czwartek, 13 czerwca 2024r.

Damian Zapert: SKK nie będzie chłopcem do bicia

W przerwie letniej do Siedleckiego Klubu Koszykówki dołączyło siedmiu nowych zawodników. Jednym z nich jest podkoszowy Damian Zapert.

Damian Zapert ma 32 lata i mierzy 197 cm wzrostu. W swojej karierze występował w KS Piaseczno, Legii Warszawa czy Zagłębiu Sosnowiec. Latem podkoszowy podpisał roczny kontrakt z SKK Siedlce.

Po rocznej przerwie wrócił pan do I ligi. Z jakimi nadziejami?
Sezon w pierwszoligowej Legii stał pod znakiem problemów zdrowotnych oraz komplikacji w życiu prywatnym, co spowodowało słabe wyniki sportowe z mojej strony. A wszystko to zwieńczyła kontuzja kolana i operacja, która wykluczyła mnie na jakiś czas ze sportu. Sezon w II lidze z kolei to ciężki okres odbudowywania i powrotu do odpowiedniej formy fizycznej. Teraz w pełni gotowy, mam wiele do udowodnienia sobie i trenerowi, który mi zaufał. Mam nadzieję na pokazanie się z jak najlepszej strony i na pozostanie w I lidze w tym i kolejnych sezonach. To prywatnie. Jeżeli chodzi o nadzieje i cele drużyny to faza play-off jest celem minimum na ten sezon.

Jak oceni pan pobyt w Zagłębiu Sosnowiec? Było można pokusić się o lepszy wynik?
Pobyt w Zagłębiu pozwolił mi na powrót do formy fizycznej oraz na sprawdzenie się w śląskich realiach koszykarskich. Wydaje mi się, że z tak krótką ławką i zestawem zawodników zrobiliśmy więcej niż od nas oczekiwano. O lepszy wynik można było się pokusić, ale zabrakło troszkę szczęścia i pomysłu na grę.

SKK w przerwie letniej przeszedł rewolucję kadrową. Udało się w okresie przygotowawczym stworzyć „prawdziwy zespół”?
Zarząd zdecydował się na niemałą rewolucję i to jest ich prawo, ponieważ wykładają spore pieniądze na funkcjonowanie klubu. Został stworzony nowy zestaw zawodników, którzy mają sporo do udowodnienia w tej lidze i to może być nasza siła. Drużyna jeszcze się dociera, ale chodzą słuchy, że wygląda to wszystko dużo lepiej niż w poprzednich latach. To opinie zasłyszane gdzieś z boku. Mnie nie było tu w poprzednich latach, więc ciężko cokolwiek mi powiedzieć, ale na pewno takie opinie cieszą.

Pierwszym rywalem SKK Siedlce w lidze będzie Nysa Kłodzko. Jesteście zdecydowanym faworytem tego meczu?
Ciężko powiedzieć czy zdecydowanym i ciężko prorokować, bo wszystko może się wydarzyć. Jednak my jako drużyna nie zakładamy porażki w tym spotkaniu. Chcemy stanąć na wysokości zadania, pomóc trenerowi i chłopakom odegrać się za porażkę z zeszłego sezonu i udowodnić, że stać nas na dobrą grę. Nie ma opcji, że będziemy dostarczycielem punktów.

 

źródło: własne, fot: legiakosz.com

DODAJ KOMENTARZ

Jedna odpowiedź

  1. Żart gość z drugiej ligi któremu kolega „trener” załatwił granie i wspólne balowanie . ..play out a nie play off będziemy grali z tym nieudacznikiem Mollowem

ZOBACZ TAKŻE

KONTRAHENCI

PATRONAT MEDIALNY

PATRONAT MEDIALNY

;