niedziela, 21 lipca 2024r.

Nartorolkowe ściganie nad jeziorem

Maciej Staręga (UKS Rawa Siedlce) w ramach przygotowań do narciarskiego sezonu wziął udział w zawodach nartorolkowych we Francji. W stawce 80 zawodników zajął 4 miejsce.

W niedzielę 6 września we Francji odbyła się II edycja zawodów nartorolkowych Al Aix Ski Invitational. Sportowcy rywalizowali na promenadzie nad jeziorem Aix Les Bains o trasie długości 1,5 km. Zawody były memoriałem tragicznie zmarłego w czerwcu tego roku Romaina Claudona, byłego biegacza narciarskiego, a później serwismena francuskiej kadry, współorganizatora ubiegłorocznej edycji zawodów Al Aix Ski Invitational.

Maciej Staręga (UKS Rawa Siedlce) wśród licznego grona francuskich zawodników spisał się bardzo dobrze. W eliminacjach zajął 8 pozycję. Przez kolejne fazy zawodów przechodził bez większych problemów. Impreza rozgrywana na takich samych jak w Pucharze Świata zasadach była wymagająca. Ostatecznie w memoriałowej imprezie Staręga musiał uznać wyższość triumfatora Lucasa Chavanata (zwycięzca eliminacji), Renauda Jay (od niego Staręga dostał zaproszenie nie zawody) i Clementa Arnaulta.

– Być na tylu zawodników czwartym to brzmi i wygląda dobrze, ale czuję, że mogłem tam nawet wygrać. Popełniłem błąd na starcie, bo mogłem w finale od razu pójść do przodu i tam się trzymać, ale niestety tak się nie stało i później nie dałem rady już przejść rywali. Było trochę ciasno, więc zamiast myśleć o podium musiałem zabezpieczać tył – relacjonował na gorąco po wydarzeniu Staręga. Za lekkie usprawiedliwienie braku miejsca na podium uważa też fakt, iż do Francji przyjechał w zasadzie w pełni ciężkiego treningu.

– Takie zawody to dla mnie rewelacyjna okazja do zdobywania kolejnych doświadczeń. Obsada była naprawdę mocna, bo przyjechali wszyscy najsilniejsi Francuzi i z seniorów, i z młodszych roczników. Kilku z rocznika 1994 okazało się tak mocnych, że tylko z podziwem można patrzeć na ich zaplecze. Mają tam dobrych i aktualnych kadrowiczów, i tych przyszłych, którzy już depczą pierwszym po piętach. Bardzo się cieszę, że mogłem sprawdzić się z nimi ramię w ramię – przyznał Maciej dodając, że sprint letni to bardzo dobra lekcja także w kontekście zimy. – Nie było odstawiania nogi i kija. Różnica między zimą a latem jest spora, a to dlatego między innymi, że na asfalcie bardziej liczy się taktyka i trochę cwaniactwo. Zimą to też istotne, ale tam rolę odgrywa również wytrzymałość. No i odbicie z narty też nie będzie nigdy tak czyste jak z rolki. W tych zawodach podobało mi się, że w zakręt wjeżdżamy w trzech-czterech i jest poważna rywalizacja. Nauczyłem się mam nadzieję trochę tego przepychania, bo sam też nie zamierzałem w niedzielę nikomu odpuszczać. Oby zimą też się to tak udawało – snuje Staręga.

Przed zawodnikiem z Siedlec teraz powrót do domu z lotniska w Genewie, a następnie obóz w Ramsau. Stamtąd biegacze w komplecie pojadą do czeskiego Liberca na letnie mistrzostwa naszych południowych sąsiadów. Te zaplanowano na 27 i 28 września.

 

źródło: Skipol / PZN; foto: PZN

DODAJ KOMENTARZ

ZOBACZ TAKŻE

KONTRAHENCI

PATRONAT MEDIALNY

PATRONAT MEDIALNY

;