poniedziałek, 15 lipca 2024r.

Andrzej Kozak: Piąte miejsce będzie katastrofą

Rozmowa z trenerem seniorów rugby w MKS Pogoń Siedlce – Andrzejem Kozakiem.

Jak pan oceni rundę jesienną w wykonaniu Pogonistów? Przy analizie wyników można odnieść wrażenie, że siedlecka drużyna była za mocna dla słabych i za słaba dla mocnych.
Ciężko ocenić minioną rundę, bo na pewno mieliśmy w niej większe aspiracje. W pewnym momencie wydawało się, że wszystko idzie w dobrym kierunku, jednak końcówka ligi zweryfikowała nasze możliwości. Największym mankamentem był brak zawodnika o odpowiednio wysokim poziomie na pozycji numer 10, czyli łącznika ataku. Gdyby była w naszej kadrze dziesiątka z prawdziwego zdarzenia to z całą pewnością mielibyśmy mniej porażek na koncie. Dało się uniknąć: przegranej w Łodzi, gdzie dominowaliśmy w pierwszej połowie, porażki z Lechią po błędzie w końcówce, a także wybitnie nieudanego meczu w Sopocie, który powinniśmy wysoko wygrać.

Czy – wzorem poprzedniego zimowego okresu przygotowawczego – usunął pan się w cień i przekazał pałeczkę Jerzemu Matewiejczukowi?
Usunąłem się w cień pod względem przygotowań motorycznych. Moim zadaniem jest znalezienie dziesiątki do naszej drużyny. Na polskim rynku jest o to niezwykle ciężko, więc szukam w Irlandii i Gruzji. Musimy mieć zawodnika o odpowiednio wysokiej klasie na pierwsze wiosenne mecze, bo bez niego zdarzają się momenty, że nasza gra się sypie.

Pobieżna analiza terminarza każe stwierdzić, że kluczowy dla losów Pogoni w rundzie wiosennej będzie kwiecień, kiedy przyjdzie zmierzyć się z Lechią i Arką na wyjazdach oraz z Budowlanymi u siebie.
Będziemy potrzebować w tych meczach trochę szczęścia. Nie złożyliśmy broni w walce o miejsce w czołowej czwórce. Wygląda na to, że czeka nas walka bardziej z Budowlanymi niż z Ogniwem. Sopocianie mieli naprawdę dużo szczęścia jesienią, szczególnie w meczach z Budowlanymi i Pogonią. Ponadto od niedawna Ogniwo dysponuje nowym boiskiem, na którym przyjezdnym trudno się grało.

Czy łącznik ataku to jedyna pozycja, na której oczekuje pan wzmocnień?
Chciałbym jeszcze dołączyć do drużyny prawego filara. Mamy Piotrka Zemłę, ale szukamy kogoś do rywalizacji z nim.

Czy rozwiązaniem problemów może być przesunięcie Rafała Biernackiego na nową pozycję?
Musimy znaleźć pozycję dla tego zawodnika. Z jego warunkami fizycznymi jest ciut za niski do drugiej linii, a także trochę za mało mobilny do trzeciej. Jeżeli uda go się przekonać do gry w pierwszej linii to może być korzystne zarówno dla niego, jak i drużyny.

Ponowne zajęcie piątego miejsca to byłaby katastrofa?
Nie chcę nawet o tym myśleć. Generalnie będzie to męczarnia dla każdej drużyny, która zakończy rundę zasadniczą na piątej pozycji. Nieważne czy to będziemy my, czy Ogniwo, czy Budowlani. Gra się o nic. Można wszystko wygrać – tak jak my w poprzednim sezonie, jednak wielkich korzyści z takiej gry nie ma.

Czy nie obawia się pan zawiązania trójmiejskiej spółdzielni, która pozbawi Pogoń miejsca w czwórce?
Tego nigdy nie można wykluczyć, aczkolwiek Ogniwo ma już dobrą sytuację. Będzie ciężko ich wyprzedzić, ale na pewno postaramy się tego dokonać.

Czy Ekstralidze potrzebna jest reforma?
Władze Polskiego Związku Rugby muszą zastanowić się nad gruntowną reformą rozgrywek. Siódemki awansowały do Grand Prix, więc potrzebują terminów. 8-zespołowa liga, w której trzy drużyny wyraźnie odstają, nie ma sensu. Trzeba pójść w kierunku ograniczenia stawki do 5 zespołów. Gra z drużynami zdecydowanie odstającymi od reszty nic nie daje.

Co pan sądzi o zapowiadanej zmianie przepisów, na mocy których przyłożenie byłoby na wagę 6 punktów, a nie 5, jak dotychczas?
Jak ja grałem to było 4 punkty za przyłożenie, później ta liczba została zwiększona. Myślę, że jest to korzystna idea, ponieważ jest to promowanie zdobywania punktów. Gra nogą jest ważna, ale jednak kwintesencją rugby są przyłożenia. Im więcej ich będzie, tym lepiej. Zawsze fajniej to wygląda, kiedy wygrywa drużyna, która więcej kładzie punktów.

 
źródło i foto: własne

DODAJ KOMENTARZ

ZOBACZ TAKŻE

KONTRAHENCI

PATRONAT MEDIALNY

PATRONAT MEDIALNY

;