piątek, 19 lipca 2024r.

Magdalena Koperwas: Nie żałuję przyjścia do MKK!

Magdalena Koperwas swoją znakomitą grą w barwach MKK Siedlce zasłużyła na powołanie na zgrupowanie reprezentacji Polski. Jakie są przemyślenia koszykarki po zakończonej niedawno rundzie zasadniczej?

W ostatnich meczach rundy zasadniczej byłaś nie do zatrzymania. Gdzie kryje się tajemnica wysokiej formy?
Ostatnie mecze były bardzo dobre w wykonaniu całego zespołu. Myślę, że wynika to z tego, że byłyśmy zgrane, dobrze się rozumiałyśmy i umiałyśmy wykorzystać to, że ktoś w dany dzień był dobrze dysponowany. Dobre występy poszczególnych zawodniczek to praca całej drużyny, czego zazwyczaj nie widać w statystykach.

MKK miał swoje problemy w sezonie 2015-16, jednak atmosfera w drużynie nie siadła. Czy doszło do zjednoczenia w trudnych chwilach?
Były to problemy, na które nie miałyśmy wpływu. Trener nam powtarzał, że mamy robić swoje i nie patrzeć na to co się dzieje dookoła. Wiedziałyśmy, że w pojedynkę nic nie ugramy, siła tkwi w zespołowości. Oczywiście, że nie było łatwo, gdy miałyśmy długą serię porażek. Cieszę się jedank, że udało się utrzymać dobrą atmosferę i zakończyć sezon dobrymi meczami w naszym wykonaniu.

Jak radziłaś sobie z funkcją kapitana w rozbitej kadrowo drużynie?
Od początku dobrze się dogadywałyśmy w zespole, nie była to ciężka funkcja. Starałam się zawsze nakręcać dziewczyny pozytywnie, jednoczyć. Koszykówka powinna sprawiać przyjemność, nieważne jaki wynik jest na tablicy zawsze należy walczyć o każdy punkt.

Spędziłaś w Siedlcach półtora roku. Czy choć przez moment żałowałaś przyjścia do MKK?
Byłabym głupia gdybym żałowała! Trener „zabrał” mnie z Gdyni, gdzie nie dostawałam za dużo szans, aby się pokazać. Dostałam duży kredyt zaufania, za który bardzo dziękuję.

W Baskecie byłaś cieniem obecnej Magdaleny Koperwas. Miniony sezon był statystycznie najlepszy w twojej karierze. Jakie są twoje plany na najbliższą przyszłość?
Tak to był udany sezon. Jeszcze chwilę spędzę w Siedlcach, ponieważ mamy okres roztrenowania. Później czeka mnie trochę odpoczynku i spędzenie czasu z najbliższymi.

23115

Po wygranej z MKS Polkowice nie kryłaś wzruszenia. Już chyba można zdradzić, że twój występ w tym spotkaniu był mocno zagrożony?
To był bardzo nerwowy mecz, szczególnie końcówka. Ciężko było pohamować emocje. Tak, byłam przeziębiona i dzień wcześniej nie trenowałam. Jednak udało się złagodzić objawy i wystąpić w meczu.

Byłaś już w kręgu zainteresowań selekcjonera Teodora Mollova. Wydaje się, że po ostatnich występach możesz ze spokojem czekać na kolejne nominacje.
O powołaniach do reprezentacji nie decyduje parę dobrych meczów. Mam to szczęście, że na co dzień współpracuje z trenerem kadry, więc wie jaką jestem zawodniczką. O spokoju nie może być tu mowy, ponieważ jest spora konkurencja.

Gdyby polsko-ukraiński MKK grał od początku sezonu obecnym składem to miejsce w ósemce nie byłoby problemem. Zgadzasz się z tą hipotezą?
Nie wiem czy udałoby się być w play-offach, lecz z pewnością skończyłybyśmy sezon z innym bilansem. Szkoda, ze dopiero pod koniec udało się w pełni zgrać i zrozumieć. Właśnie stąd wzięła się seria dobrych meczów naszego zespołu pod koniec rundy zasadniczej.
Po trudnym sezonie z pewnością z utęsknieniem czekasz na wakacje.

Czy już myślałaś o przyszłości? Planujesz zostać w Siedlcach czy chcesz szukać nowego klubu, grającego o wyższe cele?
Będzie o czym myśleć. Na tę chwilę nie mam żadnych planów. Jest jeszcze dużo czasu, sezon się skończył tylko dla niektórych. Z roku na rok w naszej lidze zachodzą duże zmiany, za wcześnie na jakiekolwiek decyzje.
źródło i foto: własne

DODAJ KOMENTARZ

ZOBACZ TAKŻE

KONTRAHENCI

PATRONAT MEDIALNY

PATRONAT MEDIALNY

;