Reforma czy deforma?

   
Autor:
Dodano: 2017/01/27 17:12    views 3716
Reforma czy deforma koszykówki

Najbliższy weekend może okazać się kluczowy dla polskiej koszykówki w żeńskim wydaniu. Kilka klubów z Basket Ligi Kobiet optuje za usunięciem przepisu o konieczności gry przez dwie Polki.

Obecnie w koszykarskiej ekstraklasie obowiązuje system 3+2, czyli przez pełne 40 minut na jej parkietach muszą występować co najmniej dwie Polki. Jak wiadomo na sposoby są sposoby, więc w ostatnich latach stała praktyką stosowaną przez niektórych było szukanie zawodniczek z polskimi korzeniami. Pokłady koszykarek tego typu powoli się wyczerpują, więc rzutni ekstraklasowi działacze szukają recepty na ten problem.

Kilka klubów jest za usunięciem wszelkich limitów, czyli grą 5+0. Swoich zwolenników ma także delikatna (choć poważna w skutkach) zmiana na system 4+1. Najgorętszymi zwolennikami zmian są kluby najbogatsze.

Jak widać entuzjaści obu pomysłów mają w głębokim poważaniu stan posiadania polskiego basketu. Obecnie reprezentacja przeżywa regres, a moment zmiany pokoleniowej przebiega bardzo awaryjnie. Po wprowadzonych modyfikacjach droga Polek do ekstraklasy stanie się jeszcze bardziej skomplikowana. Trudno sobie wyobrazić, żeby mizerna frekwencja na meczach BLK uległy poprawie, gdy rodzime koszykarki zostaną całkowicie zmarginalizowane.

Polski Związek Koszykówki powinien zrobić wszystko, aby nielogiczne zmiany nie weszły w życie. Interesy klubów nie są zbieżne z interesem basketu nad Wisłą. To dziwne.

A jak jest w innych dyscyplinach? Przepisy piłkarskie są najbardziej restrykcyjne w Unii Europejskiej. Na boisku w najwyższej lidze może przebywać maksymalnie dwóch zawodników z paszportami krajów spoza Wspólnoty.

Basket Liga Kobiet. Reforma czy deforma?

Basket Liga Kobiet. Reforma czy deforma?

Od nowego sezonu w Ekstralidze rugby ma wejść system 10+5, który pozwoli na swobodniejsze korzystanie z zagranicznych posiłków. W światku tenisa stołowego swego czasu szeroko otworzyli bramy do najwyższej klasy rozgrywkowej. Dyscyplina dzięki tym zmianom nie poszła do przodu, więc obecnie uskuteczniany jest model 2+1.

Żaden system nie wpłynie na poziom rozgrywek dopóki nie poprawi się poziom szkolenia. I to chyba idealna pointa do dziwacznych pomysłów klubów z koszykarskiej elity. Problem tylko w tym, że ekstraklasowiczów najmniej obchodzi poziom żeńskiego basketu w Polsce…

 

źródło: własne; foto: Basket Liga Kobiet / weszlo.com








Sponsorzy

Patronat medialny