piątek, 19 lipca 2024r.

Nicole Lenard: Zdecydowana na Polskę

Nicole Lenard przybyła do Siedlec ze Stanów Zjednoczonych, jednak posiada polskie korzenie. Oto wywiad z nową zawodniczką MKK.

Twoje nazwisko brzmi swojsko. Jakie są twoje koneksje z Polską?
Moi rodzice pochodzą z Polski. Moja mama z Białegostoku, natomiast tato z Rutek. Zdecydowali się przenieść do Nowego Jorku, żeby tam założyć rodzinę. Pomimo życia w Stanach Zjednoczonych moi rodzice wychowali mnie, moją siostrę i brata zgodnie z polską tradycją i kulturą.

Jak sobie radzisz z językiem polskim?
Mój polski nie jest zły. Był to mój pierwszy język, ponieważ co sobotę jako dziecko uczęszczałam do polskiej szkoły. Nie mam problemów ze zrozumieniem polskiego, ale czasem brakuje mi słów, żeby odpowiedzieć.

Jakie były twoje kontakty z Polską przed transferem do MKK?
Przed przybyciem do MKK byłam w Polsce tylko raz, dziesięć lat temu w odwiedzinach u rodziny. Moja babcia, ciotki i kuzyni mieszkają w Białymstoku. Poza jedną wizytą i rozmowami telefonicznymi nie miałam okazji ich poznać na tyle, na ile chciałabym. Teraz będąc w Polsce liczę, że uda mi się z nimi poprawić kontakty.

Jak zaczęła się twoja kariera koszykarska?
Gram w koszykówkę odkąd pamiętam. Gdy miałam 7 lat mama zapisała mnie do lokalnej drużyny przykościelnej. Błyskawicznie zakochałam się w tej grze i moje uczucie trwa do dzisiaj.

Zanim dołączyłaś do MKK uczyłaś się na koledżu Hunter, na którym nie tylko grałaś, ale także byłaś trenerką.
Zgadza się. Ukończyłam licencjat z psychologii na koledżu Hunter. Miałam tam okazję grać w kosza przez cztery lata, a także uprawiać biegi przełajowe przez rok. Moja czteroletnia kariera koszykarska na uczelni była bardzo udana. Po zakończeniu tego okresu nie miałam żadnych ciekawych ofert, więc poprosiłam trenera Garretta o włączenie mnie do sztabu trenerskiego. Przez ostatni rok jako asystentka trenera miałam możliwość obserwacji koszykówki z zupełnie innej perspektywy. Wiele nauczyłam się przez ten czas, co zdecydowanie przełożyło się na poprawę mojej gry na parkiecie.

Dlaczego zdecydowałaś się kontynuować karierę w Polsce?
Kiedy dowiedziałam się, że mam możliwość gry w Polsce od razu byłam na to zdecydowana. Od dziecka marzyłam, żeby grać profesjonalnie w koszykówkę, a fakt robienia tego w Polsce sprawił, że będzie to jeszcze bardziej wyjątkowe. Moi rodzice urodzili się i wychowali tutaj. Zawsze opowiadali mi jak wyglądało życie w Polsce i jak bardzo kochają ten kraj. Teraz będę mogła się o tym przekonać na własnej skórze.

Czy znasz jakieś amerykańskie zawodniczki, które grają w Polsce?
Znam kilka zawodniczek, które grają za oceanem, ale tylko jedną która grała w Polsce. Rywalizowałam w koledżu z Jessicą Dulębą, która grała w tutejszej ekstraklasie w poprzednim sezonie, a teraz będzie grała we Francji.

Twoja aklimatyzacja powinna być łatwiejsza poprzez obecność rodaczek, a przede wszystkim dzięki znajomości języka polskiego.
Główną trudnością dla kogoś przenoszącego się do nowego kraju jest zwykle bariera językowa. Szczęśliwie ta sytuacja mnie nie dotyczy. Z pomocą koleżanek z drużyny, rodziny i przyjaciół nie powinnam mieć żadnych problemów z aklimatyzacją w Siedlcach.

Jakie są twoje pierwsze wrażenia z pobytu w Siedlcach?
Jedzenie jest bardzo dobre, ludzie są mili, a miasto jest ładne. Nie mogę się doczekać, żeby dokładniej poznać Siedlce.

Jaki jest twój cel na przyszły sezon?
Moim celem jest po prostu ciężka praca każdego dnia. Chcę grać na swoim najwyższym poziomie i pomóc zespołowi w osiągnięciu sukcesu w nowym sezonie.

 

źródło i foto: własne

DODAJ KOMENTARZ

ZOBACZ TAKŻE

KONTRAHENCI

PATRONAT MEDIALNY

PATRONAT MEDIALNY

;