rodak, 15. Jarosław Ratajczak – 18. Samuelson Odunka (77, 21. Cezary Demianiuk), 9. Piotr Kosiorowski, 11. Adrian Dziubiński (72, 24. Marcin Paczkowski), 2. Wojciech Wocial (46, 14. Bartosz Tarachulski), 5. Hubert Tomalski (81, 23. Bartosz Kaszubowski) – 6. Jakub Więzik (46, 20. Łukasz Zaniewski)

Górnik: 22. Sergiusz Prusak – 6. Paweł Sasin (71, 18. Łukasz Mierzejewski), 23. Maciej Szmatiuk, 25. Marcin Kalkowski, 2. Patrik Mráz (78, 3. Marcin Świech) – 15. Grzegorz Bonin (71, 44. Nikolajs Kozačuks), 7. Tomasz Nowak (71, 4. Velijko Nikitović), 20. Lukáš Bielák, 5. Paweł Zawistowski (59, 19. Miroslav Božok), 8. Bartłomiej Niedziela (76, 16. Wojciech Kalinowski) – 14. Łukasz Zwoliński (46, 13. Arkadiusz Woźniak)

Żółte kartki: Wojciech Wocial 45 – Lukáš Bielák 50, Patrik Mráz 60, Nikolajs Kozačuks 76, Miroslav Božok 88

Sędzia: Tomasz Łukasiuk (Siedlce)

 

źródło: własne; foto: Maciej Sztajnert

DODAJ KOMENTARZ

4 odpowiedzi

  1. Niby okrojony skład ale ogólnie wyglądało to wszystko mizernie choć początek (ok 15min) moim zdaniem wyglądał przyzwoicie.Górnik pokazał że I liga to zdecydowanie wyższa klasa i pokazał naszym szybką grę fajnie wyprowadzali piłkę 3-4 podania i już straszyli Budzikura.A tak wogóle to z takimi bramkarzami jakimi dysponuje Pogoń to cienka nasza przyszłość.Napastnicy też nie zachwycają po tym co dziś można było zobaczyć dalej będę uważał że Zaniewski to pomyłka a Więzik też raczej nic nie wniesie choć ma wzrost i może kilka bramek padnie po jego główkach.Poczekamy zobaczymy.

  2. Niezle to wyglada biorąc pod uwagę ze to pierwsza liga. Chłopaki robią błędy, ale kto nie robi. Wierze ze bedzie dobrze! Pogon góra!

  3. W sumie trudno nie zgodzić się z przedmówcą „KITA”. Gra Pogoni była taka jak była, czyli słaba w najdelikatniejszym znaczeniu, gra skrzydłami praktycznie nie istnieje, a to co robi obrona to woła o pomstę do nieba. Cały czas wszyscy podkreślają, że gramy z I ligą, że sparingi, itp. Ale w tych ostatnich meczach powinno się tworzyć przynajmniej jakieś sensowne i klarowne sytuacje, grać urozmaiconą piłką, stosować pressing. A tego zupełnie nie widać. Do rozpoczęcia rundy pozostało mało czasu i należałoby poprawić jeszcze sporo rzeczy. A jak będzie, to się okaże.

  4. Wizja i pomysły naszej kadry trenerskiej już się skończyły – zupełnie jak ich „warsztat” (ciągle to samo na treningach, wybaczcie ale to jest żałosne)

ZOBACZ TAKŻE

KONTRAHENCI

PATRONAT MEDIALNY

PATRONAT MEDIALNY

;