wtorek, 23 lipca 2024r.

Przyjacielski remis, zabójcze początki i brak technologii. Echa po meczu z ROW

Pogoń zremisowała z ROW 1964 Rybnik 2:2. Jakie są echa tego pojedynku?

ZABÓJCZE POCZĄTKI

Pogoń w ostatnich spotkaniach doskonale rozpoczyna spotkania. W poprzednich trzech meczach siedlczanie pierwszego gola strzelali w kwadransie otwierającym mecz. Ze Stalą Stalowa Wola trafili w drugiej minucie, z Gryfem Wejherowo w szóstej, a z ROW w dziewiątej minucie gry.

SKUTECZNY ROW

ROW został czwartą drużyną w tym sezonie, która w Siedlcach strzeliła więcej niż jednego gola, ale dopiero pierwszą, której ta sztuka udała się za kadencji Marcina Prasoła. Pozostałe trzy przypadki w starciach ze Zniczem Pruszków, Resovią oraz Gryfem Wejherowo miały miejsce, gdy opiekunem Pogoni był Paweł Sikora.

PROBLEM CZYSTYCH KONT

Pogoń w tym sezonie stosunkowo rzadko zachowuje czyste konto. Do tej pory siedlczanom ta sztuka udała się tylko pięć razy. Było to w meczach z GKS Bełchatów, Stalą Stalowa Wola, Górnikiem Łęczna, Rozwojem Katowice oraz ze Zniczem Pruszków

PRZYJACIELSKI REMIS

Dla Marcina Prasoła sobotni mecz z ROW był szczególny. W przeszłości szkoleniowiec siedlczan pracował w ekipie z Rybnika. Obecnie opiekunem ekipy z województwa śląskiego jest Jacek Trzeciak, czyli bardzo dobry znajomy trenera Prasoła.

BRAK TECHNOLOGII

Jak okazało się w sobotnie popołudnie technologia przydałaby się także w II lidze. Przy stanie 1:0 dla Pogoni siedlczanie mieli akcję zakończoną strzałem Adriana Paluchowskiego i wybiciem z linii przez obrońcę gości. Piłka najprawdopodobniej przekroczyła linię bramkową i gol powinien zostać uznany. Jednak bez zaawansowanej technologii takich sytuacji nie da się rozstrzygnąć w 100%.

 

źródło: własne; foto: Janusz Mazurek

 

DODAJ KOMENTARZ

ZOBACZ TAKŻE

KONTRAHENCI

PATRONAT MEDIALNY

PATRONAT MEDIALNY

;