wtorek, 18 czerwca 2024r.

Marcin Dołęga brązowym medalistą olimpijskim z Pekinu!

Wychowanek łukowskich Orląt, reprezentujący swego czasu barwy WLKS Siedlce-Nowe Iganie, a obecnie trener SKS Feniks Siedlce,ma powody do zadowolenia. Wszystko za sprawą pisma z Międzynarodowego Komitetu Olimpijskiego.

Na ten moment trzykrotny mistrz świata czekał bardzo długo. We wtorek, 4 lipca 2017 roku, do adres Polskiego Komitetu Olimpijskiego w Warszawie wpłynęło oficjalne pismo, podpisane przez przewodniczącego MKOl dr Thomasa Bacha. Informowało ono o przyznaniu polskiemu sztangiście kategorii do 105 kg – Marcinowi Dołędze brązowego medalu za wynik osiągnięty podczas Igrzysk XXIX Olimpiady w Pekinie (2008) – 420 kg w dwuboju.  W zawodach tych początkowo został on sklasyfikowany na miejscu czwartym, ale u brązowego medalisty Dmitrija Łapikowa z Rosji, po ośmiu latach, wykryto środek dopingujący. Jednocześnie MKOl powiadomiło o przesunięciu (z analogicznego powodu) na szóste miejsce w klasyfikacji sztangistki Aleksandry Klejnowskiej-Krzywańskiej (kat. 58 kg), a na siódme pozycje – lekkoatletki Wioletty Frankiewicz (3000 m z przeszkodami) i ciężarowca Roberta Dołęgi (105 kg). Wymienieni sportowcy otrzymają dyplomy odpowiadające miejscom, jakie ostatecznie im przyznano.

Brązowy medal przeznaczony dla Marcina Dołęgi zostanie mu wręczony po wakacjach, najpewniej podczas specjalnej uroczystości. – We wtorek zadzwonił do mnie sekretarz generalny Polskiego Komitetu Olimpijskiego Adam Krzesiński i poinformował o oficjalnym piśmie szefa MKOl dr Thomasa Bacha w sprawie przyznania mi brązowego medalu za Pekin. Aż mnie zatkało, gdy to usłyszałem! Tyle lat czekałem na jakieś miły akcent końcowy tej potarganej mojej kariery! I stało się! Czy się cieszę? Tak, cieszę się, mam wielką satysfakcję! Z drugiej strony, nie mogę powiedzieć, że czuję się spełniony, bo przecież ten medal dostaję po dziewięciu latach od startu, ale warto było czekać! W piśmie z MKOl wyraźnie zaznaczono, że tego medalu nikt nie może wysłać mi pocztą. O wszystkim musi wiedzieć i sygnować swoim podpisem szef Thomas Bach. Co do uroczystości – mam zapewnienie, że odbędzie się ona najpewniej we wrześniu, po wakacjach, pewnie w siedzibie Polskiego Komitetu Olimpijskiego – powiedział szczęśliwy Marcin Dołęga.

Marcin Dołęga za dwa tygodnie skończy 35 lat, wejdzie zatem w wiek „olimpijskiego emeryta”, czyli będzie mógł się ubiegać o olimpijskie świadczenie. W roku 2008, gdy zdobył medal, obowiązywały przepisy mówiące o tym, iż o takie świadczenia może się ubiegać medalista, po skończeniu 35 roku życia. W roku 2010 pułap wieku – przepisami ustawy – został podniesiony do 40 roku życia.

 

źródło: PZPC; foto: Gazeta Wyborcza

DODAJ KOMENTARZ

Jedna odpowiedź

  1. Tiaaa…Chłop ktory sam dwa razy wpadł.Ale rozumiem ze „niewinny” a poza tym „bierze każdy”.Byś przynajmniej z przyzwoitosci zamilkł.

ZOBACZ TAKŻE

KONTRAHENCI

PATRONAT MEDIALNY

PATRONAT MEDIALNY

;