Pomóżmy Kacpiemu Borucie!

   
Autor:
Dodano: 2020/01/17 7:47    views 906

Co zrobić, gdy dowiadujemy się o chorobie własnego dziecka, a jedynym ratunkiem jest lek za 9 milionów złotych? Załamać się? Nie, poruszyć niebo i ziemię – tak właśnie zrobili rodzice 16-miesięcznego Kacpiego Boruty.

Rodzice Kacpra pochodzą z Siedlec, choć swoje dorosłe życie związali z Warszawą. To nie jest jednak najważniejsze. Najważniejszy jest Kacper, u którego 12 grudnia zdiagnozowano rdzeniowy zanik mięśni znany jako SMA. W maluchu tyka bomba z opóźnionym zapłonem, która odbiera krok po kroku siłę w mięśniach, z sercem i przeponą odpowiedzialną za oddychanie włącznie. Jeszcze kilka lat temu ta diagnoza byłaby wyrokiem dla Kacpiego. Dzisiaj, na szczęście, na końcu długiego tunelu widać światełko nadziei…

Szansę na zastopowanie SMA daje niedawno zatwierdzona terapia genowa w USA, Aby jednak z niej skorzystać dziecko nie może ukończyć drugiego roku życia i trzeba za nią zapłacić ponad 2 miliony dolarów. – Kwota jest kosmiczna. Jesteśmy wzruszeni dobrocią ludzi. Nasi najbliżsi – rodzina i przyjaciele – przyjeżdżają i pomagają nam. Nie chcę powiedzieć, że to jest oczywiste, ale to osoby nam znane i emocjonalnie związane ze sprawą. Jest ogromna grupa ludzi, których nie znamy, a oni poświęcają swój czas, pieniądze, pracę. Jesteśmy głęboko poruszeni tym jak wiele jest dobrych serc, które bezinteresownie nam pomagają – powiedziała mama Kacpiego, Iga Przybyłowska-Boruta.

– Kwota, której Kacper potrzebuje na leczenie jest wysoka, można wręcz powiedzieć, że absurdalnie wysoka. Mamy już na koncie prawie dwa miliony złotych i już z tego cieszymy się. Zbiórka trwa prawie od miesiąca, więc jest nadzieja, że uda nam się osiągnąć cel. Nie bierzemy innej opcji pod uwagę. Na początku wszyscy mówili nam: idźcie do telewizji, zorganizujcie duży koncert. Ja myślałam: jak to zrobić, gdyż skala przedsięwzięć była przerażająca. Z pomocą przychylnych ludzi daliśmy jednak radę. Terapia, na którą zbieramy pieniądze jest dostępna tylko w Stanach Zjednoczonych i przeznaczona wyłącznie dla dzieci do drugiego roku życia. We wrześniu Kacper będzie miał dwa lata, jednak nie mam aż tak wiele czasu. Nasz syn musi dostać lek jak najszybciej, ponieważ im wcześniej go dostanie tym lepsze będą efekty. Po 17 września znikną szanse na zastosowanie terapii wobec niego – przyznała mama Kacpra.

W pomoc przy zebraniu kosmicznej kwoty włączyli się wszyscy – rodzina, przyjaciele, znajomi, a nawet nieznajomi. Pomysłów na pomoc Kacpiemu jest mnóstwo. O sytuacji malucha dowiedzieli się także celebryci. Do pomocy zachęcali m.in. raper Peja czy Marta Żmuda-Trzebiatowska. Ta druga przy wystąpieniu skierowanym do swoich fanów była wyraźnie wzruszona i żałowała, że nie ma tak wielu fanów jak Reese Whiterspoon. Wówczas wystarczyłoby wiele wpłat po złotówce. Jedną z akcji wspierających Kacpiego jest za to milion wpłat po osiem złotych. W ten sposób poszukiwana kwota nie wydaje się tak straszna jak na pierwszy rzut oka.

Pomóc Kacprowi mogą wszyscy. Wystarczy wejść na stronę http://www.siepomaga.pl/kacpi-boruta lub przelać środki na konto utworzone specjalnie dla 16-miesięcznego malucha. Dane do przelewu: FUNDACJA SIEPOMAGA, nr konta: 89 2490 0005 0000 4530 6240 7892 tytułem 21329 KACPER BORUTA DAROWIZNA. Istnieje również możliwość przekazania 1% podatku. Numer KRS to 0000396361, zaś cel szczegółowy: 0060616 KACPER.

W tym momencie zebrana kwota przekroczyła dwa miliony złotych. Jeszcze siedem…

 

źródło i foto: własne








Sponsorzy

Patronat medialny