Pogoń wraca do gry. Wiosenna odwilż

   
Autor:
Dodano: 2021/02/24 19:30    views 978

Pogoń Siedlce ma za sobą niespokojną zimę. Wszystkie afery, konflikty i niesnaski powinny jednak odejść w zapomnienie wraz z pierwszym wiosennym meczem.

POMORSKIE OTWARCIE

Pierwszym ligowym rywalem Pogoni w 2021 roku będzie Bytovia Bytów. Za sterami Czarnych Wilków od kilku miesięcy zasiada Kamil Socha, który prowadził siedlczan na początku sezonu 19-20. Formalnie będzie to ostatnie spotkanie pierwszej rundy. Dopiero telewizyjny mecz z Chojniczanką Chojnice będzie faktycznym początkiem wiosny.

JESIENNY BILANS

Pogoniści mają przed sobą 19 spotkań. To wystarczająco wiele, aby odrobić stratę do strefy 3-6 gwarantującej walkę o I ligę w dwustopniowych barażach, ale też w razie kilku niepowodzeń można też zamieszać się w grę o byt. Po jesieni na koncie Pogoni jest 21 punktów. Szósty KKS uzbierał 27 oczek, zaś siedemnaste rezerwy Lecha – 14. Wyraźnie widać, że tabela jest spłaszczona, a przecież wszyscy pamiętamy jak wiosna wywracała ją do góry nogami.

Za Pogonią przemawia historia. W sezonie 18-19 pod wodzą Marcina Prasoła biało-niebiescy uzbierali 28 punktów w 13 meczach, co pozwoliło awansować z 14 na 6 lokatę. Niemal równie dobrze było w rozgrywkach 19-20. Podopieczni Bartosza Tarachulskiego zgromadzili 25 punktów w 14 spotkaniach. Liga była jednak tak szalona, że losy utrzymania ważyły się do ostatniej chwili.

Bieżący sezon miał być spokojniejszy dla Pogoni. Przed jego startem optymistycznie zapowiadano walkę o najwyższe cele. Być może nazbyt, bowiem kadra Pogoni została latem solidnie przebudowana i nawet na papierze było widać, że odstaje od topowych II-ligowców. O jesiennych problemach Pogoni (dziurawa obrona, jałowa druga linia, brak napastnika z prawdziwego zdarzenia) pisaliśmy już nie raz. Zima z definicji służy jednak temu, aby wyeliminować wszelkie mankamenty i stać się lepszą drużyną.

ZIMOWE RUCHY

Najprościej zwiększyć potencjał zespołu poprzez transfery. Pogoń ściągnęła zimą Bartosza Klebaniuka z III-ligowych Orląt Radzyń Podlaski. Transfer młodzieżowca został dopięty już latem, ale do drużyny dołączył dopiero pod koniec jesieni ubiegłego roku. Niespełna 19-letni bramkarz będzie naciskał na Rafała Misztala, a może nawet będzie jedynką kosztem bardziej doświadczonego kolegi po fachu. Wzmocnień potrzebowała linia defensywna. Młodzieżowiec Maciej Kołoczek i Polak francuskiego pochodzenia Julien Tadrowski zwiększą pole manewru sztabu szkoleniowego. Obaj – podobnie jak Klebaniuk – ostatnio występowali w grupie czwartej III ligi.

Również na czwartym szczeblu rozgrywkowym, tyle że w grupie południowo-zachodniej, grał Rafał Adamek. Jego starszy brat, Kamil, strzela na potęgę w II-ligowych Wigrach Suwałki. Nowy piłkarz Pogoni również potrafi grać w ataku, ale lepiej czuje się na boku pomocy. W razie konieczności zagra nawet na boku obrony. Wszechstronność to ogromny atut przy wysiłkach związanych z ekspresową wiosną.

Za hit transferowy zimy w wykonaniu Pogoni należy uznać Krzysztofa Danielewicza. Środkowy pomocnik ma w cv mecze w Ekstraklasie i I lidze. Już w sparingach pokazał, że stać go na to, aby być gwiazdą nie tylko MKP, ale i całych rozgrywek. Być może dzięki jego boiskowej inteligencji i bagażowi doświadczeń uda się wycisnąć więcej ze skrzydłowych oraz środkowych napastników.

– W Pogoni przedstawiono mi długofalowy projekt, który uznałem za bardzo ciekawy. Czułem mocne zainteresowanie moją osobą ze strony prezesa i trenera. Postanowiłem spróbować swoich sił w Siedlcach. Mam nadzieję, że to będzie dobry wybór. Na razie wszystko jest super – powiedział Danielewicz.

29-letni Danielewicz pełnił w sparingach rolę nieformalnego grającego trenera. Korzystając z bagażu wypełnionego doświadczeniami podpowiadał kolegom w przeróżnych kwestiach boiskowych.

– Siłą rzeczy nabyłem doświadczenie, więc pewne rzeczy są dla mnie automatyczne. Jeżeli coś widzę i mogę podpowiedzieć to to robię. Nie jestem nieomylny, więc i ja słucham podpowiedzi. Liczę na to, że wszyscy wspólnie będziemy ciągnąć wózek we właściwym kierunku – przyznał były pomocnik Miedzi Legnica.

SPARINGOWY BILANS

W ośmiu zimowych sparingach Pogoń zanotowała trzy zwycięstwa, dwa remisy i trzy porażki. To mocno przeciętne statystyki jak na klasę rywali. Szczególnie boleśnie różnica klas była widoczna w sparingu z Górnikiem Łęczna. Najlepiej za to biało-niebiescy wypadli na tle II-ligowego Motoru Lublin. Na wyniki sparingów trzeba patrzeć przez pryzmat plagi kontuzji, która nawiedziła siedlecki obóz. W pewnym momencie więcej piłkarzy było na L4 niż gotowych do gry. Najlepszym strzelcem w zimowym midseasonie był Maciej Górski (3 gole).

O co powalczy wiosną Pogoń? – Nie przyszedłem do klubu, aby statystować w środku stawki lub bić się o utrzymanie. Nasze plany i ambicje sięgają jak najwyższych miejsc. Wiadomo, że ligi na szczeblu centralnym są nieprzewidywalne. Za miesiąc możemy rozmawiać w zupełnie innych nastrojach. Mogę powiedzieć ze swojej strony, że chcę jak najszybciej wrócić do wyższej ligi – podsumował Danielewicz.

Wyniki zimowych sparingów:

Pogoń Siedlce – Podlasie Biała Podlaska 2:2 (1:0)

Górnik Łęczna – Pogoń Siedlce 3:0 (2:0)

Pogoń Siedlce – Polonia Warszawa 1:3 (1:2)

Pogoń Siedlce – Chełmianka Chełm 1:0 (0:0)

Pogoń Siedlce – Ursus Warszawa 4:1 (1:1)

Pogoń Siedlce – Motor Lublin 3:1 (2:1)

Pogoń Siedlce – Wigry Suwałki 1:1 (0:1)

Pogoń Siedlce – Ruch Wysokie Mazowieckie 2:4 (1:1)

 

Autorzy: Kamil Sulej i Bartosz Cabaj

 

źródło: własne; foto: Kamil Sulej









Sponsorzy

Patronat medialny